listopada 15, 2019

"Pan przypadek i cykliści" - Jacek Getne r- RECENZJA

"Pan przypadek i cykliści" - Jacek Getne r- RECENZJA




Z autorem serii o Panu Przypadku spotkałam się już wcześniej podczas czytania jego powieści "Podejrzany na wieki wieków". Wtedy spodobał mi się styl jego pisania i stwierdziłam, że chętnie sięgnę i po tę książkę.

Po pierwsze urzekła mnie jej okładka! Od razu rzuca się ona w oczy i przykuwa uwagę. Miałam lekkie obawy przed rozpoczęciem czytania tej książki, ponieważ jest to już 8 tom serii, a ja wcześniejszych nie czytałam, ale jak się szybko okazało niesłusznie. Od razu udało mi się wejść w całą historię i nie miałam żadnych problemów ze zrozumieniem jej. Kolejność tomów nie ma tutaj aż takiego wpływu i spokojnie możecie zacząć czytać od tej książki, a następnie sięgnąć po poprzednie.

Książka jest przyjemna i bardzo szybko się ją czyta. Lekka historia, z wieloma zabawnymi momentami, które na pewno wywołają u Was uśmiech. Mamy też oczywiście tajemnice, którą Pan Przypadek postara się rozwiązać. Już jak sama okładka i tytuł nam mówi związaną z rowerami i cyklistami! Nie jest jakaś mroczna i skomplikowana, ale mi bardzo się podobała. Jest to bardzo lekka literatura i idealna na jesienne wieczory. DO tego dużo barwnych postaci, a szczególnie Teodora i Zygryda, które na długo pozostaną w mojej pamięci!

Książkę polecam dla osób, które lubią lekkie książki z tajemnicą do rozwiązania w tle. Do tego nie jest ona długa i szybciutko się ją czyta, Mi bardzo podoba się styl pisania autora i chętnie sięgnę po jego inne książki.

Ksiazkę odebrałąm za punkty w serwisie Czytam Pierwszy.

www.czytampierwszy.pl

listopada 10, 2019

"Żmijowsko" - Wojciech Chmielarz

"Żmijowsko" - Wojciech Chmielarz


Wow! Co za zakończenie książki. Kompletnie się go nie spodziewałam, wcisnęło mnie w fotel i sprawiło, że ciężko jest mi o tej książce zapomnieć. Jest to moja druga powieść Pana Wojciecha Chmielarza i zdecydowanie jest jeszcze lepsza niż poprzednią, którą czytała.

W książce czas podzielony mamy na teraz, wtedy i pomiędzy. Wszystko odnosi się do czasu, kiedy w miejscowości Żmijowisko zaginęła Ada. To właśnie ta nastolatka, wraz z rodzicami i grupą ich przyjaciół wybrała się tam na wakacje. Nastolatka jak to nastolatka. Wybuchowa, sfrustrowana i zła, że rodzice, a dokładniej jej mama postawili na swoim i zabrali ją ze sobą na wakacje. Wakacje jednak nie potoczyły się, tak jak planowali, a ich życie w przeciągu jednej nocy wywróciło się całkowicie do góry nogami.

W książce dużo się dzieje i mamy bardzo dużo różnorodnych postaci, a wszystko jest tak napisane, że nawet przez moment w tej historii się nie zagubicie! Są rodzice, są przyjaciele, są miłości z lat młodzieńczych, biznesmeni, sfrustrowane dzieci i mieszkańcy wioski. Cały czas coś się dzieje i coraz mocniej wchodzimy w ich życie i w relacje, jakie mają między nimi miejsce. Oj jest gorąco! Sami możecie się domyślać, ile się dzieje w grupach przyjaciół z lat szkolnych! Jestem zachwycona tym kryminałem i szczerze Wam go polecam. Nawet przez moment podczas jego czytania nie będziecie się nudzili, a mi ciężko się było od niego oderwać. Nieprzespana noc gwarantowana!

"Wiele w Polsce się zmieniło i wiele się zmieni, ale jedno pozostanie niewzruszone aż do końca świata - przekonanie, że gorzała jest święta."

"Czy tak naprawdę na tym ma polegać dorosłe życie? Na ciągłym poprawianiu wszystkiego i nieustających rozczarowaniach, bo to, co wydaje się tak blisko, na wyciągnięcie ręki, w ostatniej chwili ci umyka?"


listopada 09, 2019

"Pan przypadek i cykliści" - Jacek Getner

"Pan przypadek i cykliści" - Jacek Getner


Kolejna odsłona Pana Przypadka! To już jest ósmy to jego przygód i tym razem tytuł brzmi "Pan przypadek i cykliści". Czy znacie te książeczki? Ja jestem jej bardzo ciekawa. Nie jest ona długa, ponieważ ma zaledwie 230 stron, ale mam nadzieję, że będzie bardzo wciągająca. Okładka za to od razu przykuła moją uwagę! Prosta, ale za to klimatyczna i nawiązuje do tytułu książki. Zostawiam Wam dzisiaj z opisem tego cudeńka! 

"Pan Przypadek i cykliści to już ósmy tom popularnej serii komedii kryminalnych o przygodach błyskotliwego detektywa Jacka Przypadka. W tej części rozwiązuje on sprawy, które kręcą się wokół dwóch kółek. W zagadce Mistrz kierownicy już nie ucieka stara się odnaleźć mordercę, który zakradł się do snów znanego aktywisty rowerowego. W drugiej sprawie o kryptonimie Jak cię zabić, draniu? pomaga oczyścić się z zarzutów kurierowi rowerowemu, którego środowisko podejrzewa o zabicie kolegi za pomocą laleczki voodoo. W śledztwie O jedno kółko za daleko próbuje wyjaśnić, czy wypadek znanego kolarza był wynikiem uderzenia piorunu, czy raczej efektem działania bardziej przyziemnych zjawisk.
W śledztwach znów pomagają mu warszawscy bezdomni zbieracze złomu. Pani Irmina Bamber, niezawodna sąsiadka Jacka, wyrusza w rejs dookoła świata. Do jej mieszkania wprowadzają się dwie kuzynki, Zygfryda i Teodora, żądające sprawozdań ze śledztw detektywa i uważające przy tym, że potrafią rozwiązywać zagadki nie gorzej niż on."

Więcej o bohaterze można się dowiedzieć z jego bloga znajdującego się pod adresem www.panprzypadek.blogspot.com.


A moja książka jest z portalu Czytam Pierwszy i odebrałam ją tam za punkty, które zbieram! :) 

listopada 07, 2019

"Enola Holmes" - Nancy Springer

"Enola Holmes" - Nancy Springer

Nie sadziłam, że przygody Enoli Holmes, tak mocno mnie wciągną i zainteresują. Książka dla każdego i mimo tego, że głównie skierowana jest ona do młodzieży, to i dorośli mogą spokojnie po nią sięgnąć!

Autorka miała świetny pomysł na swoją serię i umieściła w niej 14 letnią siostrę samego Sherlocka Holmesa. Przed nami druga część jej przygód i jest jeszcze lepiej niż to miało miejsce w poprzedniej książce. Podczas jej czytania nawet przez chwilę nie będziecie się nudzili. Dziewczynka ma masę pomysłów, sposobów i z każdej sytuacji jest w stanie znaleźć wyjście. Sporo tutaj zaskakujących zwrotów akcji, a obok tego cały czas jest Sherlock Holmes. Czy młodsza siostra po raz kolejny wystrychnie go na dutka?

Bardzo podoba mi isę postać, jaką pokazała nam autorka tej książki. Jak dla mnie jest ona kompletna i bardzo dobrze zbudowana. Ma mocny charakterek i w około niej cały czas coś się dzieje. Z miłą chęcią sięgnę po kolejny tom przygód tej rezolutnej dziewczynki! Fani jej starszego brata na pewno znajdą w tej książce coś dla siebie. Ach noi zapomniałabym o najważniejszym! Ten wspaniały i bardzo klimatyczny Londyn! W nim nie da się nie zakochać, mimo tego, że jest mroczny.


października 27, 2019

"Ostatnia noc Olivii" - Christina McDonald

"Ostatnia noc Olivii" - Christina McDonald

Książka wciągnęła mnie od pierwszego rozdziału i już nie mogłam się od niej oderwać! Przeczytana na raz! Nie jest to wymagająca lektura, mimo tego, że porusza dość ciężką i mocną tematykę. Błyskawicznie się ją czyta, a z każdą kolejną stroną jest coraz ciekawiej!

Książka przybliża nam historię samotnej matki Abi, której córka zostaje znaleziona nieprzytomna w okolicy rzeki. Niestety lekarze mówią, że nie da się jej już uratować, jednak nie mogą odłączyć jej od aparatury szpitalnej, ponieważ... jest w ciąży! Śledczy i lekarze są zdania, że było to samobójstwo, matka jest jednak przekonana, że to ktoś chciał zamordować jej jedyne dziecko i za wszelką cenę chce dociec prawdy. W książce mamy rozdziały pisane z perspektywy Abi i jest to to, co dzieje się obecnie, oraz rozdziały z perspektywy Olivii i są one z czasu przed wypadkiem. Widzimy co działo się w życiu dziewczyny i jak mocno wpłynęło to na nią oraz na jej psychikę.

Książka porusza bardzo ważny temat. Widzimy też jak mocno zatajanie prawdy może wpłynąć na nasze życie oraz na życie naszych bliskich. Dziewczyna od zawsze wypytywała swoją mamę o to kim jest jej ojciec. Czy w końcu udało jej się to dowiedzieć? Kto za tym wszystkim stoi? Ja książkę szczerze polecam! Przeczytałam ją w jedno popołudnie.


października 26, 2019

Czytam pierwszy - portal dla recenzentów!

Czytam pierwszy - portal dla recenzentów!

Skąd te wszystkie książki? Znacie portal Czytam Pierwszy? Jeśli nie, to szybko powinniście to nadrobić. Szczególnie jeśli kochacie je tak samo mocno jak ja! To właśnie stamtąd je mam! Wiecie, że mogę wymieniać je za punkty? Całkowicie za darmo! Wiecie, że dzięki temu, że zostałam recenzentem VIP, mogę wymieniać te punkty na złotówki? Brzmi pięknie? I takie właśnie jest !

Ja na portalu zarejestrowałam się ponad rok temu. Było to jakoś w sierpniu, a mój bookstagram miał wtedy tylko miesiąc! Po niecałym miesiącu mogłam już wymienić swoje punkty na pierwszą książkę! Z tego co pamiętam, to była to chyba "Moja Jane Eyre".  Potem wszystko już poszło z górki. Pisałam recenzje, zamieszczałam je na portalu, a za nie dostawałam kolejne punkty, które mogłam wymieniać na kolejne książki! Obecnie sama się nie doliczę ile książek ze strony udało mi się zrecenzować! Była fantastyka, romans, thriller, coś młodzieżowego i lekkie obyczajówki, były też reportaże i biografie! Tam jest dosłownie wszystko i tylko od Was zależy co chcielibyście zrecenzować. Stronę polecam Wam z całego serca, mi dała ona wiele szans i otworzyła sporo drzwi. I bardzo się ciesze, że wtedy w sierpniu udało mi się tutaj trafić. Od tamtego czasu strona bardzo się rozrosła, a dziewczyny prężnie czuwają nad tym, żeby wszystko działało jak najlepiej i, żebyśmy my, recenzenci dostawali coraz to więcej wspaniałych książek! Ja portalowi nie mam nic do zarzucenia! 

Na stronie w poradniku macie wszystko dokładnie rozpisane i zobaczycie tam ile punktów jest za jaką recenzję i gdzie. Jest nawet poradnik, jak zdobyć punkty na swoją pierwszą książkę. Chcecie się zarejestrować? Zapraszam! 



października 24, 2019

"Pilny na tropie. Skarb getta" - Adam Michejda

"Pilny na tropie. Skarb getta" - Adam Michejda



Zdecydowanie, na samym początku chciałabym podziękować autorowi za tę książkę! Jak ja żałuje, że takie publikacje nie pojawiały się, jak byłam młodsza (a może o nich nie wiedziałam?). Genialne połączenie fikcji literackiej z najważniejszą historią naszego kraju. Przy jej czytaniu nie da się nudzić i myślę, że całkowicie wciągnie ona nie jednego nastolatka! Wszystko szybko się dzieje, ciągle poznajemy nowe fakty i na dodatek mamy tajemnice w tle, jej nie da się odłożyć!

Cała historia, ku mojemu zaskoczeniu rozpoczęła się za oceanem i przenosimy się aż na Manhattan! To właśnie tutaj jedenastoletni David, w spadku po swoim dziadku otrzymał jego pamiętnik! Chłopiec szybko się przekona jakie ciężkie dzieciństwo miał on w walczącej Polsce, a wychowywał się on w domu dziecka u Janusza Korczaka. Razem ze swoim tatą oraz przyjacielem postanawiają ruszyć śladami historii i odkryć czym jest skarb warszawskiego getta!

Autor bardzo mądrze i ciekawie połączył fikcję literacką z historią. Do tego książka została przepięknie wydana, a w środku znajdziemy różne ciekawe wstawki oraz ilustracje. Mi głównie podobały się te kawałki prosto z pamiętnika seniora, które wyglądały jak wklejone kartki. Ja serdecznie polecam ją i Wam i Waszym dzieciom. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie.

"Żądają ode mnie, bym własnymi rękami zabijał dzieci mego narodu. Nie pozostaje mi nic innego, jak umrzeć."

"Aż wreszcie któregoś dnia, kiedy była już bardzo słaba, poprosiła, żebym z nią posiedział dłużej. A ona trzymała mnie za rękę. I przy świetle ze świecy wydawała się taka piękna. Nawet uśmiechała się jak dawniej. I powiedziała, że jestem jej najwspanialszym facetem. I że wie, że kiedyś zrobię coś wielkiego. A wszystkie koszmary miną."

października 20, 2019

"Kwaśne pomarańcze" - Oskar Eden

"Kwaśne pomarańcze" - Oskar Eden


Oskar Eden- właśnie zadebiutował swoją książką "Kwaśne Pomarańcze". Do jej napisania zbierał się od 10 lat. Powoli rodził się w jego głowie pomysł, aż w końcu postanowił usiąść i spisać swoje przemyślenia i historie. Autor ma 45 lat, mieszka pod Wrocławiem. Jest on absolwentem wydziału nauk o społeczeństwie, a na co dzień zajmuje się on quasi-terapią osób w trudnej sytuacji życiowej. W swojej książce chciał pokazać czytelnikom prawdę o otaczającym ich świecie oraz o życiu.


Sama książka to zbiór 33 opowiadań w których autor przedstawia nam różne historie z życia. Wszystko przedstawione jest chronologicznie, od czasów dzieciństwa, do wieku męskiej dojrzałości. Tytułowe "Kwaśne pomarańcze" to oczywiście wydarzenia w naszym życiu, które symbolizować mają nasz los. Jak wiadomo nie zawsze jest on wesoły i łaskawy. Każdemu z nas czasami rzuca on kłody pod nogi i sprawia, że musimy na chwilę przystanąć i się zastanowić. Każdy rozdział w tej książce to odrębna historia. Razem z autorem między innymi przeżyjemy jego pierwsze rozczarowania miłosne, śmierć babci, czy też niezapomniany sylwester. Niektóre z nich mogą wydać się nam błahe i proste, praktycznie nic nie znaczące, inne zaś będą mocne i wzruszające.

Ta książka i słowa Oskara Edena pokazują nam, jak wiele sytuacji oraz osób w naszym życiu ma na nas wpływ i kształtuje nas. Autor poruszył też wiele bardzo trudnych i ważnych tematów. Między innymi jest to: śmierć, zdrada, przemoc psychiczna i fizyczna oraz wiele innych. Dookoła wszystkiego jest samotność. Samotność w rodzinie, w wielkim świecie i pracy. Samotność mimo znajomych, rodziców i przyjaciół. Samotność, która w którymś momencie życia dotknie każdego z nas. Czasami niespodziewanie i z zaskoczenia.

Książka mimo tego, że porusza dość smutną i mocną tematykę, to ma też wiele zabawnych i groteskowych momentów. Podczas jej czytania na pewno nie raz się uśmiechniecie! Jest też ona napisana bardzo lekkim i miłym językiem i bardzo szybko i przyjemnie się ją czyta. Znajdziemy w niej prawdę o człowieku i o życiu, które jak wiadomo nie zawsze jest słodkie i wesołe.


"No właśnie - co z tym naszym "prawdziwym" życiem? Czy na pewno jesteśmy sobie bliscy, skoro tak diametralnie różnimy się w sprawie tak istotnej jak ta?"

"Może chociaż nie zbłaźnij się w swoich własnych oczach! Tak, abyś zachował z
tego świata dla siebie samego odrobinę szacunku.
Zachował. Dla siebie. Odrobinę. Na wieczność. "


Uważam, że książka jest bardzo wartościowa i niesie ze sobą przesłanie. Mi bardzo się ona podobała. Niektóre rozdziały wciągnęły mnie tak bardzo i tak mocno, że czułam niedosyt przy ich zakończeniu. Zdecydowanie chciałabym, żeby autor pokazał nam ich ciąg dalszy i wszystko dokładnie wyjaśnił. Ta mała kropka na ich końcu tylko wzbudziła moją ciekawość i zaangażowanie w książkę.
Czy czegoś mi zabrakło w tej książce? Żaluje, że o samym głównym bohaterze, naszym współczesnym Odysie nie mamy więcej informacji. Mimo tego, że jest on głównym bohaterem i, że to z nim przemierzamy przez życie to nie wiemy o nim zbyt dużo. Autor bardziej skupił się na relacjach międzyludzkich, na emocjach jakie od odczuwa oraz na postaciach, które pojawiły się w jego życiu. Oczywiście było to bardzo dobre rozwiązanie, ale czasami zabrakło mi np. wstawki o tym czym zajmuje się nasz bohater, czy ile ma akurat lat w danej historii. Książkę polecam wszystkim osobom, które lubią analizować życie. Które lubią wchodzi w ludzką psychikę i które mają w swoim życiu takie właśnie "Kwaśne pomarańcze". Pozwala spojrzeć na niektóre sytuacje z większym dystansem, a pewnie tak samo jak i ja w pewnym momencie jej czytania będziecie się utożsamiali z niektórymi historiami i emocjami.


października 19, 2019

"Matki i córki" - Ałbena Grabowska

"Matki i córki" - Ałbena Grabowska


Maria, Sabina, Magda i Lila, cztery kobiety, cztery pokolenia i cztery niesamowite historie, które na pewno mocno Was poruszą. Razem z nimi przejdziemy przez kolejne ważne wydarzenia, które miały miejsce w naszym kraju i które go ukształtowały. Wszystko tak blisko nas, a wydające się tak nieprawdopodobne i przerażające.

Maria spędziła lata swojego życia wraz z mężem tyranem na zesłaniu na Sybirze. To tam musiała walczyć o przetrwanie, o jedzenie i urodzić swoje pierworodne dziecko. Sabina, jej córka musiała przetrwać lata więzienia w Ravensbruck. To tam trafiła do bloku kobiet, gdzie poddawane były one eksperymentom medycznym, a ich dzieci oddawane były do niemieckich rodzin. Jej córka, Magdalena musiała samotnie w czasach PRL wychować swoją córkę. Ta właśnie, po stracie bliskich sobie kobiet, pozostała sama w życiu i chce się dowiedzieć czegoś o swojej przeszłości oraz o rodzinie. Na jaw wychodzą kolejne tajemnice, które przez lata były ukrywane przez Marię i Sabinę. Czy oby na pewno wszystko da się ukryć? Czy nad kobietami i rodziną ciąży jakaś klątwa? Czy w życiu Lili może pojawić się jakiś mężczyzna?


Mnie książka porwała całkowicie i sprawiła, że ciężko mi się było od niej oderwać. Historia o kobieta i dla kobiet. Pokazująca jak przeszłość, potrafi przeplatać się z teraźniejszością i jak mocno na nią wpływa i kształtuje ją. Tajemnice jakie odkryje Lila mną osobiście wstrząsnęły i sprawiły, że książka wpada na listę książek, które chciałabym przeczytać jeszcze nie jeden raz! Szczerze ją Wam polecam. Jest bardzo wartościowa i mocna. Oby więcej takich pozycji na naszym rynku!

 "Nie znałam smutniejszego domu niż nasz." 

"-Nie! - krzyknęłam, bo co innego mogłam powiedzieć, tu, wśród tych cieni, istot, które straciły człowieczeństwo. Jak mogłam dopuścić do tego, aby powołano do życia nowego człowieka w miejscu, gdzie człowieczeństwa nie było."


października 02, 2019

"Zakon Drzewa Pomarańczy" - Samantha Shannon

"Zakon Drzewa Pomarańczy" - Samantha Shannon

Cóż mogę więcej napisać o tych dwóch cudeńkach? Dla mnie idealne książki na te długie i jesienne wieczory. Gwarantuje Wam, że otwierając je przeniesiecie się w zupełnie inny wymiar! Pełen magii, smoków i czarów. Będziecie przemierzać oceany i latać na grzbiecie prawdziwego smoka. A może przyodziejecie prawdziwą królewską szatę?  Wybór zależy tylko do Wa!? Za kim staniecie, za wschodem czy zachodem? A może pozostaniecie bezstronni? Uważajcie tylko! Z tymi książkami nie da się nie zarwać chociaż jednej nocy! Tym bardziej, że dostajecie tutaj ponad 1100 stron prawdziwej książkowej perełki! 

Zdecydowanie jest to prawdziwa perełka, jeśli chodzi o fantastykę i każdy fan tego gatunku powinien po nią sięgnąć. Uważam również, że bardzo dobrze sprawdzi się ona dla osób, które dopiero chcą zacząć swoją przygodę z tym gatunkiem książek. Na końcu mamy również zamieszczony mały słowniczek oraz spis osób, jakie pojawiły się w tej powieści z krótkim przypisem. Jest ich naprawdę bardzo dużo! Mnie koniec zszokował, niektórych rzeczy oczywiście się spodziewałam, a niektóre całkowicie mnie zaskoczyły i sprawiły, że tę książkę chce przeczytać jeszcze raz!

"- Być może powinnaś zadać sobie inne pytanie, czcigodna Miduchi - odparł. - Czy świat byłby lepszy, gdyby wszyscy byli jednakowi?"

"Wyobraziła sobie dwa szlachetne kamienie, które spadają na ziemię i pękają od środka. Takie właśnie były oczy Sabran Berethnet"


października 01, 2019

"Zakon Drzewa Pomarańczy" - Tom 2 - Samantha Shannon

"Zakon Drzewa Pomarańczy" -  Tom 2 - Samantha Shannon

Po przeczytaniu pierwszego tomu, o którym już pisałam i dodawałam jego recenzję, od razu postanowiłam sięgnąć po kolejną część i ta zachwyciła mnie jeszcze bardziej. Wszystkie wątki, które mieliśmy rozpoczęte i których nie byliśmy pewni w końcu nabrały sensu i sprawiły, że po przeczytaniu tej książki chce sięgnąć po nią po raz kolejny.

Cały czas widzimy jak obecny świat się zmienia, jak wpływa na niego podział i jak osoby ze wschodu zaczynają przenikać się z zachodem. Na świecie pojawia się coraz więcej smoków i magicznych stworzeń, które zaczynają siać coraz większe spustoszenie. My w tym wszystkim mamy coraz to mniej czasu i powoli nadciąga godzina zero, czyli czas, gdy powinien obudzić się Bezimienny. Czy zdążymy ze wszystkim i uda nam się go pokonać, czy może będzie już za późno?

W tej części wszystkie klocki, które rozłożyła przed nami autorka powoli zaczynają wskakiwać na odpowiednie miejsce. Przed nami pojawia się GENIALNIE wykreowany świat i wszystko nabiera jeszcze większego sensu. Ja niektórych rozwiązań kompletnie się nie spodziewałam i jestem nimi zachwycona! Dla mnie jest to jedna z lepszych powieści fantastycznych, jakie miałam przyjemność czytać. Na końcu tej części znajdziemy również mały słowniczek, który wyjaśni nam niektóre terminy oraz spis postaci, jakie pojawiły się w tej powieści wraz z krótkim przypisem.

Książkę szczerze polecam i dla fanów fantastyki i dla osób, które dopiero chcą zacząć swoją przygodę z tym gatunkiem. Będziecie nią zachwyceni!


"-A co ja muszę zrobić, Nayimathun?
-Nie tak brzmi pytanie, które powinnaś zadać. Brzmi ono: co my musimy zrobić?"


"- By stać się krewną smoka - powiedziała Nayimathun - trzeba czegoś więcej niż tylko wodnej duszy. Musisz mieć w żyłach morze, a morze nie zawsze jest czyste. Nigdy nie jest jednym, zawsze jest wielorakie. Jest w nim ciemność, niebezpieczeństwo i okrucieństwo. Rozwścieczone potrafi burzyć miasta. Jego głębiny są niezmierzone i zagadkowe, rzadko dotyka ich słońce. Być Miduchim to nie znaczy być nieskazitelnym, Tané. To znaczy: być żywym morzem. To dlatego cię wybrałam. W Twojej piersi bije smocze serce."

września 30, 2019

"Zakon Drzewa Pomarańczy."- Część 1- Samantha Shannon

"Zakon Drzewa Pomarańczy."- Część 1- Samantha Shannon


Po lekturze pierwszej części "Zakonu Drzewa Pomarańczy", śmiało mogę stwierdzić, że jestem oczarowana tą książką i magicznym światem, jaki zbudowała dla nas Samantha Shannon. Jest to dopiero moja pierwsza książka autorki i muszę przyznać, że wcale nie dziwią mnie zachwyty nad jej poprzednimi powieściami! Świat, który wykreowała, jest bardzo rozbudowany, a historia wielowątkowa, w tę książkę cały czas wchodzi się głębiej i głębiej. Na początku możecie czuć się trochę przytłoczeni. Jest tutaj mnóstwo miejsc, dat i co najważniejsze postaci, jednak już po kilkunastu stronach mocno wchodzimy w całą historię i do samego jej końca będzie Wam ciężko z niej wyjść.


W tej książce wszystko opiera się na tym, co wydarzyło się lata temu. Świat musiał przejść wtedy wojnę z Bezimiennym, a następnie zmierzyć się z Żałobą Wieków. To wtedy wszystko się podzieliło i każdy poszedł w swoją stronę. Wschód zaczął wyznawać smoki, traktuje ich jak swoich Bogów. To tutaj poznajemy Tane, która od małego marzy, aby dosiąść jednego z nich i stać się jeźdźcem. Czy uda jej się spełnić marzenie, czy jednak plany potoczą się zupełnie inaczej? Zachód za to smoki uważa za swoje największe zagrożenie. Zrobią wszystko, aby znów nie pojawiły się one na świecie i nie siały spustoszenia. Obawiają się ich i nie utrzymują kontaktów z ludźmi, którzy mogą twierdzić inaczej. Wszystko, co przypomina im Bezimiennego, nie powinno istnieć i oni za wszelką cenę sprawią, aby wszystkie te istoty zginęły. To tutaj mamy Imperium Cnót i młodą królową Sabran IX, która stara się chronić swój lud. Nad nią również wisi niebezpieczeństwo i ktoś za wszelką cenę chce ją uśmiercić. Czy uda mu się to zrobić? Obok niej jest jednak zawsze Ead Duryan, która strzeże królowej i coraz bardziej się do niej zbliża. Jakie ma zamiary? Czy została przez kogoś wysłana, aby ją zgładzić czy też bronić? A czym przy tym wszystkim jest tytułowy Zakon Drzewa Pomarańczy? Tego nie będę Wam zdradzała!


W obecnym świecie i książce będziemy lawirowali między postaciami i miejscami. Zobaczymy jakie życie toczy się na wschodzie, a jakie na zachodzie. Czy ich losy się znowu ze sobą przetną? Widzimy również, że powoli budzi się Bezimienny. Zaczynają pojawiać się fantastyczne istoty, które nawiedzają krainy i sieją spustoszenie. Mnóstwo tutaj smoków, wiwern i zachodnic. Książkę ciężko odłożyć, a po przeczytaniu pierwszej części od razu chcemy sięgnąć po drugą, aby dowiedzieć się, jak wszystko się potoczy i czy rzeczywiście nadciąga najgorsze niebezpieczeństwo? Ja zarwałam z nią kilka nocy i już nie mogę się doczekać, jak sięgnę po jej kontynuację! Jak macie w planach kupić wydanie dwutomowe, to od razu polecam, aby kupić dwie części na raz!

września 29, 2019

"Szczęście dla zuchwałych" - Petra Hülsmann

"Szczęście dla zuchwałych" -  Petra Hülsmann


Zacznę może od samej okładki, która mi od razu rzuciła się w oczy i sprawiła, że chciałam sięgnąć po tę książkę! Od razu skojarzyła mi się z powieściami wydanymi lata temu, dla mnie taki mały powrót do przeszłości, ponieważ obecnie uważam, że rzadko możemy się z takimi spotkać. Lekki klimat retro! Potem oczywiście zobaczyłam opis książki i już byłam pewna, że muszę ją przeczytać. Od razu mi się on spodobał i stwierdziłam, że ta obyczajowa powieść, będzie dla mnie świetnym oderwaniem od kryminałów i thrillerów, których ostatnio czytam dość sporo.

W książce poznajemy Marie, młoda kobieta, która imprezuje, bawi się i totalnie odcięła się od swojej rodziny i przeszłości. Niestety pewnego dnia jej życie zostaje przewrócone o 180 stopni. Dowiaduje się, że jej siostra ma nowotwór i prosi ją, aby na czas terapii zajęła się jej dziećmi. Do tego ma przejąć jej rolę w rodzinnym interesie i pracować w stoczni jachtowej. Na jej głowę spada nagle bardzo dużo problemów, a ona tak naprawdę w jednej chwili ma zacząć martwić się i przejmować czymś, co nie miało dla niej jeszcze niedawno większego znaczenia.

Książkę mimo ponad 500 stron czytało mi się bardzo szybko i dobrze! Widzimy przemianę głównej bohaterki, oraz powoli poznajemy jej przeszłość. Małymi kroczkami, będziemy coraz bardziej wchodzić w jej życie i coraz ciężej będzie nam się z nią rozstać! Książka ta porusza również bardzo dużo problemów, z którymi możemy się na co dzień spotkać i które tak naprawdę mogą przydarzyć się każdemu z nas. Mowa tutaj na przykład o problemach rodzinnych, czy chorobie bliskiej nam osoby. Ja polecam! Lekka, ale z ważnym przesłaniem i refleksyjna powieść, która zostanie w Waszych myślach na długo. 


„Nie chcę znowu wkładać serca w coś,
co później i tak zostanie mi odebrane”




września 23, 2019

"Rana" - Wojciech Chmielarz

"Rana" - Wojciech Chmielarz


Moja pierwsza książka Pana Wojciecha Chmielarza! Słyszałam już o nich tyle dobrego, a dopiero przy okazji tej premiery udało mi się sięgnąć po jego twórczość. Od razu się wciągnęłam. Ta książka po prostu czyta się sama i naprawdę jest ciężko się od niej oderwać. Od początku czułam się jak w serialu "Belfer", który bardzo lubię! Mamy rozpieszczonych nastolatków, prywatną szkołę, dziwną dyrektorkę i Klementynę, kobietę, która po latach przerwy pragnie wrócić do zawodu i trafia właśnie tutaj.

W książce jest bardzo dużo charakterystycznych postaci, które na pewno od razu zapadną Wam w pamięci. Tutaj od razu widać doświadczenie autora! Wie, co robi, wszystko od początku do końca jest przemyślane, a Wy nawet przez moment się między nimi nie zgubicie. Każdy od razu zapadnie Wam w pamięć. Książka jest również bardzo ciekawie podzielona, mamy lekcje i przerwy. Rozdziały zwięzłe, ale mają w sobie wszystko!

Dla mnie jest to powieść obyczajowo-sensacyjna. Mamy morderstwo, mamy prywatne dochodzenie, ale głównie mamy przeszłość, dom i rodzinę. Mamy bohaterów z problemami, rozpieszczone dzieci i kłócące się małżeństwa. Nasza główna bohaterka cały czas będzie zmagała się z ciężkim dzieciństwem i śladem, jaki ono po sobie pozostawiło. Podczas jej czytania nawet przez moment nie będziecie się nudzili. Książka dopracowana w każdym calu! Szczerze ją Wam polecam.

"Jeśli musiała, kłamała i brała na siebie ciosy przeznaczone dla innych. Na tym polegało jej życie. Zakochanie obudziło w niej marzenie, żeby było inaczej."

"Koszmary trwały od tak dawna, że czasami miała wrażenie, że stały się jej immanentną częścią. Nowym organem ciała, chociaż bolesnym i niepotrzebnym. Nowotworem snów."


września 22, 2019

Zapowiedź - "Zakon drzewa pomarańczy" - Samantha Shannon

Zapowiedź - "Zakon drzewa pomarańczy" - Samantha Shannon


Czy szukacie już książek na długie, jesienne wieczory? Ja już jestem na nie gotowa! Herbata zaparzona, a w ręku "Zakon drzewa pomarańczy"! Po przeczytaniu pierwszych 100 stron, mogę Wam śmiało powiedzieć, że genialnie się zapowiada! 

" Rozdarty świat.

Królowiectwo bez dziedziczki.

W trzewiach ziemi pradawny wróg budzi się z tysiącletniego snu.

Dom Berethnet włada Inys od stuleci. Wciąż niezamężna królowa Sabran IX musi wydać na świat córkę, by uchronić swoje królowiectwo przed zgubą – lecz u jej wrót kłębią się skrytobójcy. Ead Duryan, choć jest na dworze od lat i wyniesiono ją do rangi damy dworu, pozostaje lojalna jedynie wobec tajemniczej organizacji czarodziejek. Ma za zadanie strzec Sabran przed zakazaną magią.

Po drugiej stronie mrocznego morza Tané jest gotowa poświęcić wszystko, by zostać jeźdźcem smoków, ale los zmusza ją do podjęcia decyzji, która może zniszczyć jej życie.

Wschód i Zachód nie potrafią się wyzbyć wzajemnej wrogości nawet w obliczu wzbierających sił chaosu, żądnych na zawsze odmienić oblicze świata."

września 22, 2019

"Pamiętnik księgarza" - Shaun Bythell

"Pamiętnik księgarza" - Shaun Bythell

Zobaczyłam opis książki i tą przepiękną i kolorową okładkę z kotem w roli głównej i już wiedziałam, że tę książkę muszę przeczytać! Wszystko napisane w roli pamiętnika, a ja taki format książek uwielbiam i bardzo szybko mi się go czyta. Do tego są to zwierzenia właściciela antykwariatu w Szkocji! Prowadzi on tam "The Bookshop" i to tam się przeniesiemy. Między regały starych i niosących ze sobą historię książek! Myślę, że każdego mola książkowego powinno to zainteresować, tak było też ze mną.

Książka okazała się monotonna i jednostajna. Jeśli jesteście fanami szybkich zwrotów akcji, to tutaj raczej ich nie znajdziecie. Mimo tego, że momentami była nużąca i nudna, to czytało mi się ją dobrze. Możemy zobaczyć i poznać, trochę inne życie od podszewki. Widzimy, z czym zmaga się właściciel antykwariatu i co w pracy denerwuje go najbardziej! Plusik za napisanie książki z humorem. Było w niej naprawdę sporo zabawnych i ciekawych wypowiedzi, przy których ciężko było się nie uśmiechnąć?

Książkę polecam. Nie jest to jakaś perełka i must have, ale mimo to czytało mi się ją naprawdę bardzo dobrze. Do tego fanom czytania i antykwariatów na pewno spodoba się jej klimat. Powinniście być z niej zadowoleni. Noi ta okładka! Od razu skradła moje serce!


Oczywiście to, co jeden człowiek uznaje za dobrą książkę, ktoś inny uważa za złą - o gustach się nie dyskutuje.

Nie cierpię książek z wyrwanymi kartkami. Przyprawiają mnie o gęsią skórkę.


września 22, 2019

"Horyzont" - Jakub Małecki

"Horyzont" - Jakub Małecki

Historia wydawać by się mogło, że prosta i banalna, a tak naprawdę głęboka, ponadczasowa i refleksyjna. Zwykłe życie. Życie, które każdego dnia toczy się obok nas. Życie, które tyczyć się może naszych sąsiadów, bliskich osób, nas samych, czy też kompletnie obcych osób, mijanych przez nas na ulicy.

Poznajemy dwoje sąsiadów. Mariusza Małeckiego, 36- letniego weterana wojennego, który wrócił z Afganistanu z zespołem stresu pourazowego. To, co tam przeżył, na zawsze zmieni jego życie, pozostawi je puste, błahe i nic nieznaczące. Mamy też Zuzę, jego sąsiadkę i powierniczkę. Ona również czuje się zagubiona i niepewna, sama nie wie kim jest i powoli chce odkryć karty swojej przeszłości. Razem spędzają wieczory, pijąc wódkę i zwierzając się ze swojej ciężkiej przeszłości. Oboje wiele ze sobą niosą. Może będą mogli sobie nawzajem pomóc? A może przez ciężką przeszłość będą mieli na siebie destrukcyjny wpływ?

Ciężko mi napisać tę recenzję tak, aby nie zdradzić Wam za dużo. W tej książce każde słowo jest ważne i każdym chciałam się delektować jak najdłużej. Ciężko mi było się rozstać z tą historią, tym bardziej że książka kończy się w takim momencie, gdy chce się krzyczeć, że chcemy więcej! Chcemy dowiedzieć się, co było dalej, co stało się, gdy oboje przekroczyli drzwi tego domu. Drzwi do lepszej przyszłości, czy ciężkiej przeszłości?

Wszystko w tej książce było ważne, jak dla mnie jest to numer 1 w twórczości Pana Jakuba Małeckiego! Po zakończeniu i odłożeniu lektury czuje ogromny niedosyt. Na pewno na długo pozostanie ona w moich myślach.



W Warszawie nie ma wschodów i zachodów słońca. Noc niezauważenie przechodzi w dzień, a dzień w noc, i raczej nikogo specjalnie to nie interesuje. Wszystko toczy się własnym, niezależnym rytmem – słońca po prostu nie ma, a zaraz potem jest, by wieczorem, ukryte za budynkami, z powrotem po cichu zniknąć.


Podobno twoim jedynym problemem jest to, że nie masz już żadnych problemów.
Cieknący kran, awantura w święta, płacząca mama i dziesięć kilogramów przybranych w miesiąc, do tego przeziębienie i trzy niezapłacone raty kredytu za samochód – to wszystko nie są problemy. Problem jest wtedy, gdy do ciebie strzelają. Nic więc nie robisz z cieknącym kranem, w święta urządzasz awanturę, tyjesz i przestajesz spłacać kredyt.



września 13, 2019

"Szczęście dla zuchwałych" - Petra Hülsmann

"Szczęście dla zuchwałych" - Petra Hülsmann

A co to za perełka z retro okładką? Ja od razu się w niej zakochałam! Ten weekend planuje spędzić właśnie z nią. Jakie u Was plany czytelnicze na sobotę i niedzielę? 


OPIS 

Imprezy, wolność, beztroska − dla Marie nie ma nic ważniejszego. Wszystko zmienia się, kiedy jej siostra Christine zapada na ciężką chorobę i prosi, by na czas terapii zaopiekować się jej dziećmi. Jakby tego było mało, Marie ma przejąć jej posadę w rodzinnej stoczni jachtowej. Zupełnie nie ma ochoty na nowe wyzwanie, a tym bardziej na nowego szefa, sztywnego nudziarza o imieniu Daniel. Podczas gdy jedna katastrofa goni drugą, a życie staje się chaosem, Marie powoli zaczyna pojmować, że są na świecie rzeczy, o które warto walczyć. I że pewne sytuacje − na przykład nowa miłość − dopadają człowieka wtedy, gdy się tego najmniej spodziewa.

„Szczęście dla zuchwałych” to zabawna i wzruszająca opowieść o kobiecie, która zdecydowała się zawalczyć o własne szczęście.

Petra Hülsmann jest jedną z najbardziej popularnych i poczytnych autorek prozy kobiecej na rynku niemieckim. Pisarka ma na koncie kilkanaście powieści, a każda z nich sprzedaje się w nakładzie minimum 160 tys. egzemplarzy. Petra Hülsmann jest uwielbiana przez kobiety za swoje ogromne poczucie humoru przebijające ze stron każdej jej książki, za barwnych, nietuzinkowych bohaterów oraz chwytające za serce historie, które na długo zapadają w pamięć czytelnika


A na koniec mam jeszcze dla Was dwa linki! Fragment książki i ... przedsprzedaż! :) 

Fragment




Przedsprzedaż




września 11, 2019

"Zranione uczucia" - K.A. Figaro

"Zranione uczucia" - K.A. Figaro

Pierwsza część książki zdecydowanie mnie nie porwała i nie przekonała
do siebie. Po tą postanowiłam jednak sięgnąć zachęcona pozytywnymi
recenzjami i muszę przyznać szczerze, że jest o wiele lepiej!

Jest to kontynuacja przygód i zawiłej relacji Łucji i Dymitra. W ich
dziwnym i zagmatwanym związku zaczyna pojawiać się... uczucie! Robi
się poważniej, mocniej, a książka napisana jest o wiele lepszym
językiem. Jest to lekka i niewymagająca lektura. Ja pochłonęłam ją
błyskawicznie. Sporo w niej dalej niedociągnięć i momentów, których
kompletnie nie mogłam zrozumieć, ale widać, że autorka się rozwija i
chciałabym zobaczyć ją również w innej odsłonie, np w jakiejś lekkiej
obyczajówce.
Jeśli lubicie lekkie romanse i erotyki, to na pewno przypadnie Wam ona
do gustu.
Jeśli ktoś, tak jak i ja rozczarował się pierwszą częścią, to myślę,
że spokojnie może spróbować z tą!

września 11, 2019

"Historie podniebne" - Jakub Małecki

"Historie podniebne" - Jakub Małecki


Uwielbiam twórczość Pana Jakuba Małeckiego i tym razem również mnie nie rozczarował. Przepiękne i mocne opowiadania, które mają drugie dno i pokazują człowieka takim, jakim jest on naprawdę. Bez upiększania, słodzenia i wyolbrzymiania. 

W tej cieniutkiej książce znajdziecie 7 zupełnie różnych historii opisanych przez autora w różnej formie. Dzięki temu ta książka jest jeszcze bardziej wyjątkowa. Mamy opowiadania, mamy dramat, mamy list. Mamy ludzkie historie, życie i stratę. Wszechobecny ból, jaki nam towarzyszy i lekką radość dnia codziennego. Uważam, że jest to książka, do której każdy z nas powinien chociaż zajrzeć i na pewno znajdzie tam cząstke siebie i swojego życia. Wszystko przepięknie ujęte i oprawione! Ta książka to również ilustracje, które łapią za serce i sprawiają, że jest ona jeszcze mocniejsza. Ksiązka ponadczasowa. Dodam tylko, że z niektórymi już z tych opowiadań mogliście się widzieć wcześniej, ale i tak są one wyjątkowe i warte Waszej ponownej uwagi. 

Polecam! 


"Po wyjściu z domu należało wykonać rytuał. Patyczkami, które tata składował przy furtce specjalnie w tym celu, rzucaliśmy w okno salonu albo sypialni rodziców. Kiedy za szybą pojawiała się twarz mamy, tata unosił ręce nad głową i obracał się wkoło, a ja skakałem obok, wyginając ciało jak kawałek plasteliny. Tańczyliśmy tak przez chwilę, każdy po swojemu, a potem bez słowa obracaliśmy się i ruszaliśmy na przystanek. Przed pierwszym zakrętem patrzyliśmy, czy mama jeszcze jest. Zwykle była. Machaliśmy do niej i skręcaliśmy za róg."


sierpnia 27, 2019

"Pieszo i beztrosko" - Bonnie Smith Whitehouse

"Pieszo i beztrosko" - Bonnie Smith Whitehouse



Zacznijmy może od tego, że ta książka jest przepięknie wydana i jest bardzo podręczna, dzięki czemu bez obaw i problemów możemy ją wrzucić do torebki czy wziąć ze sobą do ręki. Okładka jest tłoczona, twarda i pozłacana, a książka w swoim wnętrzu ma wbudowaną zakładkę, która naprawdę wiele ułatwia i pomaga! 

Cała książka podzielona jest na cztery główne części i autor pokaże nam jak w krótkich i niby zwykłych spacerach odnaleźć coś więcej. Nie musicie przerabiać ich po kolei, sami możecie wybrać co interesuje Was najbardziej, lub na czym chcielibyście skupić się najpierw. Idealna dla fanów slowlife lub dla osób, których życie biegnie za szybko i potrzebują czasu dla siebie. 

Ta książka pozwoli Wam trochę zwolnić i zastanowić się nad przyziemnymi rzeczami, na które czasami w ogóle nie zwracamy uwagi, a powinniśmy! Każe nam się ruszyć z kanapy, sprzed telewizora i komputera i zacząć żyć aktywnie. Jest to bardzo mądrze i interesująco wydany poradnik, który na pewno zyska duże grono odbiorców oraz fanów. Jest to bardzo ambitna książka z którą spędzicie wiele niezapomnianych spacerów. Pozwoli Wam ona lepiej odkryć samych siebie, zwolnić i złapać potrzebny oddech. 

Książka jest również pełna przepięknych i wartościowych cytatów. Każdy przepięknie oprawiony i przedstawiony, na pewno nie przejdą one koło Was obojętnie! :) 

Przy obecnym życiu w biegu i ciągłym pośpiechu uważam, że wiele z nas powinno mieć ten poradnik w swojej biblioteczce i chociaż raz na jakiś czas brać go ze sobą na spacer. Pamiętajmy o zachowaniu równowagi i czasami o zwolnieniu. W środku jest również cała masa miejsca na notatki! Możecie w niej pisać i pisać, a za jakiś czas wracać do swoich wcześniejszych rozmyślań. Ja szczerze ją Wam polecam!





sierpnia 25, 2019

"Mroczne wybrzeża" - Danielle L. Jensen

"Mroczne wybrzeża" -  Danielle L. Jensen




"Mroczne wybrzeża" to pierwszy tom cyklu fantasy, który zdecydowanie zasługuje na Waszą uwagę. Autorka zaczęła pisać tę książkę już w 2007 roku i jest to jej pierwsza powieść jaką miałam okazję przeczytać. Jestem nią zachwycona! 

Po pierwsze od razu zwróciłam uwagę na to, że książka jest bardzo rozbudowana i wiele się w niej dzieje. Całą akcja rozgrywa się w około piratki Teriany i legata Marka. Książka nawet przez moment nie zwalnia, akcja jest wartka, szybka i mocna! Mnóstwo w niej bohaterów i zarówno Ci pierwszo, jak i drugo planowi są bardzo dobrze wykreowani i każdy ma swoje zadanie w tej książce i unikatowy charakter. Do tego na jej końcu znajduje się mały słowniczek, który lepiej pozwoli Wam wszystko zrozumieć i dokładnie wszystko uporządkuje. 

Teriana ratując swoją przyjaciółkę Lidię , która zostaje skazana na niechciane małżeństwo postanawia zabrać ja na swój statek. Jest ona zrodzona z morza i to właśnie na statku i między portami spędza najwięcej czasu. To właśnie wtedy jej losy splotą się z legatem Markiem, który obecnie jest dowódcą Trzydziestego Siódmego legionu. Okazuje się jednak, że mężczyzna ma sporo do ukrycia i nawet jego towarzysze, którzy traktowani są przez niego jak rodzina nie znają jego największej tajemnicy. Jak potoczą się dalej ich losy i czy wszystko wyjdzie na jaw? Pora odnaleźć Mroczne Wybrzeża! 

W książce mamy przedstawione rozdziały z punktu widzenia Marka oraz Teriany. Są one krótkie i zwięzłe i cały czas coś się w nich dzieje. Dzięki temu akcja książki wydaje się być jeszcze szybsza i bardziej rozbudowana. Zobaczycie jak wiele autorka dla Was przygotowała i podczas czytania tej fantastyki nawet przez moment nie będziecie się nudzili. Ja jestem tą książką bardzo pozytywnie zaskoczona i już wyczekuje na kolejny tom przygód głównych bohaterów.

"Było niemal niemożliwe, by tego nie zrobiła. Nie, kiedy Marek przeszywał ją tym swoim intensywnym spojrzeniem i wydobywał z niej wiedzę, której nawet nie była świadoma"


"Chciał powiedzieć tak wiele rzeczy, sprawić by zrozumiała, co czuł. Ale przez większość życia ukrywał uczucia za murem i teraz nie miał pojęcia, jak ubrać je w słowa. "


sierpnia 18, 2019

"Zemsta kobiet" - Marcin Pilis

"Zemsta kobiet" - Marcin Pilis

Już sam opis, okładka i tytuł książki brzmi i wygląda przerażająco i
uwierzcie mi, że ta pozycja właśnie taka jest! Książka mocna, silna i
poruszająca wiele bardzo kontrowersyjnych i trudnych tematów. Autor
sporo w niej pokazuje nam o handlu ludźmi, molestowaniu oraz
pedofilii.

Historia o kobietach. Na początku poznajemy dwunastoletnią Paulę,
którą rodzice zastępczy postanawiają sprzedać zamożnemu biznesmenowi,
zajmującemu się prostytucją. Widzimy jej ciężkie i trudne dzieciństwo
w domu zastępczym. Jak bardzo jest ona zagubiona i samotna i trudno
jest jej nie polubić i nie chcieć jej pomóc na każdy możliwy sposób!
Chwilę potem widzimy Klaudynę. Po latach pracy za granicą odwiedza ona
Polskę, a tajemnicze liściki, które otrzymuje mówią jej o oddanej
przed laty do adopcji córce. Postanawia ją ona odnaleźć i naprawić
błędy przeszłości.

Książkę ze względu na ciężką tematykę i dosadne opisy czyta się na
pewno ciężko. Pod tym względem uważam jednak, że jest to jej ogromna
zaleta, ponieważ autor świetnie wszystko ubrał w słowa, a historia
którą nam przytacza jest mocna i drastyczna. Momentami jednak za dużo
rozwlekania i książka chwila mi mi się nudziła. Jest długa, ma prawie
500 stron, a uważam, że całość spokojnie można było zamknąć w 400.
Mimo to szczerze ją Wam polecam jeśli lubicie takie mocne i ciężkie
książki, które na pewno pozostaną z Wami na długo! Na pewno daje nam
ona do myślenia i porusza bardzo ważne i istotne tematy. Takie lektury
na pewno są potrzebne i mam nadzieję, że chętnie po nią sięgniecie!


„Nienawidzę Cię tak mocno, jak tylko można nienawidzić”.

"Poczucie winy jest odwrotnie proporcjonalne do skali wyrządzonego
zła.Im większe zło, tym mniejsza skłonność do uznania swej winy."

sierpnia 17, 2019

"Kruche życie" - Stephen Westaby

"Kruche życie" - Stephen Westaby


Uwielbiam książki o tematyce medycznej, a obok historii doktora Stephena Westaby, naprawdę nie da się przejść obojętnie. Wspaniałe i wzruszające historie, które ta doświadczona i mądra osoba przetacza nam prosto ze swojego medycznego życia i z sali operacyjnych. 

Książka podzielona jest na rozdziały, a każdy z nich opowiada nam zupełnie iny przypadek medyczny i uwierzcie mi, że każdy z nich warty jest Waszego przeczytania. Opowieści wzruszają, szokują i bawią. W jednej chwili będziecie cieszyli się wraz z kardiochirurgiem, że udało Wam się wprowadzić jakiś przełom w medycynie, a stronę później już będziecie płakali razem z nim za straconą nadzieją. 

Tę książkę czyta się z zapartym tchem i naprawdę ciężko się od niej oderwać. Co nieco więcej o samym lekarzu? Stephen Westaby jest kardiochirurgiem z ogromny powołaniem i co najważniejsze wiedzą. Od samego początku marzył o tym, aby pomagać innym i nieść potrzebą pomoc. Ma świadomość jak wiele potrafi i jak łatwo zmienić czyjeś życie. Mi pokazał się on jako bardzo wartościowa osoba i lekarz do którego zdecydowanie mogłabym trafić. Zdaje on sobie sprawę, że w jego rękach jest życie innej osoby i już jak sam tytuł nam mówi, powinniśmy wiedzieć jak bardzo jest ono kruche i jak łatwo je stracić. 

Książka dużo uświadamia, a do tego napisana jest bardzo przystępnym i lekkim językiem. Mimo medycznego żargonu, który czasami się w niej pojawia, to i tak czytało mi się ją bardzo lekko! Polecam! 


,,Wraz z wiekiem traciłem dystans na rzecz współczucia.Zawód, który sobie wybrałem, stawał się przyczyną cierpienia''.


"Dziecko miało nigdy jej nie zobaczyć, będzie dorastać bez matki. Witamy w świecie kardiochirurgii"

"Jak mogła utulić nieżywe dzieciątko, jeśli jego ciałko było naszpikowane plastikowymi rurkami. Oto oblicze kardiochirurgii. Dla mnie kolejny dzień pracy, dla niej - koniec świata" 

sierpnia 12, 2019

"Gwiazdy Oriona" - Aleksander Sowa

"Gwiazdy Oriona" - Aleksander Sowa




Tyle osób dookoła polecało mi tę książkę, że musiałam jak najszybciej po nią sięgnąć i od razu muszę Wam powiedzieć, że ani trochę się nie rozczarowałam! Mocny i genialny kryminał, który nawet przez moment nie zwalnia. Do tego jeszcze bardziej przeraża, jak dowiecie się, że jest on oparty na faktach! 

Jest to pierwsza część serii z policjantem Emilem Stomporem, który pojawiając się w tamtych latach w policji był prawdziwą zagadką i tajemnicą. Czemu? Jest osobą, która ma tworzyć portret psychologiczny mordercy, a jak wiadomo kiedyś do psychologii i psychiatrii aż takiej wagi się nie przykładało. I tak jak na początku każdy nim pogardza i ma gdzieś jego wywody, tak później dowiedzą się ile tak naprawdę były one warte i jak ważna przy śledztwie jest analiza psychologiczna! 

Morderstwa, które pojawiają się w tej książce i które przez lata miały miejsce na południu polski na pewno Was przerażą! Autor nie szczędzi nam w słowach i są one naprawdę bardzo brutalne i okrutne. Do tego wszystkie są na kobietach. Niestety policja cały czas jest bezradna, a rudowłose kobiety chyba powinny przestać wychodzić na dwór, żeby czuć się chociaż odrobinę bezpieczniej. Nie mogą znaleźć żadnego schematu postępowania mordercy i połączyć ich ze sobą. 

Książka ma dwa spojrzenia i tutaj akcja policji i jej postępowanie przelata się ze ... zwierzeniami mordercy! Widzimy powoli jakim jest on człowiekiem i co skłoniło go do takich czynów. Poznajemy jego rodziców, ciężkie dzieciństwo i jeszcze gorszą młodość i okres dorastania. Dzięki temu widzimy jakim on był człowiekiem i jaki wpływ ma na niego całe otoczenie. Uwielbiałam te wstawki w książce! Są naprawdę mocne i prawdziwe. 

Dla mnie w tym kryminale nie zabrakło niczego. Całość akcji umiejscowiona w świetnym czasie na polski kryminał. Bohaterowie są barwnymi postaciami, a z Emilem polubiłam się od razu i z miłą chęcią sięgnę po jego kolejne sprawy! Polecam wszystkim! 

sierpnia 02, 2019

"Stranger things - ciemność nad miastem" - Adam Christopher

"Stranger things - ciemność nad miastem" - Adam Christopher

Uwielbiam serial Stranger Thinks i jak tylko zobaczyłam tę książkę, to wiedziałam, że będę musiała po nią sięgnąć. Jest to już druga powieść wydana przez wydawnictwo i zdecydowanie ta część podobała mi się o wiele bardziej! W książce poznamy historię oraz przeszłość jednego z głównych bohaterów, czyli Hoopera. Ja uwielbiam jego filmową postać, szczególnie w trzecim sezonie jeszcze bardziej skradł on moje serce! 

Całość rozpoczyna się podczas jego pierwszych świąt z Nastką, której ojcem postanowił pozostać. Dziewczynka wyciąga tajemnicze pudło, które skrywa historię Hoopera, do której zdecydowanie nie chce on wracać. Wszyscy fani wiedzą pewnie, że stracił on żonę wraz z córeczką oraz odbył misję w Wietnamie, tutaj dokładnie poznamy jego przeszłość. Rozdziały z lata `77 będą się przelatały z "obecnymi" czasami i jego rozmową z dziewczynką. 

Historia wciągnęła mnie od pierwszych stron i dla mnie zaczyna się ona jak genialny kryminał! Sama nie wiem, czemu została ona zakwalifikowana do literatury młodzieżowej! Fanie tego gatunku, podczas jej czytania będą się naprawdę świetnie bawili, a styl autora jest lekki i szybko się ją czyta. Uważam, że spokojnie może po nią sięgnąć każdy, nawet jak nie jest fanem serialu, ponieważ z bohaterem będziemy próbowali rozwikłać serię tajemniczych morderstw, które miały miejsce. Mi od książki było się ciężko oderwać i zdecydowanie POLECAM ją Wam. Jest świetnym uzupełnieniem serialu i cudowną i ciepłą historią!

"Ciemność, która spowiła Nowy Jork, zaskoczyła Hoppera; świadomość, że noc jest naprawdę czarna – czarna jak wąż, podpowiedział głos gdzieś z tyłu jego umysłu – nim wstrząsnęła. Oczywiście doświadczył już podobnej ciemności i może dlatego tak to nim poruszyło (…) Bo podobnej ciemności tak naprawdę można doświadczyć tylko w głuszy. Albo w dżungli, setki mil od cywilizacji."

"Wyrzucał sobie, że się poddał, że pozwolił, by kiełkujące w umyśle nasienie rozpaczy rosło z każdym rokiem, że w końcu rozkwitło w pełni. A ta nienawiść jedynie popchnęła go głębiej w mrok..."


sierpnia 01, 2019

"Rozmowa z górą" - Rafał Fronia

"Rozmowa z górą" - Rafał Fronia

Uwielbiam książki podróżnicze, a tą przygodę Pana Rafała Froni czytało mi się genialnie i ciężko się było od niej oderwać! Razem z autorem przeniesiemy się setki kilometrów od naszego domu i będziemy próbowali zdobyć szczyt Manaslu, który ma ponad 8 tysięcy kilometrów i znajduje się w Nepalu. Będziemy członkami jego wyprawy, która rozpocznie się już w Katmadu. Razem z nimi będziemy pokonywali kolejne kilometry, wspinali się coraz wyżej i walczyli z samym sobą. Sama nie zdawałam sobie sprawie jak ciężka jest aklimatyzacja i jak ważna jest wiara w siebie i ciągła motywacja. 

Autor bardzo przystępnie wszystko opisuje i jest wiele zabawnych i interesujących momentów. Na pewno uśmiejecie się podczas czytania historii i chińskim spirytusie, tatrzańskim świstaku i himalajskich sprzedawcach internetu i gigabajtów! Sporo tutaj również o religii, jak przewija się w himalajach i zobaczycie, jak wygląda tybetański pogrzeb. Dla mnie jest przerażający i na pewno nie chciałabym w nim uczestniczyć! 

Autor przeprowadzi nas przez całą wyprawę, a na końcówce i samym ataku na szczyt nie da się jej odłożyć! Sami zobaczycie, że emocje sięgną zenitu i będziecie ją czytali z zapartym tchem. Czy uda im się zdobyć Manasl i spełnić jedno ze swoich marzeń? Przeczytajcie i sami się dowiedźcie jak skończy się ta niesamowita wyprawa i jak kończy się historia o przekraczaniu ludzkich granic!


 ,,Gdziekolwiek idziemy, i po cokolwiek, nie zapominajmy, że to droga ma największe znaczenie. Takie jest nasze życie. Życie to droga, a droga to podróż''

"A to czego nie rozumiemy odpycha nas i napawa lękiem, a czasem pociąga, zawsze intryguje i nigdy nie pozostawia obojętnymi".




lipca 27, 2019

"Zniknięcie Annie Thorne" - C.J. Tudor

"Zniknięcie Annie Thorne" - C.J. Tudor

Wiedziałam, że z tą książką będzie mi pisane zarwać noc i ani trochę tego nie żałuje! Książka autorki słynnego "Kredziarza" i nawet jak go nie czytaliście, to jest to zupełnie oddzielna i niezależna historia, więc śmiało możecie zaczynać od "Zniknięcia Annie Thorne", a uwierzcie mi, że WARTO! 

W tej książce spotkamy Joego. Jako dziecko stracił siostrę i to w całkiem niewyśnionych dla nas okolicznościach. Po latach postanawia wrócić do swojego pozornie spokojnego miasteczka i zostaje nauczycielem w Arnhill. Jak się szybko dowiadujemy ma jakiś plan i nic nie dzieje się tutaj przypadkowo. Joe wie, że jego siostrze stało się coś złego, wie, że to zło wraca i, że powinien mu zapobiec. Czy uda mu się to zrobić? Miasteczko, jak to miasteczko. Każdy się zna, wie o sobie wszystko, każdy coś na kogoś ma, a w swoich rękach całość trzyma osoba, która oczywiście ma kasę i pozycje społeczną. Widzimy kolejne morderstwo, coraz więcej dowiadujemy się o historii i przeszłości Joego i powoli domyślamy się, co tutaj tak naprawdę się dzieje.

Mnie ta książka wciągnęła od pierwszych stron i bardzo podobały mi się rozdziały z przeszłości i przeniesienie się do roku 1992. Całość ZASKAKUJE! Według mnie książka jest o wiele, wiele lepsza od "Kredziarza" i zdecydowanie nie powinniście jej czytać po zmroku. Jest mrocznie, tajemniczo i przerażająco! Arnhill ma swoją tajemnicę, ma swoją złą stronę i historię, która lubi zataczać koło. Chcecie się dowiedzieć co się pod nim kryje?

lipca 23, 2019

"Glatz" - Tomasz Duszyński

"Glatz" - Tomasz Duszyński



Uwielbiam sięgać po kryminały retro i ten również mnie nie zawiódł i pozwolił przenieść się w zupełnie inny i odległy czasowo świat! Tutaj przeniesiemy się do małego miasteczka Glatz, które znajduje się na Dolnośląsku. Cofamy się prawie sto lat temu i akcja dzieje się w 1920 roku, czyli zaraz po wojnie. W tym miejscu cały czas da się odczuć jej wpływ na życie i społeczeństwo.

W miasteczku, które zawsze było spokojne i bezpiecznie, niespodziewanie robi się coraz groźniej i pojawiają się kolejne makabryczne morderstwa. Jakby zabójca chciał wszystkim pokazać na, ile go stać i próbuje wręcz stworzyć z nich sztukę teatralną. Do odkrycia kart zostaje oddelegowany Wilhelm Klein. Bardzo tajemnicza postać, która jest skryta i zdecydowanie nosi za sobą ciemną przeszłość, którą nie chce się z nikim podzielić. Od razu jednak widać, że zna się na rzeczy i wie, jak prowadzić sprawę. Dla tutejszej policji jest on ogromną zagadką i oczywiście konkurencją. Sprawa robi się jednak coraz poważniejsza, odkrywane są kolejne karty i widzimy, że morderca lub mordercy mają obrany jakiś plan działania i chcą nam wszystkim "coś" pokazać. Czy uda się ich złapać, zanim spełnią swój plan?

Książka bardzo klimatyczna i mocna! Mnie wciągnęła od pierwszych stron i uważam, że jest to bardzo dobrze napisany i przeprowadzony kryminał. Przy jej czytaniu po raz pierwszy spotkałam się z twórczością Pana Tomasza Duszyńskiego i z miłą chęcią sięgnę po jego inne książki! 

"- Czytał pan to, Roth? - Richter zazgrzytał zębami, nie poprosił nawet Jurgena, żeby usiadł. Rzucona na biurko gazeta zsunęła się z blatu i z szelestem opadła na podłogę. - Piszą, że Klein dopadł pierwszego z zabójców! Dopadł?! Gdybyśmy to my tak spartaczyli ujęcie mordercy, zmieszaliby nas z błotem za nieudolność... Stalibyśmy się pośmiewiskiem, obrzucano by nas wyzwiskami, a kto wie, czy nie próbowano by nas ukamienować! Ale Klein? Nie, to bożyszcze ogłupiałej gawiedzi. Mają swojego bohatera, zbawcę, który uchroni ich przed całą zgnilizną tego świata!"





Copyright © 2016 *Wolne Litery* , Blogger