"Jeszcze będziemy szczęśliwi" - Enrico Galiano



Zdecydowanie jest to najpiękniejsza książka z kategorii literatury młodzieżowej jaką miałam przyjemność ostatnio czytać. Bałam się tego, że okaże się banalna i oklepana, że głównym wątkiem będzie tutaj młodzieńcza miłość między dwoma nastolatkami i złamane serce, a było zupełnie inaczej! 
Na początku poznajemy Gioię, skrytą i nieśmiałą szesnastolatkę, której pasją jest robienie zdjęć. W życiu i domu nie ma ona niestety lekko i ma bardzo trudną sytuację z rodzicami, którzy są alkoholikami i stosują przemoc. Bardzo podobało mi się ukazanie jej relacji i uczuć względem rodziców, ponieważ małymi krokami dowiadywaliśmy się o nich coraz więcej. Gloria ma również wyimaginowaną przyjaciółkę Tanię, która pomaga jej w podejmowaniu wielu ważnych decyzji. 

Pewnego dnia uciekając z domu spotyka Lo. Zaprzyjaźniają się, rodzi się między nimi uczucie i... chłopak znika. I tutaj dopiero zaczyna się dziać i tak jak początek może Was nudzić i wydać się oklepany to od tego momentu nie będziecie mogli się oderwać od książki. Do samego końca będziecie się zastanawiać czy chłopak rzeczywiście istnieje, czy może tak jak Tania jest tylko wymysłem wyobraźni samotnej nastolatki? 

Książka pełna jest życiowych prawd, pięknych cytatów, które zapadają w pamięć i ważnych myśli. Uwielbiam również obcojęzyczne słówka, którymi interesuje się Gioia! Pojawiają się one w książce, a na końcu jest z nimi specjalny słowniczek. Są to słowa, które występują tylko w danym języku i nie są one przetłumaczalne na inny. Mamy np. komeroshi co z japońskiego oznacza pierwszy podmuch zimnego wiatru, oznaczający, że zbliża się zima! Ja uwielbiam takie ciekawostki, a książce z całego serca Wam polecam! 


"Skały jako jedyne, no dobra, pokruszone na tysiące kawałków, ale istnieją od zawsze. Odkąd pamiętam, fascynowało mnie trzymanie w ręce kamienia i myślenie, że przemierza świat od pięciu miliardów lat."

"Gioia patrzy mu w oczy. Rozumie, prawie natychmiast, że nie ma w nich nic nadzwyczajnego. To światło, które z nich bije, jest nadzwyczajne. To światło ją fascynuje."

"Glow and Shadow. Walka o marzenia" - Ana Rose


Książka "Glow and Shadow" jest idealna dla miłośników lekkiej erotyki, powieści obyczajowych i new adult, romans również się tutaj wplecie! Idealna do przedpołudniowej kawy i wieczoru z kieliszkiem wina! Bardzo kobieca, lekka i... wciągająca! Do ostatnich stron trzyma nas w napięciu i podczas jej czytania na pewno nie będziecie się nudzić.

Jest to historia Aidena i Avy i podczas jej trwania przeniesiemy się do słonecznego Los Angeles. Ona jest młodą kobietą, której marzeniem jest zostanie cheerleaderką w drużynie piłkarskiej LA Galaxy, on jest jej jednym z czołowych zawodników. Wysportowany, przystojny i oczywiście bardzo pewny siebie. Okazuje się, że będą musieli mieszkać pod jednym dachem, jak ta historia dalej się potoczy? Czy przeszłość nie wrócić w najmniej oczekiwanym momencie? Kto z tej historii wyjdzie szczęśliwie? 

W książce autorka zastosowała świetny zabieg i rozdziały mamy pisane z dwóch perspektyw. Wydarzenia widzimy zarówno z jego, jak i z jej strony. Widzimy jak oboje postrzegają daną sytuację i jak wyglądała ona z ich strony. W książce język jest mocny, cięty i na pewno będziecie się nudzić! Wszystko napisane z humorem, odrobiną pikanterii i lekkim językiem! Idealna odskocznia od codzienności! 

"Samobójca" - Agnieszka Ziętarska


Porwała mnie historia Flory, porwał mnie świat, który w tej książce stworzyła Pani Agnieszka i porwała mnie pierwsza część serii Niezmienni!

Rzadko zdarza mi się sięgać po fantastykę, a do tego fantastykę new adult, ale bardzo się ciesze, że przeczytałam "Samobójcę". Powiem Wam tylko, że opis tej książki nie zdradza nam praktycznie nic co znajdziemy w jej wnętrzu! Szybko dowiadujemy się kim jest tytułowy samobójca i do końca tej książki trzymamy za niego kciuki. Podoba mi się intryga w tej książce, uwielbiam jak mamy odrobinę tajemnicy. Tutaj obok normalnych ludzi żyją również Niezmienni. Każdy z nich posiada jedna z czterech ważnych funkcji i tak oto mamy: Opiekuna, Twórcę, Nauczyciela i Koszmar. Kim są naprawdę i na jakich zasadach funkcjonują? Tego zdradzać Wam nie będę, ale cichutko liczę i wiem, że w kolejnych częściach tego cyklu będziemy poznawać ich coraz lepiej i powoli zgłębiać historię ich istnienia. W tej części dostajemy tego tylko zalążek, który kusi i skłania nas do sięgnięcia po kolejne książki! 

I ta okładka! Dwie kolejne, które mamy pokazane w tej książce również urzekają minimalizmem i klasą! Ja chętnie sięgnę po kolejne części tej serii i dowiem się jak skończy się historia zwykłej dziewczyny i Niezmiennego! 

"Drogi Evanie Hansenie" - Val Emmich



Książka niby NewAdult, a wciągnęła mnie w 100% i co najważniejsze porusza bardzo ważny problem. Jak pewnie wiecie przez ostatnie lata zauważa się wzrost liczby samobójstw u osób niepełnoletnich. Coraz więcej nastolatków postanawia odebrać sobie życie. Co nimi kieruje? To właśnie przybliży Wam Evan. 
Sam jest chłopcem z problemami, nie potrafi otworzyć się i nie czuje się akceptowany przez kolegów ze szkoły. Jego terapeuta każe mu pisać do siebie samego listy i tu wszystko się zaczyna... Niestety jeden z tych listów trafia w niepowołane ręce. Connor, który go zabiera, popełnia samobójstwo. List przy nim znajdują bliskie mu osoby i uważają, że to on napisał go do swojego przyjaciela. Evan wykorzystuje moment, obawia się powiedzieć jego rodzicom prawdy. Myślą oni, że byli ze sobą przyjaciółmi, chcą go jak najlepiej poznać. Można powiedzieć, że wchodzi do ich rodziny, a jak wiadomo kłamstwo ma krótkie nogi i zaczyna się robić coraz bardziej niebezpiecznie. Było mi go szkoda! Było mi szkoda jego, było mi szkoda rodziny Connora i mamy Evana, było mi szkoda uczniów, nauczycieli i wszystkich, którzy pojawili się w tej książce. Widzimy jak wiele zmienia decyzja jednej osoby. I to osoby, która myślała, że nikt jej nie zna i dla nikogo nie jest ważna. Jaki to ma wpływ na całe lokalne społeczeństwo. Jak ogrom tragedii może mimo wszystko zbliżyć do siebie ludzi. Według mnie nie jest to książka tylko dla młodzieży, ale dla niej zdecydowanie powinna być obowiązkowa! Jest napisana wspaniałym językiem, jest w niej dużo ważnych i mądrych rzeczy. Mam nadzieję, że literatura NewAdult będzie właśnie tak wyglądała! Będzie miała przekaz i mądrość, a nie była jakimiś lekkimi romansami!


Jeśli będziesz wybierał najłatwiejszą drogę, w końcu stracisz kierunek i skończysz w miejscu, w którym nie chciałbyś się znaleźć.I nie będziesz miał pojęcia, jak wrócić do domu.

Nieważne, co robię i dokąd idę, zawsze mi przypomina. O czym? O tym, kim jestem. Kim mógłbym być. Kim powinienem się stać. [...] To prezent, który od niego dostałem. Pokazał mi, że nie jestem sam. Że ja też się liczę.

Obserwatorzy

Copyright © *Wolne Litery*