"Domostwo" - Stacey Halls

 



„Domostwo” to książka, która od pierwszych stron wciąga swoim klimatem. Stacey Halls zabiera nas do XIX-wiecznej Anglii – świata pełnego uprzedzeń, ale też rodzącej się nadziei. W centrum tej historii jest Domek Urania, miejsce, w którym kobiety „upadłe” dostają szansę na nowe życie. Prostytutki, złodziejki, biedaczki – każda z nich niesie za sobą dramat, ale też pragnienie, żeby zacząć od nowa.

Autorka potrafi pisać o trudnych tematach z wielką delikatnością. Pokazuje, że za każdym błędem stoi człowiek – z sercem, lękiem i marzeniem o lepszym jutrze. Bohaterki są różne, czasem zagubione, czasem zadziorne, ale wszystkie w jakiś sposób piękne i prawdziwe.

Równolegle poznajemy Angelę Burdett-Coutts, bogatą filantropkę, która z dobroci serca pomaga kobietom, ale sama też nosi w sobie ciężar przeszłości. Ich światy – bogactwa i biedy – w końcu się przetną, i wtedy zaczyna się prawdziwa emocjonalna burza.

To opowieść o drugiej szansie, odwadze i kobiecej sile. O tym, że nawet w najciemniejszych czasach można odnaleźć światło. „Domostwo” czyta się jak film – z klimatem starych ulic Londynu, zapachem deszczu i dźwiękiem kroków po brukowanej alejce.

To jedna z tych książek, które zostają z Tobą na długo. Nie dlatego, że mają wielki finał, ale dlatego, że są prawdziwe.


Link do książki!


OPIS OD WYDAWCY 

Nowa powieść Stacey Halls, autorki bestsellerowej „Czarownicy ze wzgórza”

W ustronnym domu na wsi pod Londynem trwają ostatnie przygotowania do przyjęcia grupy młodych kobiet. Dom i jego lokalizacja objęte są całkowitą tajemnicą, jego mieszkanki nie znają się nawzajem, ale jedno je łączy – są kobietami upadłymi. Domek Urania, oferujący schronienie prostytutkom, drobnym złodziejkom i nędzarkom, daje im drugą szansę w życiu – ale w jakim stopniu one same tego pragną? Tymczasem, kilka mil dalej, w rezydencji na Picadilly, milionerka Angela Burdett-Coutts, filantropka, jedna z fundatorek Domku Urania, odkrywa, że człowiek, który nęka ją i prześladuje od dziesięciu lat, właśnie został zwolniony z więzienia…

Kiedy światy tych kobiet zetkną się w sposób, jakiego żadna z nich nigdy by nie przewidziała, okaże się, że wolność zawsze ma swoją cenę.

Stacey Halls to pisarka niezwykle oryginalna, obdarzona ogromną wyobraźnią i poczuciem miejsca. Każdą z jej nastrojowych, inteligentnych i przystępnie napisanych powieści warto przeczytać, a potem wracać do niej, i to nie jeden raz. Kate Moss Nowa Hilary Mantel. Cosmopolitan

"Kolaborantka" - Barbara Wysoczańska


Z całego serca kocham twórczość Barbary Wysoczańskiej – każda jej książka trafia prosto w duszę, ale „Kolaborantka” to dla mnie coś wyjątkowego. To przepiękna, poruszająca historia o sile miłości, o pragnieniu wolności, o przetrwaniu w świecie, w którym każdy wybór niesie za sobą bolesne konsekwencje. Czytając, płakałam. Autorka złamała mi serce, ale zrobiła to w najpiękniejszy możliwy sposób. Stella i Adam to postaci, które zostają z czytelnikiem na długo – prawdziwi, nieidealni, boleśnie ludzcy.

Ta książka nie tylko wzrusza, ale też zmusza do refleksji – nad tym, czym jest lojalność, jak trudno jest podejmować decyzje w czasach, gdy wszystko jest przeciwko tobie. To opowieść o kobietach – silnych, samotnych, zakochanych i odważnych. Właśnie dlatego podarowałam „Kolaborantkę” mojej mamie na Dzień Matki. Wiem, że się zachwyci. Ta powieść zostaje z człowiekiem na długo. Dziękuję, pani Barbaro, za tę historię.


OPIS 
W mroku okupacji, gdy człowieczeństwo gaśnie, miłość staje się cichym aktem buntu.

Stefania i Adam poznają się w niecodziennych okolicznościach. Ona – zagubiona panna z dobrego domu, on – ambitny inteligent. Choć Adam ratuje dziewczynę z opresji wyłącznie z poczucia przyzwoitości, ich przypadkowe spotkanie pozostawia w obojgu głęboki emocjonalny ślad. Po latach spotykają się ponownie. Stefania jest już Stellą von Ulfeldt – żoną austriackiego arystokraty i nazisty, a Adam – cenionym w całej Europie etnologiem. Tym razem spotkanie tych dwojga przeradza się w gorący romans, lecz los ponownie ich rozdziela. Na krótko przed wybuchem wojny Stella wraca do Krakowa. Podczas okupacji przejmuje kawiarnię należącą wcześniej do żydowskiej rodziny, co umożliwia jej nawiązanie bliskich relacji z Niemcami i prowadzi do podpisania przez kobietę volkslisty. Gdy do Krakowa przybywa również Adam, oboje stają przed trudnym wyborem. Czy uczucie z przeszłości może przetrwać w świecie, gdzie każdy krok grozi śmiercią lub zdradą?

Wojna to ból i śmierć, i nic więcej. Ale walczyć trzeba, bo tak nakazuje honor.

Naziści niszczą nasze symbole narodowe, depczą naszą historię i kulturę. Pozbawiają nas praw i swobód. Unicestwianie polskości trwa każdego dnia pod płaszczykiem tworzenia nowego lepszego świata. Rozstrzelania i łapanki są niemal codziennością.

 

"Echo dawnych ksiąg" - Barbara Davis


  Nie często trafiam na powieść, która mówi jednocześnie o książkach, emocjach i miłości tak szczerze, bez przesady, bez sztuczności. „Echo dawnych ksiąg” Barbary Davis to właśnie taka historia – z jednej strony subtelna, z drugiej przejmująco głęboka. I zupełnie inna niż się spodziewałam.

Ashlyn Greer to właścicielka antykwariatu, która posiada niezwykły dar – potrafi wyczuć emocje dawnych właścicieli książek. To nie jest magiczny trik rodem z fantasy, ale literacka metafora, która od pierwszych stron chwyta za serce. Bo przecież każdy z nas wie, że książki coś w sobie mają – jakby były świadkami naszych przeżyć.

Punktem zwrotnym w historii jest odnalezienie dwóch niepublikowanych tomów – osobnych książek, ale połączonych jednym uczuciem. Ich autorzy, Belle i Hemi, opowiadają tę samą historię tragicznego romansu z własnych perspektyw. A Ashlyn – z początku jedynie zaciekawiona – coraz bardziej zagłębia się w ich świat, aż staje się częścią tej historii. Zaczyna śledztwo literackie, ale z czasem okazuje się, że ta opowieść mówi także o niej samej.

To, co urzeka, to konstrukcja książki – narracja prowadzona w trzech wymiarach: teraźniejszość Ashlyn, przeszłość Belle i przeszłość Hemiego. Każdy głos inny, każdy potrzebny. Kiedy historia Belle się urywa, pojawia się wersja Hemiego – i nagle nic nie jest już takie oczywiste.

Davis pięknie operuje słowem – czuje się miłość do literatury w każdym akapicie. Fragmenty, w których Ashlyn opisuje swoje emocje wobec książek, pachną starym papierem i kurzem półek. Ale nie jest to tylko książka o książkach – to opowieść o winie, przebaczeniu, zdradzie i o tym, że czasami musimy napisać własne zakończenie, zamiast czekać, aż ktoś zrobi to za nas.

„Echo dawnych ksiąg” to powieść dla tych, którzy kochają historie z duszą. Dla tych, którzy wierzą, że książki są czymś więcej niż tylko zbiorem słów. I dla tych, którzy noszą w sobie echa niespełnionych historii.


OPIS 

Powieść o magicznym uroku książek i odwadze, by opisać własną historię, autorki bestsellerów „Strażniczka szczęśliwych zakończeń” oraz „Ostatnia z dziewcząt Moon”

Ashlyn Greer sprzedaje białe kruki, niespotykane woluminy, a jej zamiłowanie do książek wykracza poza odurzający zapach starego papieru, atramentu i skóry. Czuje echa historii poprzednich właścicieli – emocjonalny odcisk palca, który tylko ona potrafi odczytać. Kiedy odkrywa parę pięknie oprawionych tomów, które chyba nigdy nie zostały opublikowane, jej dar szybko przeradza się w obsesję. Każdy z nich zawiera zaskakujące oskarżenie, zaś autorzy, Hemi i Belle, opowiadają z dwóch perspektyw o tym samym, tragicznym romansie. Ashlyn zostaje uwikłana w trwającą od dziesięcioleci literacką tajemnicę. Chce odkryć, kim są bohaterowie i jak potoczyły się ich losy. Zdeterminowana, by poznać prawdę kryjącą się za opowieścią skazanych na zagładę kochanków, czyta dalej, podążając szlakiem złamanych obietnic i pozornie niewybaczalnych zdrad. Im więcej Ashlyn dowiaduje się o Hemi i Belle, tym bardziej zbliża się do finału ich historii miłosnej – i musi ją skonfrontować z niezamkniętymi rozdziałami własnego życia.

"W świecie absurdu" - Monika Koszewska

 


„W świecie absurdu” Moniki Koszewskiej to książka, która wciąga od pierwszych stron, łącząc absurdalny humor z głębszymi refleksjami na temat współczesnego świata. Autorka, znana z umiejętności lekkiego podejścia do trudnych tematów, tym razem bierze na warsztat pandemię i jej skutki, kreując historię pełną komicznych, a jednocześnie nieco przerażających wydarzeń. To powieść, która bawi, ale także zmusza do zastanowienia się nad naszą rzeczywistością i tym, jak poradziliśmy sobie z kryzysem, który dotknął nas wszystkich.

Głównym bohaterem jest Filip Zalewski – pracoholik, który postanawia zrobić krok w stronę samopoznania, wyjeżdżając na rekolekcje do klasztoru. W tym czasie świat, którego Filip znał, dosłownie zmienia się w sposób, którego nie mógł przewidzieć. Po powrocie z jego podróży, odkrywa, że pandemia i obostrzenia wywróciły rzeczywistość do góry nogami. Nie tylko nikt nie wierzy w jego brak wiedzy na temat wirusa i obostrzeń, ale sam Filip zostaje wplątany w serię absurdalnych wydarzeń – od aresztu po szpital psychiatryczny, a później w środek politycznej intrygi. Kiedy w końcu wraca do domu, gdzie czeka na niego żona Basia, kłopoty wcale się nie kończą – wprost przeciwnie, każdego dnia pojawiają się nowe wyzwania.

Koszewska nie tylko ukazuje humorystyczne i absurdalne wydarzenia, ale także wykorzystuje je, by poruszyć poważniejsze tematy. Satyra na politykę, społeczne normy, władze oraz zachowania ludzi w obliczu kryzysu to tylko niektóre z kwestii, które autorka zręcznie przemyca w swojej powieści. Choć sytuacje, które mają miejsce w książce, wydają się na pierwszy rzut oka komiczne i nierealne, w gruncie rzeczy są bardzo prawdziwe. Koszewska potrafi wyśmiewać absurdy rzeczywistości w sposób, który jednocześnie prowokuje do głębszych przemyśleń.

Co więcej, pod warstwą humoru skrywa się także refleksja nad tym, jak pandemia wpłynęła na nasze życie, zmieniając nasze priorytety, relacje międzyludzkie, a nawet sposób postrzegania świata. 


OPIS OD WYDAWCY 
„W świecie absurdu” to powieść, która Was zaskoczy, rozbawi i wprawi w zadumę. Monika Koszewska odkrywa przed czytelnikami swój niebywały talent komediowy. Nie czytajcie w nocy, bo śmiechem obudzicie sąsiadów! Autorka nie byłaby jednak sobą, gdyby pod pretekstem lekkiej historii nie przemyciła również treści poważnych i nie skłoniła czytelników do refleksji.
Filip Zalewski to pędzący przez życie pracoholik, który zgodnie z zaleceniem swojego psychoterapeuty wyjeżdża na jakiś czas do klasztoru, by w ciszy oddać się zadumie nad własnym życiem, nieco zwolnić i odkryć, co tak naprawdę jest ważne. Nie wie jednak, że podczas jego nieobecności i wylogowania się z życia (dosłownie i w przenośni) na świecie rozszalała się pandemia. Gdy Filip wraca do domu, znajduje się w zupełnie nowej, absurdalnej rzeczywistości. Nikt jednak nie daje wiary jego słowom, że mężczyzna nie ma pojęcia o śmiertelnym wirusie, Zmorze, oraz obostrzeniach i dziwacznych zasadach, które wprowadzili rządzący. To wszystko sprawia, że Filip trafia najpierw do aresztu, a następnie na oddział psychiatryczny. Absurd goni absurd, a bohater z każdą chwilą wikła się w coraz bardziej nieprawdopodobne tarapaty. Gdy szczęśliwie wraca do domu, gdzie wyczekuje go ukochana żona Basia, kłopoty wcale się nie kończą. Wręcz przeciwnie – każdy dzień przynosi nowe problemy.
Codziennie wprowadzane są nowe rozporządzenia, w których na próżno szukać logiki. Świat sprawia wrażenie, jakby stał się spełnieniem snu wariata. Pandemia pandemią, ale nawet w obliczu tak poważnych zdarzeń rządzący pozostają rządzącymi – przekręty, łapówki, tu nic się nie zmienia. A najgorsze jest to, że pewnego dnia to wszystko wkracza w życie Bogu ducha winnych Zalewskich. Basia zostaje wplątana w tajemniczą aferę polityczną, trafia do aresztu i wszystko zaczyna wyglądać coraz bardziej niepokojąco. Nikt nie zdaje sobie sprawy z tego, jak daleko mogą sięgać macki politycznej ośmiornicy, pozbawionej skrupułów i sentymentów. Sprawa zatacza coraz szersze kręgi, sięgając aż do osób na najwyższych szczeblach władzy państwowej. Bohaterowie zostają pozostawieni sami sobie i swoim domysłom… Małżonkom przyjdzie się zmierzyć nie tylko ze Zmorą, ale również stawić czoła. I w sumie nie wiadomo, co gorsze… Czy to wszystko kiedyś się skończy? Jak poradzą sobie Basia i Filip z przeciwnościami losu? Jak będzie wyglądał świat po pandemii, o ile w ogóle wirus kiedyś zniknie?
Monika Koszewska zaprasza nas do absurdalnego świata, kreśląc karykaturę przeszłej rzeczywistości niczym Stanisław Bareja w swoich kultowych filmach. Trochę śmieszno, trochę straszno…




"Strażniczka szczęśliwych zakończeń" - Barbara Davis



„Strażniczka szczęśliwych zakończeń” Barbary Davis to poruszająca powieść, która splata losy dwóch kobiet z różnych epok. Soline Roussel, krawcowa w prestiżowym paryskim salonie sukien ślubnych, przeżywa traumy II wojny światowej, które na zawsze zmieniają jej życie. Kilkadziesiąt lat później Rory Grant odkrywa pudło ze starymi sukniami i listami, które prowadzą ją do Soline. Ta nieoczekiwana przyjaźń staje się dla obu kobiet szansą na uzdrowienie i odbudowanie nadziei.

Davis doskonale łączy wątki historyczne z emocjonalnymi, tworząc głęboki portret kobiecej siły i zdolności do przetrwania. Książka jest pełna wzruszeń, refleksji na temat miłości, straty i nowych początków. Autorka wprowadza czytelnika w klimat przedwojennego Paryża, gdzie marzenia o szczęściu splatają się z trudną rzeczywistością.

To historia, która zostaje w pamięci, niosąc ze sobą przesłanie o sile przyjaźni i nadziei. Gorąco polecam tę powieść każdemu, kto szuka inspiracji i wzruszeń w literaturze!


OPIS OD WYDAWCY 
Czarująca opowieść o przeznaczeniu, dawaniu ludziom drugich szans, a także o nadziei, którą można niekiedy stracić, ale też odnaleźć.
Soline Roussel została dobrze wyedukowana w kwestii szczęśliwych zakończeń. Jej rodzina od kilku pokoleń prowadzi ekskluzywny salon ślubny w Paryżu, gdzie za pomocą igły i nici dokonuje się cudów. Podobno panna młoda, która pójdzie do ślubu w sukni ślubnej z salonu Rousselów, będzie wiodła szczęśliwe życie. Jednak druzgocące straty podczas II wojny światowej sprawiają, że życie Soline legło w gruzach, a jej wiara w siłę miłości została wystawiona na ogromną próbę.
Kilkadziesiąt lat później Rory Grant, starająca się pogodzić z własną stratą, wynajmuje lokal Soline i odkrywa w nim pudło z listami oraz klasycznymi już, nigdy nienoszonymi sukniami ślubnymi. Rory zwraca pamiątki właścicielce, a między kobietami zawiązuje się przyjaźń i z czasem wychodzi na jaw wspólna przeszłość. Wygląda na to, że było im przeznaczone się spotkać – i że to właśnie za sprawą Rory oraz szczypty magii czterdziestoletnie blizny mogą wreszcie się zagoić.







 

"Największa radość, jaka nas spotkała" -Claire Lombardo

 


„Największa radość, jaka nas spotkała” autorstwa Claire Lombardo to poruszająca opowieść o rodzinnych więziach i zawirowaniach życia. Książka skupia się na losach Marilyn i Davida Sorenson oraz ich czterech córek, z których każda zmaga się z własnymi problemami i tajemnicami.

Wendy, owdowiała i pogubiona, szuka ukojenia w alkoholu i przelotnych związkach. Violet, niegdyś prawniczka, walczy z lękami i próbuje odnaleźć równowagę w roli matki. Liza staje przed niepewnością macierzyństwa, a najmłodsza Grace prowadzi życie, które zaskakuje nawet jej rodzinę. Pojawienie się Jonah Brendta, dziecka oddanego do adopcji, wprowadza dodatkowy ładunek emocjonalny i wyzwania dla wszystkich.

Lombardo mistrzowsko ukazuje złożoność relacji rodzinnych, przeplatając teraźniejszość z przeszłością. Każda postać jest autentyczna, a ich wewnętrzne zmagania poruszają serce. Książka porusza trudne tematy, takie jak żałoba, zdrada i uzależnienia, ale jest również pełna nadziei i miłości. To nie tylko historia o rodzinie, ale również o poszukiwaniu siebie i zrozumieniu drugiego człowieka.

„Największa radość, jaka nas spotkała” to niezwykle emocjonalna powieść, która skłania do refleksji nad znaczeniem bliskich relacji. Gorąco polecam ją każdemu, kto pragnie zanurzyć się w poruszającą sagę rodzinną.


OPIS
Gdy Marilyn Connoly i David Sorenson zakochiwali się w sobie w latach siedemdziesiątych, byli beztrosko nieświadomi tego, co przyniesie im życie. Nie mieli pojęcia, że w 2016 roku ich cztery tak różne od siebie córki będą – każda na swój sposób – mocowały się z życiem. Młodo owdowiała Wendy koi się alkoholem i spotkaniami z młodszym mężczyznami. Violet – niegdyś prawniczka, teraz mama na pełen etat, zmaga się na co dzień ze swoimi lękami i mroczną przeszłością. Liza – neurotyczna nowo mianowana profesorka, dowiaduje się, że jest w ciąży, a nie jest pewna, czy chce je zatrzymać. I Grace – najmłodsza córka, która prowadzi życie, o które nikt z jej rodziny by jej nigdy nie podejrzewał.

Wraz z nieoczekiwanym pojawieniem się Jonah Brendta – dziecka oddanego do adopcji przez jedną z córek 15 lat temu – Sorensonowie będą musieli zmierzyć się z bogatą mozaiką ich przeszłości. Z okresem dojrzewania, niewiernością i urazami, ale też z chwilami wielkiej radości, dla których wszystko inne jest warte zachodu. 
 


"Światłoczułość" - Jakub Jarno

 



Jakub Jarno w swoim debiutanckim utworze „Światłoczułość” stworzył historię, która niemal domagała się, by ją opowiedzieć. To opowieść, która od pierwszych stron wciąga czytelnika w emocjonalną podróż przez czas, przestrzeń, a przede wszystkim – przez ludzką wrażliwość. Narrator wydaje się czekać, aż go odkryjemy, by w pełni oddać się tej wyjątkowej opowieści!

Książka przenosi nas do różnych momentów życia bohaterów, pokazując, jak dziecięca i dorosła wrażliwość potrafią kształtować całe nasze istnienie. Porusza najintymniejsze ludzkie uczucia – wspomnienia, traumy, miłość i nadzieję, a przy tym nie boi się dotykać najtrudniejszych aspektów ludzkiego życia. „Światłoczułość” jest piękna, ale jednocześnie momentami bardzo bolesna – Jarno z ogromną precyzją potrafi opisywać te chwile, które zostają z nami na długo, wywołując prawdziwe emocje, których nie sposób się pozbyć.

Autor docenia siłę słów, które mają moc przetrwania!. Jego styl pisania jest wyjątkowo subtelny, a jednocześnie niezwykle przejmujący. Jarno dotyka emocji w sposób tak bezpośredni, że trudno pozostać obojętnym. Każdy zakręt fabularny jest jak zaproszenie do kolejnego świata, którego pragniemy doświadczyć.

Jest to zdecydowanie bardzo dobry debiut literacki, który zasługuje na uwagę. Już teraz wiem, że będę wyczekiwać kolejnych książek tego autora. Jarno potrafi tak pisać o ludziach i ich emocjach, że zostawia nas z refleksją, a jego opowieść długo pozostaje z nami. „Światłoczułość” to książka, która porusza najgłębsze struny naszej duszy i nie pozwala o sobie zapomnieć – piękna, wzruszająca i jednocześnie przejmująca.


OPIS OD WYDAWCY 

"Historia, która domagała się, by ją opowiedzieć. Narrator, który czekał, aż zjawisz się, by jej wysłuchać. I ona. Dziewczyna, w której wszyscy się gubili, lecz on jeden się w niej odnalazł.

Światłoczułość to przejmująca podróż przez czas, od której nie sposób się oderwać, każdy kolejny zakręt jest bowiem jak zaproszenie do nowego świata, który chcemy zgłębić.

To opowieść o dziecięcej i dorosłej wrażliwości w obliczu największych okropieństw ludzkości, o sile wspomnień, które potrafią ukształtować całe życie. To także pean na cześć nie tylko literatury, ale także naszego prywatnego układania liter w słowa, a słów w zdania. Dla Jakuba Jarno mają one tę piękną właściwość, że potrafią przetrwać naszą pamięć i nas samych."

"Z czworaków na salony" - Nina Majewska-Brown


„Z czworaków na salony” to książka, która przeniosła mnie w powojenną Polskę, ukazując złożone relacje społeczne, które zmieniały się w wyniku nowych realiów politycznych.

Autorka w świetny sposób opowiada o mezaliansach, upadku dawnych hierarchii i problemach wynikających z wchodzenia świata czworaków do świata salonów. Każda postać ma swoją unikalną historię, a fabuła ukazuje trudne wybory, które bohaterowie muszą podejmować. Relacje rodzinne, miłosne wątki oraz odmienność światów budują klimat powieści.

Czułam ogromne emocje śledząc losy Heleny, jej rodziny i bliskich – to opowieść pełna wzruszeń i napięć. Wciągająca lektura dla miłośników powieści obyczajowych!


OPIS 

Z biedy w lepszy świat, z lepszego świata w mezalians.
Dawny przedwojenny świat odszedł w niepamięć. Lata bólu, strachu, dramatów, naznaczone śmiercią, sprawiły, że staliśmy się innymi ludźmi.
Czy nowy ludowy ład dopełni dzieła społecznych zmian? Czy to możliwe, by prosta dziewczyna z czworaków zamieszkała na salonach i odnalazła się w nowej roli? Czy wyższe sfery zaakceptują, że przy ich stołach zasiądą ci, którzy dotychczas mogli im jedynie usługiwać?
Przed mieszkańcami czworaków otwierają się nowe możliwości: kończą szkoły, podejmują pracę w mieście, wżeniają się w „lepsze państwo”. Natomiast przedwojenni bogacze, którym niegdyś wolno było wszystko, stają się wrogami ludu. Czy możliwy jest mariaż między tymi dwoma światami?


 

"Dziewczyna z wyspy zapachów" - Erica Bauermeister



"Dziewczyna z Wyspy Zapachów" to powieść, która oczarowała mnie od pierwszej strony. Autorka z niezwykłą wrażliwością maluje słowem obrazy, które pozostają w pamięci na długo po przeczytaniu ostatniego zdania.

Książka wprowadza nas w niezwykły świat Emmeline, dziewczyny mieszkającej na odludnej wyspie z ojcem. Ich codzienne życie wypełnia magia natury i tajemnicze zapachy, których pochodzenie i znaczenie dziewczyna stara się zgłębić. Aromaty zamknięte w szklanych buteleczkach kryją w sobie historie i wspomnienia, które kształtują życie Emmeline.

To wzruszająca i klimatyczna opowieść o magii dzieciństwa, utracie i odnalezieniu rodziny, a także o tym, jak aromaty potrafią wywoływać wspomnienia, które mogą zmienić nasze życie. Każda strona tej książki rozbudza naszą wyobraźnię i zmysł zapachu, prowadząc nas przez świat pełen emocji i tajemnic.

Podczas lektury kibicowałam Emmeline z całego serca. Jej podróż w poszukiwaniu prawdy o swoim pochodzeniu, w konfrontacji z miłością, zdradą, ambicją i zemstą, była niezwykle emocjonująca. Chciałam być jej przyjaciółką, towarzyszyć jej w tych trudnych chwilach i wspierać ją w odkrywaniu siebie.

"Dziewczyna z Wyspy Zapachów" to książka, którą polecam każdemu. Autorka pięknie pisze, tworząc niezapomnianą atmosferę, a jej zdolność do wywoływania emocji jest niezwykła. To powieść, która analizuje prowokacyjne piękno aromatów mogących ujawniać ukryte prawdy, prowadzić nas do osób, których szukamy, a nawet pomóc odnaleźć drogę do domu. Jestem pewna, że ta książka oczaruje każdego, kto po nią sięgnie.


OPIS OD WYDAWCY 

Jej piękno było surowe zabijało z taką samą łatwością, co zachwycało.

Wzruszająca, klimatyczna powieść o magii dzieciństwa, utracie i odnalezieniu rodziny, o tym, jak aromaty wywołują wspomnienia mogące kształtować życie.

Emmeline mieszka na odludnej wyspie z ojcem, który uczy ją poznawać zmysłami świat natury. Nie wyjaśnia pochodzenia maszyny wytwarzającej tajemnicze zapachy przechowywane w szklanych buteleczkach w szufladkach na ścianach domu. Dziewczyna rośnie, jej ciekawość również. Pewnego dnia nieprzewidziane wypadki rzucają ją w prawdziwy świat, którym rządzą miłość, zdrada, ambicja i zemsta. Emmeline musi zrozumieć przeszłość i odkryć sekrety swojego pochodzenia. W czasie tych poszukiwań przekracza granice własnej wyobraźni i na nowo poznaje własne serce.

Dziewczyna z wyspy zapachów, urzekająca i nasycona emocjami, analizuje prowokacyjne piękno aromatów mogących ujawniać ukryte prawdy, prowadzić nas do osób, których szukamy, a nawet pomóc odnaleźć drogę do domu.

"Kompleks Satsumy" - Bob Mortimer

 


„Kompleks Satsumy” to fascynująca powieść, która wciągnęła mnie od pierwszych stron. Główny bohater, Gary Thorn, mimo swojej pozornej nijakości, okazuje się niezwykle interesującą postacią. Jego codzienne życie asystenta w kancelarii prawniczej w Londynie nie zwiastuje przygód, jednak wszystko zmienia się, gdy pewnego wieczoru w pubie poznaje tajemniczą dziewczynę. Autor w niezwykle umiejętny sposób buduje napięcie, prowadząc nas przez zagadkowe wydarzenia, które nadają książce dynamicznego tempa.

Co najbardziej ujęło mnie w tej powieści, to jej zaskakujące połączenie różnych gatunków. Znajdziemy tu elementy romansu, kryminału i powieści przygodowej, a wszystko to splecione jest w spójną, przemyślaną fabułę. Wątek poszukiwań dziewczyny, którą Gary nazywa „Satsuma”, staje się pretekstem do odkrywania zakątków południowego Londynu, a także zgłębiania tajemnic ludzkich relacji. Kiedy w niewyjaśnionych okolicznościach znika jego przyjaciel Brendan, historia nabiera jeszcze większej intensywności. Każdy rozdział przynosi nowe, nieoczekiwane zwroty akcji, które trzymają w napięciu do samego końca.

„Kompleks Satsumy” to nie tylko świetnie skonstruowana intryga, ale także wnikliwa obserwacja życia i ludzkich emocji. Autor doskonale oddaje atmosferę Londynu, z jego różnorodnymi dzielnicami i niezwykłymi miejscami, które Gary odwiedza w poszukiwaniu odpowiedzi. Powieść jest pełna ciepła, humoru i refleksji nad tym, co naprawdę ważne w życiu. Polecam ją każdemu, kto szuka czegoś więcej niż tylko prostej rozrywki – to książka, która zaskakuje, bawi i porusza. Dla mnie była to prawdziwa literacka uczta.


OPIS OD WYDAWCY 
Jej piękno było surowe zabijało z taką samą łatwością, co zachwycało.
Wzruszająca, klimatyczna powieść o magii dzieciństwa, utracie i odnalezieniu rodziny, o tym, jak aromaty wywołują wspomnienia mogące kształtować życie.
Emmeline mieszka na odludnej wyspie z ojcem, który uczy ją poznawać zmysłami świat natury. Nie wyjaśnia pochodzenia maszyny wytwarzającej tajemnicze zapachy przechowywane w szklanych buteleczkach w szufladkach na ścianach domu. Dziewczyna rośnie, jej ciekawość również. Pewnego dnia nieprzewidziane wypadki rzucają ją w prawdziwy świat, którym rządzą miłość, zdrada, ambicja i zemsta. Emmeline musi zrozumieć przeszłość i odkryć sekrety swojego pochodzenia. W czasie tych poszukiwań przekracza granice własnej wyobraźni i na nowo poznaje własne serce.
Dziewczyna z wyspy zapachów, urzekająca i nasycona emocjami, analizuje prowokacyjne piękno aromatów mogących ujawniać ukryte prawdy, prowadzić nas do osób, których szukamy, a nawet pomóc odnaleźć drogę do domu.


"Dziewczyny w przestworzach" - Noelle Salazar


 

To właśnie z tą książką zarwałam dzisiejszą noc. Jest przepiękna! Dawno nie czytałam tak klimatycznej powieści, która mimo ciężkiej tematyki jest lekka, subtelna i bardzo kobieca. Taka, w której z całych sił kibicujemy naszej głównej bohaterce i nie chcemy jej odłożyć na bok, bo jak najszybciej chcemy się dowiedzieć czy uda się jej spełnić swoje marzenia?

Powieść Noelle Salazar jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami i powstaniem w Stanach Zjednoczonych podczas II Wojny Światowej Kobiecych Sił Powietrznych. To właśnie wtedy, ponad 1000 kobiet latało każdym modelem samolotu bojowego należącego do Armii Stanów Zjednoczonych i ryzykowało swoje życie - nie dostając nic w zamian. Mimo tego, że pełniły służbę, pomagały armii, to były uznawane za zwykłych cywili. Wiele z nich nie wróciło już do swoich rodzin - te historie mamy tutaj również ukazane. Autorka stworzyła dla nas fikcję literacką, pokazując kawałek ważnej i mało wspominanej historii. Nasza główna bohaterka, Audrey Coltrane, to kobieta, która od zawsze lata i marzy o kupnie swojego własnego lotniska. Szkoli nowych pilotów w Pearl Harbor, gdzie dochodzi do znanej nam wszystkim tragedii. To właśnie tam spotyka Jamesa, swoje pierwsze przyjaciółki oraz przekonuje się, jak ważne jest dla niej latanie. Za oceanem jednak
panuje wojna, coraz więcej mężczyzn zostaje wysłanych na front i coraz bardziej zaczyna to dotykać bliskich jej osób - jej również. Książka pokazuje siłę kobiet, pokazuje, jak wiele musiały one znieść, jak mało było tolerancji i jak mocno walczyły za siebie i za bliskie sobie osoby. Książka podzielona jest na cztery etapy czasowe i wydarzenia w niej dzieją się od 1941 roku do 1980. Całość głównie mam miejsce w
Stanach Zjednoczonych, chociaż na chwilę przeniesiemy się do zniszczonej i powojennej Francji.

Szczerze Wam polecam! 🧡

Wrzeciono Boga tom "Jutrznia" - Andrzej H. Wojaczek

 Jestem ogromną fanką autora i z radością czekałam na kolejny tom tej wyjątkowej sagi. To powieść z duszą, z ważnym kawałkiem historii i pełna rodzinnego ciepła!


Tutaj ponownie przeniesiemy się na Górny Śląsk z drugiej połowy lat 30. XX wieku. Jest to niespokojny czas dla tego rejonu i cały czas widać niepokoje ludzi i wolę walki o swoje ziemie. W tej części spotkamy się z bohaterami, których znamy już z poprzednich książek autora, ale również poznamy kilka nowych osób. Nawet jeśli nie czytaliście poprzednich części, to w tej będziecie potrafili się odnaleźć. Mamy tutaj dwa główne wątki, które cudownie się między sobą przeplatają i łącza. Główni bohaterowie, czyli Teofil i Klara na długo pozostaną w Waszej pamięci.




Ta książka to prawdziwa uczta literacka. Cała saga łapie za serce, porusza i nie daje o sobie zapomnieć na długo. Ja z całego serca ją Wam polecam!


"W wyniku nieudanej akcji wymierzonej w niemieckich konspiratorów Teofil Kłosek, trzydziestotrzyletni weteran walk o powrót Górnego Śląska do Polski, trafia za kratki. Upokorzony, dręczony poczuciem winy i skazany na samotność przez najbliższych, z okruchów wspomnień odtwarza mozaikę dawnego życia.

Tymczasem Niemcy stawiają jego żonę przed dramatycznym wyborem. Czy Klara poświęci małżeństwo w zamian za życie Teofila?

Zbliża się piętnasta rocznica wybuchu trzeciego powstania śląskiego, a wraz z nią premiera legendarnego spektaklu, który – u progu drugiej wojny światowej – ma przypomnieć o straszliwych konsekwencjach konfliktu zbrojnego. Ewie Majewskiej i jej młodym artystom przyjdzie zmierzyć się z niechęcią środowisk mniejszościowych oraz z agresją rosnącej w siłę bojówki młodzieżowej.

Jutrznia to ostatni tom trylogii Wrzeciono Boga – poruszającej sagi inspirowanej losami śląskiej rodziny. To głośny antywojenny manifest, powieść o niezwykłej sile kobiet, mitotwórczej roli słowa i potędze miłości zdolnej do największych poświęceń."

"Mengele. Anioł śmierci z Auschwitz" - Max Czornyj

 



Nie wszyscy lubią czytać książki typowo historyczne. Dlatego też zawsze mocno się cieszę, jak autorzy ważne kawałki historii przekładają do książek obyczajowych. Dzięki temu te wydarzenia nie zostaną zapomniane, a nam czytelnikom, łatwiej jest je poznać. 


To niesamowicie poruszająca lektura. Taka, której się nie zapomina i o której nawet po jej przeczytaniu będziecie jeszcze długo myśleli. Historie osób, które są przedstawione w tej powieści, zostaną z Wami na zawsze. Ja wcześniej nie czytałam książki, która całkowicie byłaby poświęcona postaci, jaką był Joseph Mengele, teraz dzięki tej książce w końcu to zrobiłam! Już w trakcie jej czytania, dokładam sobie wiedzę, wyszukując w internecie dodatkowe kawałki życiorysu tego człowieka. Wiedziałam, jak okrutnych rzeczy się on dopuszczał, wiedziałam dokładnie, co robił i jak działał, ale tutaj autor wszedł w jego skórę i to chyba jest w tej książce najbardziej poruszające. Widzimy wszystkie wydarzenia z jego perspektywy i widzimy, czym się kierował. Na mnie ta książka zrobiła ogromne wrażenie i zdecydowanie i mocno ją Wam polecam. To historia, którą zdecydowanie trzeba poznać.



Ja nie miałam też pojęcia, co z Josephem Mengele wydarzyło się już po wojnie, podczas łapanek, które były przeprowadzane na SS. Wy wiecie?

ZAPOWIEDŹ - "Świat na nowo" - Barbara Wysoczańska




26 października premiera kolejnej książki Pani Barbary Wysoczańskiej. Ja już nie mogę się jej doczekać! Uwielbiam twórczość autorki. Poniżej opis.

 OPIS 

"Historia wyłaniającej się z gruzów Polski, wielkich uczuć, troski i zrozumienia, które miały zbudować świat na nowo.

Kończy się II Wojna Światowa, a w Polsce zaczyna się czas powojennej odbudowy i podnoszenia kraju z gruzów. Porucznik Szczepan Andryszek, służący podczas wojny w Wojsku Polskim pod rozkazami Sowietów, zostaje funkcjonariuszem podległym Urzędowi Bezpieczeństwa. Przez przełożonych zostaje oddelegowany do niewielkiej Nowej Soli na Ziemiach Odzyskanych.

Tymczasem do miasta przybywa jeden z wielu transportów z repatriantami ze Wschodu, a wśród nich z Drohobycza przyjeżdża Lidia Malczewska z ojcem profesorem pianistą, siostrą Zofią i jej rodziną. Lidia zostaje zatrudniona w poniemieckim szpitalu. Tam poznaje Janka Zielińskiego, ciężko rannego partyzanta z Lubelszczyzny, który po śmierci narzeczonej próbuje odnaleźć swoje miejsce. Losy trojga bohaterów splotą się, a przyszłość postawi przed nimi bardzo trudne wybory.

CZY MOGĄ UWIERZYĆ, ŻE ŚWIAT WRÓCI DO NORMALNOŚCI I ZNAJDZIE SIĘ W NIM MIEJSCE NA MIŁOŚĆ?

Gdzieś w głębi serca wiedziała, że myślami wciąż będzie wracać do nieukojonej tęsknoty, do straconej szansy na miłość i do tamtego mężczyzny o szarym spojrzeniu. Do tamtej obietnicy, która nigdy się nie spełniła."

"Sekret pełni księżyca" - Karen McQuestion

 


Zobaczyłam opis, okładkę i wiedziałam, że muszę ja przeczytać! Uwielbiam takie tajemnicze historie, które porywają od pierwszej strony.

Wszystko zaczyna się od tego, jak starsza kobieta widzi u swoich sąsiadów małą dziewczynkę, która w nocy zmywa naczynia. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że przecież oni nie mają córki! Jak szybko się okażę, mają oni pewną tajemnicę, która zdecydowanie nie może ujrzeć świateł dziennego! Niki i Sharon zaczynają przeczuwać, że komuś może dziać się krzywda i tym samym wiedzą, że muszą działać.

I to, co bardzo ciekawego daje nam autorka, to to, że widzimy dwie perspektywy. Nie jest tak, że przez całą książkę domyślamy się co złego dzieje się w sąsiedztwie, tylko że sami tam jesteśmy! Rozdziały napisane z perspektywy Mii są bardzo poruszające. Widzimy, jak zwraca się ona do kobiety, że jest zmuszana do wykonywania różnych zadań, ale... nie wiemy najważniejszego! Kim jest dla rodziny i jak w ogóle znalazła się w tym domu? Tego dowiemy się na samym końcu, chociaż autorka stopniowo odkrywa przed nami karty. Mnie książka bardzo się podobała i mocno mnie wciągnęła!


"Zbuntowana szlachcianka" - Urszula Gajdowska



To już ostatni tom z serii "W dolinie Narwi" na który ja bardzo wyczekiwałam! Uwielbiam to, jak malowniczo pisze autorka i, że dzięki jej książkom mamy szansę przenieść się w zupełnie inne realia i poznać bliżej kulturę i obyczaje tamtego wieku!

W tej części poznamy bliżej losy Hanny. Kobieta jest naszą tytułową zbuntowaną szlachcianką. Pojawi się tutaj tajemnica, intryga i zakazana miłość, ale zdecydowanie nie chciałabym zdradzać Wam za dużo! Powiem tylko, że autorka jak zawsze maluje swoim pięknym słowem. Wszystko osadzone jest w cudownym klimacie, do którego sami mamy się ochotę na chwilkę przenieść! Poza romansem, który na pewno się tutaj pojawi mamy również cudowną powieść obyczajową i kilka mrocznych tajemnic.

Uwierzcie mi, podczas czytania tej książki nie będziecie się nudzić! Ja polecam z całego serca, szczególnie dla osób, które lubią takie "kostiumowe" książki!



OPIS OD WYDAWCY 

"Rok 1818. Młoda szlachcianka Hanna Królikiewicz, z powodu odrzucenia zalotów kolejnego konkurenta, zostaje zamknięta przez rodziców w panieńskim pokoju. Uciekającą przez okno młodą damę ratuje z opresji lord Adrian Garenwill. To zabawne wydarzenie sprzyja odnowieniu nagle przerwanej przed laty znajomości. Wkrótce potem młodzi wikłają się w serię niepokojących zdarzeń. Śledztwo goni śledztwo, a wszystko komplikuje odkrycie, że wuj Adriana, baron Ostrowski, żyje.

Z jaką tajemną misją lord Garenwill przybył z Anglii do Polski? Czy Adrian pomoże Hannie wyplątać się z tarapatów?

Zbuntowana szlachcianka, piąty i ostatni tom cyklu W dolinie Narwi, to połączenie romansu i powieści przygodowej, której fabuła rozgrywa się na Podlasiu w pierwszej połowie XIX wieku."

"Żona lobotomisty" - Samantha Greene Woodruff



Zdecydowanie jest to jedna z najpiękniejszych książek, jakie ostatnio czytałam! Wspaniała historia, która przeniesie Was do Stanów Zjednoczonych z XX wieku. To właśnie tutaj zastępcą kierownika szpitala jest Ruth. Kobieta, mimo tego, że jest już po 30, to nie myśli o zamążpójściu. Całe swoje życie przeniosła na opiekę nad pacjentami. Miłość do szpitala i do ludzi, którzy w nim przebywają, jest tak wielka, że pochłania jej cały wolny czas. Co ważne placówka, w której pracuje, zajmuje się chorobami psychicznymi, a jak wiemy, w tych latach, psychiatria i psychologia dopiero co kiełkowały. To właśnie tutaj trafia Robert. Mężczyzna, dla którego życie pacjentów również jest priorytetem i który pragnie wprowadzić nowoczesną terapię, jaką jest tytułowa LOBOTOMIA! Dzięki temu osoby chore psychicznie znowu będą mogły prowadzić normalne życie.


Autorka podarowała nam przepiękną i ciepłą historię. Poruszyła ważny temat, który dla mnie jest bardzo ciekawy i są to oczywiście początki medycyny. Jak wiemy psychologia, jako nauka powstała dość późno! Co ważne lobotomia, jako zabieg również istniała i w XX wieku była to popularna metoda, którą leczono choroby psychiczne takie jak np. schizofrenia. Na całe szczęście szybko została ona zakazana! Lekarz, którego tu poznamy, istniał naprawdę, chociaż jak autorka sama na końcu nam mówi - mocno ulepszyła nam jego życiorys!


Ja książkę pochłonęłam w dwa dni i zdecydowanie jest WSPANIAŁA! Nie dość, że pokazuje nam bardzo ważny element historii, to jeszcze daje dużo rozrywki!


OPIS Wydawcy

"Genialna powieść historyczna o pełnej pasji kobiecie, czarnej karcie w historii psychiatrii i o kiełkującym, nieuniknionym koszmarze.

Od kiedy jej brat odebrał sobie życie po pierwszej wojnie światowej, Ruth Emeraldine decyduje się pomagać ludziom cierpiącym z powodu chorób psychicznych. Zakochuje się w charyzmatycznym Robercie Apterze – genialnym lekarzu i orędowniku nowej radykalnej terapii – lobotomii. Ruth wierzy, że jest to cudowny lek. Kiedy jednak jej mąż traci kontrolę nad sobą i wpada w złudną megalomanię, Ruth nie może dłużej ignorować swoich rosnących podejrzeń. Robert operuje pacjentów nie zważając na nic, często z przerażającymi rezultatami, a wrażliwa młoda matka Margaret Baxter ma się stać jego kolejną ofiarą. Tylko Ruth może ją ocalić – ją i dziesiątki innych ludzi – od przerażających konsekwencji ambicji Roberta.

Inspirowana szokującym rozdziałem w historii medycyny, przejmująca historia kobiety walczącej przeciwko najbardziej ponurym okolicznościom."


"Rodzeństwo" - Monika Wojciechowska

 


Zawsze jak zaczynam czytać książki w takim klimacie. Takie, które są o relacji, o rodzinie i osadzone są w tak hermetycznej i osobistej relacji, mam obawy, że po prostu będę się nudzić. Że historia będzie płaska, nudna i nie znajdę w niej nic interesującego, tutaj było wręcz przeciwnie!



Jest to bardzo intymna książka, taka, która pokaże nam relację brata i siostry od najmłodszych lat tej dwójki. I zdecydowanie jest to książka, która ma szokować i która porusza bardzo kontrowersyjną tematykę. Po jej przeczytaniu potrzeba chwili dla siebie, takiej na ochłonięcie. I mimo tego, że jest naładowana emocjami, cierniami i sprzecznymi uczuciami, to pióro autorki jest naprawdę lekkie i całość czyta się bardzo przyjemnie. Jest w niej też coś takiego, co nie pozwala nam jej odłożyć na bok. Coś, co ciągnie nas do tej historii i sprawia, że chcemy dowiedzieć się, jak skończy się relacja Alberta i Sandry. Czy jest w niej miejsce na coś więcej niż tylko na braterską miłość?


Gratuluje tak mocnego debiutu! Ta książka to naprawdę coś wyjątkowego i takiego co zostanie z Wami na długo. Jest niesamowita!


OPIS:
"Kontrowersyjna powieść o dwuznacznej relacji brata i siostry Sandra i Albert dorastają na obrzeżach artystyczno-intelektualnego salonu swoich rodziców. Czasami ważni i kochani, czasami pozostawieni sami sobie. Pomimo skrajnie różnych charakterów trzymają się razem. I w swoim dziecinnym, dwuosobowym świecie tworzą wyjątkową więź, która łączy ich przez całe życie. Niby mają wszystko, niby znajdują pomysł na siebie, ale w dorosłość wchodzą okaleczeni. W obliczu życiowych przeciwności i rozczarowań niecodzienna relacja łącząca brata i siostrę często zdaje się być jedynym schronieniem. A może to tylko złudzenie? Monika Wojciechowska zabiera czytelnika w długą podróż. Pokazuje duszny dom postępowej rodziny lat 80., otwarte przestrzenie Stanów Zjednoczonych i różnie wersje spełniania się amerykańskiego snu. Odkrywa też mroczne zakamarki ludzkiej duszy i zasiedziałe w niej demony."


"Znajda" - Katarzyna Kielecka

 


Takie książki zawsze mocno poruszają - z tą nie mogło być inaczej! Piękna i dwuwymiarowa powieść, która osadzona jest w dwóch zupełnie od siebie odległych czasach. Pierwsza historia dzieje się podczas wojny i jej dodatkowy wydźwięk to to, że jest to opowieść opowiedziana z perspektywy dziecka. Druga osadzona jest w latach współczesnych i jest to opowieść młodej kobiety, której życie nagle i totalnie niespodziewanie się odmienia. Oto te dwie historie przetną się ze sobą, nie będziemy domyślać się w którym momencie. Obie piękne i przejmujące.

Na mnie w tej książce duże wrażenie zrobiła narracja. Jest lekka, delikatna, a autorka pięknie to wszystko poprowadziła. Dawno nie czytałam książki ,która miała w sobie tyle cierpienia i bólu, a mimo to była w niej odrobina magii! Polecam Wam ją mocno!

Opis od wydawcy:
"Wieluń 1939 roku. Sześcioletni Lolek cieszy się z narodzin braciszka. Pierwszego września na miasto spadają bomby i zmieniają jego szczęśliwe dzieciństwo w pasmo dramatów. Rodzina Sitarzy opuszcza dom i wyrusza w nieznane. Znajduje azyl u ciotki na wsi, lecz także do jej drzwi wkrótce zapuka wojna? Łódź 2022 roku. Matylda mierzy się z małżeńskim kryzysem, despotyczną matką i niesfornym kotem Paszą. W noworoczny poranek poznaje staruszkę, która w przejściu podziemnym sprzedaje rękodzieło. Kobieta zachwyca Matyldę życiową mądrością i intryguje swoją historią. Jak zrozumieć wojnę, gdy ma się kilka lat? Gdzie przetną się losy Lolka i Matyldy? Jaką rolę odegra w ich życiu zwykłe metalowe szydełko? Katarzyna Kielecka snuje opowieść o współczesnych trzydziestolatkach. Równocześnie po mistrzowsku przedstawia oczami dzieci piekło wojny pełne rwanych obrazów, szeptów i krzyków."


"Czarna Walizka - Dalej niż daleko" - Katarzyna Ryrych


 Po przeczytaniu pierwszego tomu tej pięknej i ciepłej sagi rodzinnej wyczekiwałam na tom drugi. Okazał się być jeszcze piękniejszy niż się spodziewałam! To ponowne spotkanie z postaciami, które mieliśmy już przyjemność poznać w pierwszej części tej serii. Po raz kolejny spotkamy się z Mikołajem, Chają czy Konstantym. nasi bohaterowie dorośli, przeprowadzili się, zestarzeli, zostali rodzicami... Za to właśnie kocham sagi rodzinne - jesteśmy z naszymi bohaterami od początku do końca, przy sytuacjach, które są dla nich ważne i zmieniają ich życie.  

Akcja tej części głównie skupia się na rodzinie Mikołaja - uwierzcie mi tutaj się będzie działo! Cały czas mamy zmiany, perturbacje i rozterki. Mężczyzna od lat jest w nieszczęśliwym związku i marzy o tym, aby los wreszcie się do niego uśmiechnął. Czy wreszcie mu się to uda? Podobało mi się też to, że lawirujemy tutaj między miastami, państwami i kontynentami. Autorka przeniesie nas nawet do Ameryki i poruszy ważny temat i problem ,który miał wtedy miejsce czyli imigracje ludności z Europy. Cały czas oczywiście wszystko dzieje się na ważnym tle historycznym  i poza tym, że książka będzie dla Was rozrywką, to jeszcze możecie się z niej wiele nauczyć! Ja polecam Wam ją z całego serca, a sama wyczekuje już na tom trzeci!

 „… Kochanka, która nagle zamieniła się w, co prawda nieoficjalną, żonę, nie straciła nic ze swojego uroku, niezależności, powabu, ba, nawet wydawało mu się, że rozkwitła … Życie płynęło niespiesznie …”

Obserwatorzy

Copyright © *Wolne Litery*