listopada 15, 2019

"Pan przypadek i cykliści" - Jacek Getne r- RECENZJA

"Pan przypadek i cykliści" - Jacek Getne r- RECENZJA




Z autorem serii o Panu Przypadku spotkałam się już wcześniej podczas czytania jego powieści "Podejrzany na wieki wieków". Wtedy spodobał mi się styl jego pisania i stwierdziłam, że chętnie sięgnę i po tę książkę.

Po pierwsze urzekła mnie jej okładka! Od razu rzuca się ona w oczy i przykuwa uwagę. Miałam lekkie obawy przed rozpoczęciem czytania tej książki, ponieważ jest to już 8 tom serii, a ja wcześniejszych nie czytałam, ale jak się szybko okazało niesłusznie. Od razu udało mi się wejść w całą historię i nie miałam żadnych problemów ze zrozumieniem jej. Kolejność tomów nie ma tutaj aż takiego wpływu i spokojnie możecie zacząć czytać od tej książki, a następnie sięgnąć po poprzednie.

Książka jest przyjemna i bardzo szybko się ją czyta. Lekka historia, z wieloma zabawnymi momentami, które na pewno wywołają u Was uśmiech. Mamy też oczywiście tajemnice, którą Pan Przypadek postara się rozwiązać. Już jak sama okładka i tytuł nam mówi związaną z rowerami i cyklistami! Nie jest jakaś mroczna i skomplikowana, ale mi bardzo się podobała. Jest to bardzo lekka literatura i idealna na jesienne wieczory. DO tego dużo barwnych postaci, a szczególnie Teodora i Zygryda, które na długo pozostaną w mojej pamięci!

Książkę polecam dla osób, które lubią lekkie książki z tajemnicą do rozwiązania w tle. Do tego nie jest ona długa i szybciutko się ją czyta, Mi bardzo podoba się styl pisania autora i chętnie sięgnę po jego inne książki.

Ksiazkę odebrałąm za punkty w serwisie Czytam Pierwszy.

www.czytampierwszy.pl

listopada 10, 2019

"Żmijowsko" - Wojciech Chmielarz

"Żmijowsko" - Wojciech Chmielarz


Wow! Co za zakończenie książki. Kompletnie się go nie spodziewałam, wcisnęło mnie w fotel i sprawiło, że ciężko jest mi o tej książce zapomnieć. Jest to moja druga powieść Pana Wojciecha Chmielarza i zdecydowanie jest jeszcze lepsza niż poprzednią, którą czytała.

W książce czas podzielony mamy na teraz, wtedy i pomiędzy. Wszystko odnosi się do czasu, kiedy w miejscowości Żmijowisko zaginęła Ada. To właśnie ta nastolatka, wraz z rodzicami i grupą ich przyjaciół wybrała się tam na wakacje. Nastolatka jak to nastolatka. Wybuchowa, sfrustrowana i zła, że rodzice, a dokładniej jej mama postawili na swoim i zabrali ją ze sobą na wakacje. Wakacje jednak nie potoczyły się, tak jak planowali, a ich życie w przeciągu jednej nocy wywróciło się całkowicie do góry nogami.

W książce dużo się dzieje i mamy bardzo dużo różnorodnych postaci, a wszystko jest tak napisane, że nawet przez moment w tej historii się nie zagubicie! Są rodzice, są przyjaciele, są miłości z lat młodzieńczych, biznesmeni, sfrustrowane dzieci i mieszkańcy wioski. Cały czas coś się dzieje i coraz mocniej wchodzimy w ich życie i w relacje, jakie mają między nimi miejsce. Oj jest gorąco! Sami możecie się domyślać, ile się dzieje w grupach przyjaciół z lat szkolnych! Jestem zachwycona tym kryminałem i szczerze Wam go polecam. Nawet przez moment podczas jego czytania nie będziecie się nudzili, a mi ciężko się było od niego oderwać. Nieprzespana noc gwarantowana!

"Wiele w Polsce się zmieniło i wiele się zmieni, ale jedno pozostanie niewzruszone aż do końca świata - przekonanie, że gorzała jest święta."

"Czy tak naprawdę na tym ma polegać dorosłe życie? Na ciągłym poprawianiu wszystkiego i nieustających rozczarowaniach, bo to, co wydaje się tak blisko, na wyciągnięcie ręki, w ostatniej chwili ci umyka?"


listopada 09, 2019

"Pan przypadek i cykliści" - Jacek Getner

"Pan przypadek i cykliści" - Jacek Getner


Kolejna odsłona Pana Przypadka! To już jest ósmy to jego przygód i tym razem tytuł brzmi "Pan przypadek i cykliści". Czy znacie te książeczki? Ja jestem jej bardzo ciekawa. Nie jest ona długa, ponieważ ma zaledwie 230 stron, ale mam nadzieję, że będzie bardzo wciągająca. Okładka za to od razu przykuła moją uwagę! Prosta, ale za to klimatyczna i nawiązuje do tytułu książki. Zostawiam Wam dzisiaj z opisem tego cudeńka! 

"Pan Przypadek i cykliści to już ósmy tom popularnej serii komedii kryminalnych o przygodach błyskotliwego detektywa Jacka Przypadka. W tej części rozwiązuje on sprawy, które kręcą się wokół dwóch kółek. W zagadce Mistrz kierownicy już nie ucieka stara się odnaleźć mordercę, który zakradł się do snów znanego aktywisty rowerowego. W drugiej sprawie o kryptonimie Jak cię zabić, draniu? pomaga oczyścić się z zarzutów kurierowi rowerowemu, którego środowisko podejrzewa o zabicie kolegi za pomocą laleczki voodoo. W śledztwie O jedno kółko za daleko próbuje wyjaśnić, czy wypadek znanego kolarza był wynikiem uderzenia piorunu, czy raczej efektem działania bardziej przyziemnych zjawisk.
W śledztwach znów pomagają mu warszawscy bezdomni zbieracze złomu. Pani Irmina Bamber, niezawodna sąsiadka Jacka, wyrusza w rejs dookoła świata. Do jej mieszkania wprowadzają się dwie kuzynki, Zygfryda i Teodora, żądające sprawozdań ze śledztw detektywa i uważające przy tym, że potrafią rozwiązywać zagadki nie gorzej niż on."

Więcej o bohaterze można się dowiedzieć z jego bloga znajdującego się pod adresem www.panprzypadek.blogspot.com.


A moja książka jest z portalu Czytam Pierwszy i odebrałam ją tam za punkty, które zbieram! :) 

listopada 07, 2019

"Enola Holmes" - Nancy Springer

"Enola Holmes" - Nancy Springer

Nie sadziłam, że przygody Enoli Holmes, tak mocno mnie wciągną i zainteresują. Książka dla każdego i mimo tego, że głównie skierowana jest ona do młodzieży, to i dorośli mogą spokojnie po nią sięgnąć!

Autorka miała świetny pomysł na swoją serię i umieściła w niej 14 letnią siostrę samego Sherlocka Holmesa. Przed nami druga część jej przygód i jest jeszcze lepiej niż to miało miejsce w poprzedniej książce. Podczas jej czytania nawet przez chwilę nie będziecie się nudzili. Dziewczynka ma masę pomysłów, sposobów i z każdej sytuacji jest w stanie znaleźć wyjście. Sporo tutaj zaskakujących zwrotów akcji, a obok tego cały czas jest Sherlock Holmes. Czy młodsza siostra po raz kolejny wystrychnie go na dutka?

Bardzo podoba mi isę postać, jaką pokazała nam autorka tej książki. Jak dla mnie jest ona kompletna i bardzo dobrze zbudowana. Ma mocny charakterek i w około niej cały czas coś się dzieje. Z miłą chęcią sięgnę po kolejny tom przygód tej rezolutnej dziewczynki! Fani jej starszego brata na pewno znajdą w tej książce coś dla siebie. Ach noi zapomniałabym o najważniejszym! Ten wspaniały i bardzo klimatyczny Londyn! W nim nie da się nie zakochać, mimo tego, że jest mroczny.


października 27, 2019

"Ostatnia noc Olivii" - Christina McDonald

"Ostatnia noc Olivii" - Christina McDonald

Książka wciągnęła mnie od pierwszego rozdziału i już nie mogłam się od niej oderwać! Przeczytana na raz! Nie jest to wymagająca lektura, mimo tego, że porusza dość ciężką i mocną tematykę. Błyskawicznie się ją czyta, a z każdą kolejną stroną jest coraz ciekawiej!

Książka przybliża nam historię samotnej matki Abi, której córka zostaje znaleziona nieprzytomna w okolicy rzeki. Niestety lekarze mówią, że nie da się jej już uratować, jednak nie mogą odłączyć jej od aparatury szpitalnej, ponieważ... jest w ciąży! Śledczy i lekarze są zdania, że było to samobójstwo, matka jest jednak przekonana, że to ktoś chciał zamordować jej jedyne dziecko i za wszelką cenę chce dociec prawdy. W książce mamy rozdziały pisane z perspektywy Abi i jest to to, co dzieje się obecnie, oraz rozdziały z perspektywy Olivii i są one z czasu przed wypadkiem. Widzimy co działo się w życiu dziewczyny i jak mocno wpłynęło to na nią oraz na jej psychikę.

Książka porusza bardzo ważny temat. Widzimy też jak mocno zatajanie prawdy może wpłynąć na nasze życie oraz na życie naszych bliskich. Dziewczyna od zawsze wypytywała swoją mamę o to kim jest jej ojciec. Czy w końcu udało jej się to dowiedzieć? Kto za tym wszystkim stoi? Ja książkę szczerze polecam! Przeczytałam ją w jedno popołudnie.


października 26, 2019

Czytam pierwszy - portal dla recenzentów!

Czytam pierwszy - portal dla recenzentów!

Skąd te wszystkie książki? Znacie portal Czytam Pierwszy? Jeśli nie, to szybko powinniście to nadrobić. Szczególnie jeśli kochacie je tak samo mocno jak ja! To właśnie stamtąd je mam! Wiecie, że mogę wymieniać je za punkty? Całkowicie za darmo! Wiecie, że dzięki temu, że zostałam recenzentem VIP, mogę wymieniać te punkty na złotówki? Brzmi pięknie? I takie właśnie jest !

Ja na portalu zarejestrowałam się ponad rok temu. Było to jakoś w sierpniu, a mój bookstagram miał wtedy tylko miesiąc! Po niecałym miesiącu mogłam już wymienić swoje punkty na pierwszą książkę! Z tego co pamiętam, to była to chyba "Moja Jane Eyre".  Potem wszystko już poszło z górki. Pisałam recenzje, zamieszczałam je na portalu, a za nie dostawałam kolejne punkty, które mogłam wymieniać na kolejne książki! Obecnie sama się nie doliczę ile książek ze strony udało mi się zrecenzować! Była fantastyka, romans, thriller, coś młodzieżowego i lekkie obyczajówki, były też reportaże i biografie! Tam jest dosłownie wszystko i tylko od Was zależy co chcielibyście zrecenzować. Stronę polecam Wam z całego serca, mi dała ona wiele szans i otworzyła sporo drzwi. I bardzo się ciesze, że wtedy w sierpniu udało mi się tutaj trafić. Od tamtego czasu strona bardzo się rozrosła, a dziewczyny prężnie czuwają nad tym, żeby wszystko działało jak najlepiej i, żebyśmy my, recenzenci dostawali coraz to więcej wspaniałych książek! Ja portalowi nie mam nic do zarzucenia! 

Na stronie w poradniku macie wszystko dokładnie rozpisane i zobaczycie tam ile punktów jest za jaką recenzję i gdzie. Jest nawet poradnik, jak zdobyć punkty na swoją pierwszą książkę. Chcecie się zarejestrować? Zapraszam! 



października 24, 2019

"Pilny na tropie. Skarb getta" - Adam Michejda

"Pilny na tropie. Skarb getta" - Adam Michejda



Zdecydowanie, na samym początku chciałabym podziękować autorowi za tę książkę! Jak ja żałuje, że takie publikacje nie pojawiały się, jak byłam młodsza (a może o nich nie wiedziałam?). Genialne połączenie fikcji literackiej z najważniejszą historią naszego kraju. Przy jej czytaniu nie da się nudzić i myślę, że całkowicie wciągnie ona nie jednego nastolatka! Wszystko szybko się dzieje, ciągle poznajemy nowe fakty i na dodatek mamy tajemnice w tle, jej nie da się odłożyć!

Cała historia, ku mojemu zaskoczeniu rozpoczęła się za oceanem i przenosimy się aż na Manhattan! To właśnie tutaj jedenastoletni David, w spadku po swoim dziadku otrzymał jego pamiętnik! Chłopiec szybko się przekona jakie ciężkie dzieciństwo miał on w walczącej Polsce, a wychowywał się on w domu dziecka u Janusza Korczaka. Razem ze swoim tatą oraz przyjacielem postanawiają ruszyć śladami historii i odkryć czym jest skarb warszawskiego getta!

Autor bardzo mądrze i ciekawie połączył fikcję literacką z historią. Do tego książka została przepięknie wydana, a w środku znajdziemy różne ciekawe wstawki oraz ilustracje. Mi głównie podobały się te kawałki prosto z pamiętnika seniora, które wyglądały jak wklejone kartki. Ja serdecznie polecam ją i Wam i Waszym dzieciom. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie.

"Żądają ode mnie, bym własnymi rękami zabijał dzieci mego narodu. Nie pozostaje mi nic innego, jak umrzeć."

"Aż wreszcie któregoś dnia, kiedy była już bardzo słaba, poprosiła, żebym z nią posiedział dłużej. A ona trzymała mnie za rękę. I przy świetle ze świecy wydawała się taka piękna. Nawet uśmiechała się jak dawniej. I powiedziała, że jestem jej najwspanialszym facetem. I że wie, że kiedyś zrobię coś wielkiego. A wszystkie koszmary miną."

października 20, 2019

"Kwaśne pomarańcze" - Oskar Eden

"Kwaśne pomarańcze" - Oskar Eden


Oskar Eden- właśnie zadebiutował swoją książką "Kwaśne Pomarańcze". Do jej napisania zbierał się od 10 lat. Powoli rodził się w jego głowie pomysł, aż w końcu postanowił usiąść i spisać swoje przemyślenia i historie. Autor ma 45 lat, mieszka pod Wrocławiem. Jest on absolwentem wydziału nauk o społeczeństwie, a na co dzień zajmuje się on quasi-terapią osób w trudnej sytuacji życiowej. W swojej książce chciał pokazać czytelnikom prawdę o otaczającym ich świecie oraz o życiu.


Sama książka to zbiór 33 opowiadań w których autor przedstawia nam różne historie z życia. Wszystko przedstawione jest chronologicznie, od czasów dzieciństwa, do wieku męskiej dojrzałości. Tytułowe "Kwaśne pomarańcze" to oczywiście wydarzenia w naszym życiu, które symbolizować mają nasz los. Jak wiadomo nie zawsze jest on wesoły i łaskawy. Każdemu z nas czasami rzuca on kłody pod nogi i sprawia, że musimy na chwilę przystanąć i się zastanowić. Każdy rozdział w tej książce to odrębna historia. Razem z autorem między innymi przeżyjemy jego pierwsze rozczarowania miłosne, śmierć babci, czy też niezapomniany sylwester. Niektóre z nich mogą wydać się nam błahe i proste, praktycznie nic nie znaczące, inne zaś będą mocne i wzruszające.

Ta książka i słowa Oskara Edena pokazują nam, jak wiele sytuacji oraz osób w naszym życiu ma na nas wpływ i kształtuje nas. Autor poruszył też wiele bardzo trudnych i ważnych tematów. Między innymi jest to: śmierć, zdrada, przemoc psychiczna i fizyczna oraz wiele innych. Dookoła wszystkiego jest samotność. Samotność w rodzinie, w wielkim świecie i pracy. Samotność mimo znajomych, rodziców i przyjaciół. Samotność, która w którymś momencie życia dotknie każdego z nas. Czasami niespodziewanie i z zaskoczenia.

Książka mimo tego, że porusza dość smutną i mocną tematykę, to ma też wiele zabawnych i groteskowych momentów. Podczas jej czytania na pewno nie raz się uśmiechniecie! Jest też ona napisana bardzo lekkim i miłym językiem i bardzo szybko i przyjemnie się ją czyta. Znajdziemy w niej prawdę o człowieku i o życiu, które jak wiadomo nie zawsze jest słodkie i wesołe.


"No właśnie - co z tym naszym "prawdziwym" życiem? Czy na pewno jesteśmy sobie bliscy, skoro tak diametralnie różnimy się w sprawie tak istotnej jak ta?"

"Może chociaż nie zbłaźnij się w swoich własnych oczach! Tak, abyś zachował z
tego świata dla siebie samego odrobinę szacunku.
Zachował. Dla siebie. Odrobinę. Na wieczność. "


Uważam, że książka jest bardzo wartościowa i niesie ze sobą przesłanie. Mi bardzo się ona podobała. Niektóre rozdziały wciągnęły mnie tak bardzo i tak mocno, że czułam niedosyt przy ich zakończeniu. Zdecydowanie chciałabym, żeby autor pokazał nam ich ciąg dalszy i wszystko dokładnie wyjaśnił. Ta mała kropka na ich końcu tylko wzbudziła moją ciekawość i zaangażowanie w książkę.
Czy czegoś mi zabrakło w tej książce? Żaluje, że o samym głównym bohaterze, naszym współczesnym Odysie nie mamy więcej informacji. Mimo tego, że jest on głównym bohaterem i, że to z nim przemierzamy przez życie to nie wiemy o nim zbyt dużo. Autor bardziej skupił się na relacjach międzyludzkich, na emocjach jakie od odczuwa oraz na postaciach, które pojawiły się w jego życiu. Oczywiście było to bardzo dobre rozwiązanie, ale czasami zabrakło mi np. wstawki o tym czym zajmuje się nasz bohater, czy ile ma akurat lat w danej historii. Książkę polecam wszystkim osobom, które lubią analizować życie. Które lubią wchodzi w ludzką psychikę i które mają w swoim życiu takie właśnie "Kwaśne pomarańcze". Pozwala spojrzeć na niektóre sytuacje z większym dystansem, a pewnie tak samo jak i ja w pewnym momencie jej czytania będziecie się utożsamiali z niektórymi historiami i emocjami.


października 19, 2019

"Matki i córki" - Ałbena Grabowska

"Matki i córki" - Ałbena Grabowska


Maria, Sabina, Magda i Lila, cztery kobiety, cztery pokolenia i cztery niesamowite historie, które na pewno mocno Was poruszą. Razem z nimi przejdziemy przez kolejne ważne wydarzenia, które miały miejsce w naszym kraju i które go ukształtowały. Wszystko tak blisko nas, a wydające się tak nieprawdopodobne i przerażające.

Maria spędziła lata swojego życia wraz z mężem tyranem na zesłaniu na Sybirze. To tam musiała walczyć o przetrwanie, o jedzenie i urodzić swoje pierworodne dziecko. Sabina, jej córka musiała przetrwać lata więzienia w Ravensbruck. To tam trafiła do bloku kobiet, gdzie poddawane były one eksperymentom medycznym, a ich dzieci oddawane były do niemieckich rodzin. Jej córka, Magdalena musiała samotnie w czasach PRL wychować swoją córkę. Ta właśnie, po stracie bliskich sobie kobiet, pozostała sama w życiu i chce się dowiedzieć czegoś o swojej przeszłości oraz o rodzinie. Na jaw wychodzą kolejne tajemnice, które przez lata były ukrywane przez Marię i Sabinę. Czy oby na pewno wszystko da się ukryć? Czy nad kobietami i rodziną ciąży jakaś klątwa? Czy w życiu Lili może pojawić się jakiś mężczyzna?


Mnie książka porwała całkowicie i sprawiła, że ciężko mi się było od niej oderwać. Historia o kobieta i dla kobiet. Pokazująca jak przeszłość, potrafi przeplatać się z teraźniejszością i jak mocno na nią wpływa i kształtuje ją. Tajemnice jakie odkryje Lila mną osobiście wstrząsnęły i sprawiły, że książka wpada na listę książek, które chciałabym przeczytać jeszcze nie jeden raz! Szczerze ją Wam polecam. Jest bardzo wartościowa i mocna. Oby więcej takich pozycji na naszym rynku!

 "Nie znałam smutniejszego domu niż nasz." 

"-Nie! - krzyknęłam, bo co innego mogłam powiedzieć, tu, wśród tych cieni, istot, które straciły człowieczeństwo. Jak mogłam dopuścić do tego, aby powołano do życia nowego człowieka w miejscu, gdzie człowieczeństwa nie było."


października 02, 2019

"Zakon Drzewa Pomarańczy" - Samantha Shannon

"Zakon Drzewa Pomarańczy" - Samantha Shannon

Cóż mogę więcej napisać o tych dwóch cudeńkach? Dla mnie idealne książki na te długie i jesienne wieczory. Gwarantuje Wam, że otwierając je przeniesiecie się w zupełnie inny wymiar! Pełen magii, smoków i czarów. Będziecie przemierzać oceany i latać na grzbiecie prawdziwego smoka. A może przyodziejecie prawdziwą królewską szatę?  Wybór zależy tylko do Wa!? Za kim staniecie, za wschodem czy zachodem? A może pozostaniecie bezstronni? Uważajcie tylko! Z tymi książkami nie da się nie zarwać chociaż jednej nocy! Tym bardziej, że dostajecie tutaj ponad 1100 stron prawdziwej książkowej perełki! 

Zdecydowanie jest to prawdziwa perełka, jeśli chodzi o fantastykę i każdy fan tego gatunku powinien po nią sięgnąć. Uważam również, że bardzo dobrze sprawdzi się ona dla osób, które dopiero chcą zacząć swoją przygodę z tym gatunkiem książek. Na końcu mamy również zamieszczony mały słowniczek oraz spis osób, jakie pojawiły się w tej powieści z krótkim przypisem. Jest ich naprawdę bardzo dużo! Mnie koniec zszokował, niektórych rzeczy oczywiście się spodziewałam, a niektóre całkowicie mnie zaskoczyły i sprawiły, że tę książkę chce przeczytać jeszcze raz!

"- Być może powinnaś zadać sobie inne pytanie, czcigodna Miduchi - odparł. - Czy świat byłby lepszy, gdyby wszyscy byli jednakowi?"

"Wyobraziła sobie dwa szlachetne kamienie, które spadają na ziemię i pękają od środka. Takie właśnie były oczy Sabran Berethnet"


października 01, 2019

"Zakon Drzewa Pomarańczy" - Tom 2 - Samantha Shannon

"Zakon Drzewa Pomarańczy" -  Tom 2 - Samantha Shannon

Po przeczytaniu pierwszego tomu, o którym już pisałam i dodawałam jego recenzję, od razu postanowiłam sięgnąć po kolejną część i ta zachwyciła mnie jeszcze bardziej. Wszystkie wątki, które mieliśmy rozpoczęte i których nie byliśmy pewni w końcu nabrały sensu i sprawiły, że po przeczytaniu tej książki chce sięgnąć po nią po raz kolejny.

Cały czas widzimy jak obecny świat się zmienia, jak wpływa na niego podział i jak osoby ze wschodu zaczynają przenikać się z zachodem. Na świecie pojawia się coraz więcej smoków i magicznych stworzeń, które zaczynają siać coraz większe spustoszenie. My w tym wszystkim mamy coraz to mniej czasu i powoli nadciąga godzina zero, czyli czas, gdy powinien obudzić się Bezimienny. Czy zdążymy ze wszystkim i uda nam się go pokonać, czy może będzie już za późno?

W tej części wszystkie klocki, które rozłożyła przed nami autorka powoli zaczynają wskakiwać na odpowiednie miejsce. Przed nami pojawia się GENIALNIE wykreowany świat i wszystko nabiera jeszcze większego sensu. Ja niektórych rozwiązań kompletnie się nie spodziewałam i jestem nimi zachwycona! Dla mnie jest to jedna z lepszych powieści fantastycznych, jakie miałam przyjemność czytać. Na końcu tej części znajdziemy również mały słowniczek, który wyjaśni nam niektóre terminy oraz spis postaci, jakie pojawiły się w tej powieści wraz z krótkim przypisem.

Książkę szczerze polecam i dla fanów fantastyki i dla osób, które dopiero chcą zacząć swoją przygodę z tym gatunkiem. Będziecie nią zachwyceni!


"-A co ja muszę zrobić, Nayimathun?
-Nie tak brzmi pytanie, które powinnaś zadać. Brzmi ono: co my musimy zrobić?"


"- By stać się krewną smoka - powiedziała Nayimathun - trzeba czegoś więcej niż tylko wodnej duszy. Musisz mieć w żyłach morze, a morze nie zawsze jest czyste. Nigdy nie jest jednym, zawsze jest wielorakie. Jest w nim ciemność, niebezpieczeństwo i okrucieństwo. Rozwścieczone potrafi burzyć miasta. Jego głębiny są niezmierzone i zagadkowe, rzadko dotyka ich słońce. Być Miduchim to nie znaczy być nieskazitelnym, Tané. To znaczy: być żywym morzem. To dlatego cię wybrałam. W Twojej piersi bije smocze serce."

września 30, 2019

"Zakon Drzewa Pomarańczy."- Część 1- Samantha Shannon

"Zakon Drzewa Pomarańczy."- Część 1- Samantha Shannon


Po lekturze pierwszej części "Zakonu Drzewa Pomarańczy", śmiało mogę stwierdzić, że jestem oczarowana tą książką i magicznym światem, jaki zbudowała dla nas Samantha Shannon. Jest to dopiero moja pierwsza książka autorki i muszę przyznać, że wcale nie dziwią mnie zachwyty nad jej poprzednimi powieściami! Świat, który wykreowała, jest bardzo rozbudowany, a historia wielowątkowa, w tę książkę cały czas wchodzi się głębiej i głębiej. Na początku możecie czuć się trochę przytłoczeni. Jest tutaj mnóstwo miejsc, dat i co najważniejsze postaci, jednak już po kilkunastu stronach mocno wchodzimy w całą historię i do samego jej końca będzie Wam ciężko z niej wyjść.


W tej książce wszystko opiera się na tym, co wydarzyło się lata temu. Świat musiał przejść wtedy wojnę z Bezimiennym, a następnie zmierzyć się z Żałobą Wieków. To wtedy wszystko się podzieliło i każdy poszedł w swoją stronę. Wschód zaczął wyznawać smoki, traktuje ich jak swoich Bogów. To tutaj poznajemy Tane, która od małego marzy, aby dosiąść jednego z nich i stać się jeźdźcem. Czy uda jej się spełnić marzenie, czy jednak plany potoczą się zupełnie inaczej? Zachód za to smoki uważa za swoje największe zagrożenie. Zrobią wszystko, aby znów nie pojawiły się one na świecie i nie siały spustoszenia. Obawiają się ich i nie utrzymują kontaktów z ludźmi, którzy mogą twierdzić inaczej. Wszystko, co przypomina im Bezimiennego, nie powinno istnieć i oni za wszelką cenę sprawią, aby wszystkie te istoty zginęły. To tutaj mamy Imperium Cnót i młodą królową Sabran IX, która stara się chronić swój lud. Nad nią również wisi niebezpieczeństwo i ktoś za wszelką cenę chce ją uśmiercić. Czy uda mu się to zrobić? Obok niej jest jednak zawsze Ead Duryan, która strzeże królowej i coraz bardziej się do niej zbliża. Jakie ma zamiary? Czy została przez kogoś wysłana, aby ją zgładzić czy też bronić? A czym przy tym wszystkim jest tytułowy Zakon Drzewa Pomarańczy? Tego nie będę Wam zdradzała!


W obecnym świecie i książce będziemy lawirowali między postaciami i miejscami. Zobaczymy jakie życie toczy się na wschodzie, a jakie na zachodzie. Czy ich losy się znowu ze sobą przetną? Widzimy również, że powoli budzi się Bezimienny. Zaczynają pojawiać się fantastyczne istoty, które nawiedzają krainy i sieją spustoszenie. Mnóstwo tutaj smoków, wiwern i zachodnic. Książkę ciężko odłożyć, a po przeczytaniu pierwszej części od razu chcemy sięgnąć po drugą, aby dowiedzieć się, jak wszystko się potoczy i czy rzeczywiście nadciąga najgorsze niebezpieczeństwo? Ja zarwałam z nią kilka nocy i już nie mogę się doczekać, jak sięgnę po jej kontynuację! Jak macie w planach kupić wydanie dwutomowe, to od razu polecam, aby kupić dwie części na raz!

września 29, 2019

"Szczęście dla zuchwałych" - Petra Hülsmann

"Szczęście dla zuchwałych" -  Petra Hülsmann


Zacznę może od samej okładki, która mi od razu rzuciła się w oczy i sprawiła, że chciałam sięgnąć po tę książkę! Od razu skojarzyła mi się z powieściami wydanymi lata temu, dla mnie taki mały powrót do przeszłości, ponieważ obecnie uważam, że rzadko możemy się z takimi spotkać. Lekki klimat retro! Potem oczywiście zobaczyłam opis książki i już byłam pewna, że muszę ją przeczytać. Od razu mi się on spodobał i stwierdziłam, że ta obyczajowa powieść, będzie dla mnie świetnym oderwaniem od kryminałów i thrillerów, których ostatnio czytam dość sporo.

W książce poznajemy Marie, młoda kobieta, która imprezuje, bawi się i totalnie odcięła się od swojej rodziny i przeszłości. Niestety pewnego dnia jej życie zostaje przewrócone o 180 stopni. Dowiaduje się, że jej siostra ma nowotwór i prosi ją, aby na czas terapii zajęła się jej dziećmi. Do tego ma przejąć jej rolę w rodzinnym interesie i pracować w stoczni jachtowej. Na jej głowę spada nagle bardzo dużo problemów, a ona tak naprawdę w jednej chwili ma zacząć martwić się i przejmować czymś, co nie miało dla niej jeszcze niedawno większego znaczenia.

Książkę mimo ponad 500 stron czytało mi się bardzo szybko i dobrze! Widzimy przemianę głównej bohaterki, oraz powoli poznajemy jej przeszłość. Małymi kroczkami, będziemy coraz bardziej wchodzić w jej życie i coraz ciężej będzie nam się z nią rozstać! Książka ta porusza również bardzo dużo problemów, z którymi możemy się na co dzień spotkać i które tak naprawdę mogą przydarzyć się każdemu z nas. Mowa tutaj na przykład o problemach rodzinnych, czy chorobie bliskiej nam osoby. Ja polecam! Lekka, ale z ważnym przesłaniem i refleksyjna powieść, która zostanie w Waszych myślach na długo. 


„Nie chcę znowu wkładać serca w coś,
co później i tak zostanie mi odebrane”




Copyright © 2016 *Wolne Litery* , Blogger