"Zaakceptuj siebie" - Silvia Congost





 Kolejna książka Pani Silvi Congost, która ma w sobie mądrą i piękną treść. Uwielbiam mądrość autorki i to z jaką lekkością potrafi nas czegoś nauczyć i pokazać. W tej nauczymy się, jak być swoim przyjacielem, doceniać siebie, nie krytykować i zyskać wewnętrzną pewność i moc.


Książka podzielona jest na dwie części. Pierwsza mówi nam o tym czym w ogóle jest poczucie wartości, a druga o tym jak umocnić je w sobie i jest o automatycznym poczuciu wartości. To co mi się w niej podobało, to lekkość z jaką autorka pisze i tłumaczy rzeczy. Do tego jest w niej naprawdę dużo ćwiczeń, porad i faktów, które dokładnie przeczytane i przeprowadzone są w stanie nam naprawdę pomóc! Na pewno każdy z nas porównuje się z innymi, czuje się w niektórych sytuacjach niepewnie - zdecydowanie, autorka udowadnia nam, że warto z tym pracować i czuć się z samym sobą pewniej i lepiej.


Dodam, że jest pięknie wydana i będzie idealnym pomysłem na prezent dla bliskiej osoby, przyjaciółki. Jest to książka do której będziecie wracać regularnie i z którą powinno się pracować, a nie tylko przeczytać i odłożyć na półkę. Zdecydowanie - godna polecenia!


OPIS 

"Książka Silvii Congost "Zaakceptuj siebie. Jak zaprzyjaźnić się ze sobą i docenić swoją wartość"

BESTSELLEROWY PORADNIK GURU ZDROWYCH RELACJI

Uważasz, że nie zasługujesz na miłość i szczęście?

Rezygnujesz z czegoś, na czym ci zależy, bo z góry zakładasz, że ci się nie uda?

A może masz problem ze stawianiem granic?

Jeśli boisz się odrzucenia, stale porównujesz się z innymi i potrzebujesz aprobaty z zewnątrz, żeby poczuć się lepiej – czas zaakceptować siebie. Odważ się wyjść ze swojej skorupy i pokazać światu, jaka naprawdę jesteś!

Przed tobą pierwszy krok do trwałej zmiany i podwyższenia samooceny. Z tym poradnikiem nauczysz się, jak zadbać o swoje wewnętrzne dziecko, odrzucić błędne przekonania o sobie oraz wzmocnić poczucie własnej wartości i w pełni siebie docenić.

„Zaakceptuj siebie. Jak zaprzyjaźnić się ze sobą i docenić swoją wartość” to książka kompas, która wskaże Ci kierunek w złożonym procesie budowania wysokiej samooceny, a także tworzeniu zdrowych przekonań o sobie, stawianiu granic, uciszaniu wewnętrznego krytyka i dbaniu o swoje wewnętrzne dziecko.

To praktyczny poradnik o wzmacnianiu poczucia własnej wartości, dzięki któremu zostaniesz swoją najlepszą przyjaciółką i zaczniesz traktować siebie z czułością, wyrozumiałością i miłością.

„Zaakceptuj siebie” to książka nie tylko dla fanów poradników Stefanie Stahl i Alexandry Reinwarth, ale również dla każdego, kto wątpi w siebie i swoje możliwości, nie docenia własnych osiągnięć i ze strachu przed porażką chowa się w swojej strefie komfortu.

Zostań swoją najlepszą przyjaciółką!

„Zaakceptuj siebie” rozbija poczucie własnej wartości/samo-ocenę na czynniki pierwsze i pokazuje, co możemy zrobić, aby nasze życie zyskało nową jakość. Ten poradnik wprowadzi cię w zupełnie nowy wymiar dbania o siebie.

Marta Niedźwiecka

AUTORKA BESTSELLERA Pokochaj siebie. Jak zbudować dobrą relację z samą sobą

"Zaakceptuj siebie. Jak zaprzyjaźnić się ze sobą i docenić swoją wartość" - poradnik Congost

Silvia Congost jest ekspertką od zdrowych relacji, psycholożką specjalizującą się w obszarach samooceny, zależności emocjonalnej i konfliktów w związkach. Z uwagi na własne doświadczenia – udało jej się uwolnić z toksycznej relacji – z zaangażowaniem pomaga innym w zrywaniu więzi z destrukcyjnymi osobami oraz w budowaniu poczucia własnej wartości i uczy, jak tworzyć zdrowe związki. Jest autorką dziewięciu bestsellerowych poradników, a jej poradom zaufały już tysiące czytelniczek."

"Dwór rusałek" - Dorota Gąsiorowska

 


Wiecie co zbliża się wielkimi krokami? Przed nami oczywiście NOC KUPAŁY! A jak mamy przed sobą najbardziej magiczną słowiańsko noc w kalendarzu, to zdecydowanie pora na serię od Pani Doroty Gąsiorowskiej "Dni mocy". 
Do mnie książka "Dwór rusałek" dotarła już jakiś czas temu, ale postanowiłam, że poczekam z nią do czerwca! Co roku, właśnie w tym okresie sięgam po książki ze słowiańskimi legendami w tle i jak dla mnie jest to najlepsza pora na te właśnie powieści! Nabierają one jeszcze większej magii i jeszcze lepiej się je czyta! Próbowaliście? Jeśli nie, to zdecydowanie macie co nadrabiać! 
Przed nami drugi tom serii i tak samo świetny, jak pierwszy. Tych książek nie musicie czytać w kolejności - każda z nich to niezależna, magiczna historia. W tej bliżej spotkamy się z Olgą, która w pierwszym tomie, była postacią drugoplanową. Razem z nią przeniesiemy się do pięknego Wilna i na Podlasie! Autorka wręcz czaruje swoim słowem i przenosi nas w zupełnie inny wymiar! Historia niby prosta i banalna, a okraszona wierzeniami słowiańskimi, magią i legendą. Jest cudownie!  Polecam! Musicie sięgnąć po nią jeszcze w czerwcu! 


"Makramy i inne cuda ze sznurka" - Paulina Kmiecik

 


Dzisiaj niedziela, a w niedzielę miały być te książki, które polecam najbardziej. W tamtym tygodniu niestety pokonał mnie czas, ale w tym przybiegam do Was z tą prawdziwą perełką, którą otrzymałam od @znak.com.pl !
Ta książka, to prawdziwa skarbnica wiedzy, którą ja przeczytałam od deski do deski i którą cały czas się zachwycam. Jest to poradnik, który specjalnie dla nas wydała Paulina Kmiecik @makramowysplot i tym samym zdradziła nam wiele tajników powstawania makram! Ta książka pozwoli odnaleźć się Wam w świecie sznurków, które ostatnio są tak popularne i modne. Ja jestem nią zachwycona!
Zacznijmy od tego, że książka ma w sobie wszystko dla osoby początkującej. Autorka zdradziła nam w niej wiele tajników, do których sama na pewno dochodziła przez lata! Wielu z tych informacji nie da się tak po prostu znaleźć w Internecie, tylko samemu, drogą prób i błędów trzeba je poznać. My mamy tutaj wszystko czarno na białym! Dla mnie najbardziej kluczowe i ważne okazały się takie informacje, jak rozpisanie dokładnie rodzajów sznurka, czy przelicznik ile powinniśmy go użyć do danego wzoru! Szukałam tego bardzo długo - tutaj miałam to od razu. Poza podstawowymi informacjami mamy również przykłady prac, które za pomocą tej książki możemy sami stworzyć - ja już wiele z nich zrobiłam! Wszystko jest dokładnie rozpisane i podzielone, co dla osoby początkującej jest bardzo ważne. Sama robiłam między innymi podkładki, kwietniki, makramę, a teraz będę się zabierała za torebkę!
Wiele osób chcąc sięgnąć po tę książkę pyta czy jest to lektura do której się wraca - zdecydowanie tak! Ja mam ją zawsze pod ręką i cieszę się, że autorka postanowiła podzielić się z nami tak dokładnymi "przepisami" na swoje dzieła! Chapeau bas!



"Stoicyzm uliczny. Jak oswajać trudne sytuacje." - Marcin Fabjański

 




"Stoicyzm uliczny - czyli jak oswajać trudne sytuacje" to książka od , która po latach wróciła na rynek wydawniczy i jest to jedna z kultowych książek Marcina Fabjańskiego. Jej pierwsze wydanie ukazało się w 2010 roku! 


Jak już możecie się domyślić jest to książka o samorozwoju. Wiecie czym jest stoicki spokój? Czym kierowali się pierwsi myśliciele wprowadzając go do swojego życia? Marcin Fabjański, który jest autorem tego poradnika od lat jest praktykującym stoikiem i swoje doświadczenie przeniósł na kartki tej książki. Jest to idealna publikacja dla osób, które za dużo myślą, które analizują i zamartwiają się niepotrzebnymi sytuacjami oraz wydarzeniami. Pokazuje nam on jak odsunąć od siebie myśli, na czym się skupić i jak bardzo może nam to pomóc. W książce podoba mi się to, że jest ona napisana bardzo praktycznie! Nie mamy tutaj długich wstępów, kawałków starożytnej historii, której i tak pewnie byśmy nie zapamiętali, tylko opisane sytuacje z naszego życia, które zdarzyć się mogą każdego dnia. W książce jest aż 45 momentów, które mogą u nas wywołać stres i zbyt mocno angażować nasze myśli. Mamy np. rozdziały zatytułowane "przeprowadzka", "porażka w zmaganiach", "w przedziale z obcymi", "zgubione klucze" , czy "odrzucone zaloty". Brzmi życiowo? No pewnie! 

Rozdziały są króciutkie, składają się one z krótkiej sentencji, znaczenia oraz oswajania sytuacji. Porady też nie są długie, rozbudowane, są to raczej krótkie rady, które możemy zacząć wprowadzać do swojego życia. Jak dla mnie ta książka to taki przedwstęp dla osób, które stoicyzm chciałyby na co dzień wprowadzić do swojego życia. 

Do tego jest ona przepięknie wydana, więc będzie bardzo dobrym pomysłem na prezent! 

"Życie zero waste" - Katarzyna Wągrowska



Od dawna chciałam wprowadzić do mojego życia zero waste, ale kompletnie nie wiedziałam od czego zacząć i jak się za to zabrać. Jedynym zero waste, jakie starałam się u siebie używać, to było stosowanie torebek eko, zamiast zwykłych reklamówek, chociaż jak wiadomo nie zawsze i nie do wszystkiego. Ta książka małymi kroczkami mówi nam po kolei co powinniśmy zmienić i jak dokładnie to zrobić. 
Po pierwsze jest ona podzielona na główne działy i obszary w naszym domu w których powinniśmy wprowadzić zero waste. Zaczynamy od kuchni - jak wiadomo to stąd bierze się u nas najwięcej śmieci. Wszystkie reklamówki, opakowania po mleku, sokach, mięsie, resztki jedzenia, obierki... dużo można wymieniać! Autorka na wszystko ma rozwiązanie! I co najważniejsze wszystko małymi kroczkami, bez radykalnych zmian. Od razu zaznacza nam, że nie będzie, to na początku dla nas proste i opisuje swoje problemy z jakimi musiała się spotkać i z którymi spotyka się cały czas. Książka jest bardzo życiowa! 
Znajdziemy w niej również przepisy, przepisy na dania, przepisy na kosmetyki, na kiszenie, suszenie i mrożenie. Dowiemy się co można zrobić z wodą po gotowaniu np. ziemniaków! Mamy również bardzo dokładnie rozpisane kompostowanie, co robić z biletami i dokładne checklisty, które pomogą nam wszystko uporządkować. Ja osobiście jestem zakochana w toniku pietruszkowym! 
Książka naprawdę do tematu podchodzi kompleksowo. Jeśli zero waste na 100%, to będzie dla Was za dużo, to i tak uważam, że warto po nią sięgnąć, bo naprawdę ten sposób na życie może nam wiele ułatwić. 

Podsumowanie LUTEGO!



Czas pędzi! Dzisiaj kalendarz pokazał nam już 1 marca i zdecydowanie coraz bliżej czujemy wiosnę! Mam nadzieję, że pogoda nie zaskoczy nas negatywnie i będziemy już mogli się nią cieszyć. Dzisiaj przybiegam z podsumowaniem lutego i w tym miesiącu na półeczkę "przeczytane" wpadło mi aż 14 książek! Niektórzy pytają "JAK?" , a no tak, że do pracy muszę sporo dojeżdżać i czytam w drodze! Dla mnie to idealne rozwiązanie! 

TOP 3 z tego miesiąca? Zdecydowanie na wyróżnienie zasługuje książka od Wydawnictwa Muza - "Cisza białego miasta" - genialny thriller, który dopiero co miał premierę i ja szczerzę wierzę, w jego ogromny sukces! Na podium wpada również wyczekana druga część "Marzyciela", czyli "Muza Koszmarów" - jej nie mogło tutaj zabraknąć! I trzeci na listę wpada "Samobójca" od  Pani Agnieszki Ziętarskiej! To dopiero początek i ja już nie mogę doczekać się kolejnych części (mimo, że po fantastykę sięgam rzadko!)
I wyróżnić MUSZĘ też "Trafikanta"! Piękna i wzruszająca książka. 

A o niektórych już pisałam i zachęcam Was do przejrzenia ich recenzji: 

TAM GDZIE JESTEŚ - Tomasz Betcher
W CZEPKU URODZONE - Weronika Nawara



"Eva" - Arturo Perez-Reverte


Ta książka tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że o wiele częściej powinnam sięgać po thrillery szpiegowskie. Mimo tego, że jest to druga część, a ja pierwszej nie czytałam, to nie miałam problemu z odnalezieniem się w akcji i w poznaniu bohaterów. 

Przenosimy się do lat `30 w Maroko! I jak taka książka może nie być dobra? Ja już pokochałam ją za sam klimat i atmosferę jaką w niej mamy. Ponad to świetna intryga, akcja i tajemniczy statek wypływający z portu z toną złota na pokładzie. Komu w końcu uda się je zdobyć? Czy kapitan ulegnie pokusie? 

Główny bohater bezwzględny i mściwy. Zdecydowanie nie będzie nikogo oszczędzał w drodze po swój cel. Eva? Chyba jeszcze gorsza! Żałowałam tylko tego, że nie było jej odrobinę więcej w tej książce! Tak naprawdę mimo, że jest tytułową bohaterką i mocno wpływała na postępowanie Lorenza, to jej samej było naprawdę niewiele. I po tej części, chce sięgnąć po pierwszą! Bo już wiem, że odegrało się tam coś ważnego między nimi i chciałabym dokładnie dowiedzieć się co!

"Wyznania przedsiębiorcy pogrzebowego" - Caleb Wilde


Książka, której już sam tytuł może nas przerażać. Ja wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć i sprawdzić co skrywa ona w swoim wnętrzu! 
Jak od razu można się domyślić jest to książka napisana przez przedsiębiorce pogrzebowego. Caleb Wilde mieszka w Stanach i zdecydowanie ten zawód był wpisany w jego życie. Zarówno rodzina jego mamy, jak i taty od lat prowadzi swój własny zakład pogrzebowy. Od małego był blisko, śmierć w jego domu, to było coś zupełnie normalnego i dzięki temu potrafi śmiało i odważnie podejść do tematu, który dla wielu osób może być tabu. 
Książka pełna jest jego osobistych przemyśleń i refleksji na temat życia oraz śmierci. Pokazuje to nam na wielu konkretnych przykładach i osobach. Uczy nas jak powinniśmy się z nią obyć, reagować na nią i co najważniejsze jak poradzić sobie z ogarniającą nas żałobą. 
Macie tutaj ukazane jak wygląda dzień z życia przedsiębiorcy pogrzebowego, z czym się on zmaga, jednak to nie to jest na pierwszym planie. Ja liczyłam, że trochę lepiej zobaczę jak wygląda ten zawód od podszewki, jednak jak widać cel autora był zupełnie inny. Mimo to, dla mnie jest to bardzo wartościowa książka i taka ,która może nas dużo nauczyć i pozwolić spojrzeć na stratę bliskiej osoby trochę inaczej. Przyznam się jednak szczerze, że brakowało mi w niej opisów dokładnych zabiegów jakie wykonuje przedsiębiorca pogrzebowy czy opisu, jak to wszystko wygląda. 

WYDAWNICTWO: Znak
LICZBA STRON: 330
DATA PREMIERY: 13.02.2019

Obserwatorzy

Copyright © *Wolne Litery*