"Córka mordercy" - Jenny Blackhurst
Przepadłam w tej historii! Książka, która uczy i która pokazuje nam ważny kawałek historii. Kawałek o którym ja nigdy wcześniej nie słyszałam! Żałuje, że trafiła do mnie tak późno, ponieważ swoją pierwszą premierę miała już ona w 2007 roku! Teraz przy okazji ukazania się drugiego tomu od autorki wydawnictwo przypomniało nam o niej. Obie książki są przepięknie i spójnie wydane i już nie mogę się doczekać aż sięgnę po "Pewnej sierpniowej nocy".
"Wyspa" to mroczna historia Spinalogi. To właśnie tutaj w latach 1903-1957 znajdowało się jedno z ostatnich w Europie leprozoriów - czyli miejsc gdzie była kolonia trędowatych! Autorka poza tym, że świetnie przybliża nam historię tego miejsca, to buduje piękną sagę rodzinną. Uwierzcie mi .. przepadniecie! Książka nie raz złamała mi serce i pokazuje z jak wielką niesprawiedliwością i z jak ogromną pokorą mierzyły się osoby na które tak naprawdę padł wyrok tej zsyłki. To zdecydowanie czarna plama w historii Grecji. Rozdzielane były rodziny - z dnia na dzień musieliśmy pożegnać się z bliską osobą wierząc, że spadła na nią jedna z najgorszych chorób. Na całe szczęście w 1957 udało się znaleźć lek na trąd który wielu osobom pozwolił uciec z tego "więzienia". Wielu z nich jednak nie miało już gdzie wrócić - rodzina postanowiła się od nich odwrócić, a sami byli po ciężkiej chorobie i nie potrafili wrócić do społeczeństwa.
Co ważne - autorka za napisanie książki i przybliżenie historii Spinalogii otrzymała honorowe Greckie obywatelstwo! Obecnie jest to ważne miejsce na turystycznej mapie tego kraju.
Na co dzień raczej nie sięgam po książki fantastyczne. Wole thrillery, kryminały i powieść faktu , tutaj autorka potrafi tak zaczarować i przenieść nas w tak inny wymiar, że sami nie będziecie mogli się od niej oderwać! Cudowne połączenie powieść obyczajowej z odrobiną subtelnej magii i czarów - nawet nie zorientujecie się kiedy wplecie je ona w swoją historię.
Przeniesiemy się do urokliwego hiszpańskiego miasteczka pod koniec wieku XIX. To właśnie tutaj swoje winnice ma rodzina , nad którą od lat ciąży klątwa. Gloria razem ze swoimi dwoma rudowłosymi siostrami będzie się starała, aby ich winnice znowu wydały owoce, a w butelkach znowu pojawiło się wino! Autorka wręcz hipnotyzuje słowem! Sami poczujecie zapach tego starego, zmęczonego domu, powąchacie zapach od lat zamkniętych piwnic i zobaczycie te dojrzewające i pęczniejące w gorącym słońcu owoce! Przez tę książkę się płynie! Ja jestem oczarowana twórczością autorki. Z utęsknieniem wyczekuje jej kolejnej powieści. Spróbujcie i Wy !
Tego autora nikomu na pewno przedstawiać nie trzeba! Na lubimy czytać przy jego koncie mamy obecnie aż... 151 książek! Jestem ciekawa ile tak naprawdę ukazało się w Polsce, a ile na świecie oraz na ile języków zostały one przetłumaczone. Każdy z nas chociaż kojarzy postać jaką jest Stephen King, a książka, którą tutaj widzicie, to oczywiście jego najnowsze dzieło! Miała już swoją premierę na początku marca, a ja przeczytałam ją już jakiś czas temu, ale opornie mi ostatnio idzie zbieranie się do recenzji. Do tego przeczytałam ją błyskawicznie! Dwie wieczory i było po 400 stronicowej książce, która wciągnęła mnie od samego początku.
Oczywiście kategoria jaką tutaj mamy to horror, chociaż powiem Wam szczerze, że nie jest to ten z najstraszniejszych horrorów Kinga. Ja trochę bym ją momentami nawet podciągnęła pod kryminał albo obyczajówkę i jak dla mnie był to jej ogromny plus! W książce nie ma aż tyle fantastyki, ale mamy chłopca, który... widzi dusze osób, które dopiero co zmarły i nie zdążyły jeszcze "przejść" na drugą stronę. Dar, bądź przekleństwo, które on posiada mocno oddziałuje na jego życie i powoli prowadzi do klęski. Jakiej? Tego oczywiście nie mogę Wam zdradzić. Umiejętność czasami mu się przyda, a czasami udowodni, że lepiej jest nie łączyć ze sobą tych dwóch światów.
Mnie powieść wciągnęła i dobrze mi się ją czytało, chociaż nie jest to jakiś najmocniejszy horror autora. Ja oceniłabym ja na takie 7/10!