"Baron" - Krzysztof Jóźwik


 

„Baron” Krzysztofa Jóźwika to kryminał, który przyciąga od pierwszych stron, oferując brutalność, mrok i głęboką intrygę. Fabuła skupia się na morderstwie młodej kobiety, które staje się początkiem zawiłego śledztwa prowadzonego przez detektywów Ewę Jędrycz i Huberta Zaniewskiego. Kiedy początkowo niezwiązane ze sobą przestępstwa zaczynają układać się w logiczną całość, zaczyna się wątpliwa podróż przez świat gangów, korupcji i osobistych tragedii bohaterów.

Autor stworzył bardzo dynamiczną opowieść, która nie boi się ukazać najbardziej brutalnych aspektów ludzkiej natury. Zbrodnie, jakie muszą rozwiązać bohaterowie, są pełne przemocy i okrucieństwa, co sprawia, że książka nie jest dla osób o słabszych nerwach. Choć brutalność może być przytłaczająca, to jednak wprowadza głęboki realizm i nie pozwala oderwać się od lektury. Jóźwik ma dar do tworzenia napięcia, które nie opuszcza czytelnika przez całą książkę, a zaskakujące zwroty akcji dodatkowo podnoszą temperaturę emocji.

Fabuła jest świetnie poprowadzona, a każde odkrycie w śledztwie łączy się z kolejnym kawałkiem układanki. Postacie, choć złożone i pełne swoich problemów, są wiarygodne, co tylko dodaje realizmu całej historii. W książce nie brakuje momentów, które zmuszają do refleksji nad moralnością, granicami prawa oraz ludzką naturą. Dodatkowo, autor nie unika pokazania trudnych, osobistych wątków.

„Baron” to książka, która zadowoli każdego fana brutalnych, wciągających kryminałów. To powieść, która nie daje chwili wytchnienia i trzyma w napięciu do ostatnich stron. Jeśli lubisz historie pełne przemocy, zawiłych intryg i zaskakujących zakończeń, to „Baron” będzie dla Ciebie idealną lekturą.

"Eutymia" - Grzegorz Mirosław

 


Czytanie tej książki było jak wyprawa w głąb mrocznych, pełnych tajemnic zakamarków Pienin. Autor po raz kolejny udowodnił, że jest mistrzem budowania napięcia i kreowania bohaterów, którzy żyją własnym życiem. Malejko, zmęczony życiem, ale wciąż pełen determinacji, oraz Michalik, jego niezłomna partnerka, tworzą duet, który z każdą stroną staje się coraz bardziej autentyczny. Ich zmagania z tajemnicami morderstw, które splatają się z pradawnymi legendami Inków, wciągnęły mnie bez reszty.

Każdy rozdział przynosi nowe pytania, a zaskakujące zwroty akcji nie pozwalają się oderwać. Szczególną rolę odgrywa tu kipu – inkaskie pismo węzełkowe – które dodaje historii niezwykłego smaku, łącząc teraźniejszość z mroczną przeszłością. Atmosfera Pienin, odmalowana z dbałością o szczegóły, sprawia, że niemal czułam chłód górskiego powietrza i zapach jesiennych liści. To książka, która nie tylko wciąga, ale też pozostawia z uczuciem, że chcę więcej. Mam nadzieję, że Malejko powróci w kolejnej odsłonie swoich przygód.

OPIS WYDAWCY 
Edmund Malejko powraca w nowej odsłonie!
Jesień. Pieniny. Szczawnica poza sezonem.
W górach ginie mężczyzna. Choć wygląda to na niefortunny wypadek nieostrożnego turysty z Hiszpanii, szybko okazuje się, że to tylko pozory. Prowadzący sprawę komisarz Edmund Malejko znajduje w pobliżu ciała kipu, inkaskie pismo węzełkowe, które odegra w śledztwie niebagatelną rolę. Poza tym od tej pory policjant zaczyna otrzymywać anonimowe wiadomości, wskazujące, że jest stale obserwowany. Z oddechem na karku swojego tajemniczego obserwatora odkrywa w ruinach Zamku Pienińskiego kolejne zwłoki – tym razem ofiarą zabójstwa jest młoda kobieta.
Na każdym etapie dochodzenia Malejko wraz ze swoją partnerką, młodszą aspirant Majką Michalik, napotykają opór. Krętymi ścieżkami natrafiają w końcu na trop legendarnego skarbu Inków, który, jak się okazuje, powiązany jest z zabójstwami i prowadzonym śledztwem. Komisarz ma jednak wrażenie, że demony z jego przeszłości nie pozwolą mu rozwiązać tej sprawy i nigdy nie przestaną go gonić… choć powinny pozostać martwe.
Autor ponownie łączy krwawe legendy, rytuały oraz brutalne mordy, osadzając je w pięknych górskich krajobrazach – tak jak zrobił to w bestsellerowym „Diablaku”. Czy Malejko stawi czoła pradawnym legendom i rozwiąże zagadkę nietypowych zabójstw? Co tak naprawdę wydarzyło się w noc Kupały w starożytnej świątyni ukrytej we wnętrzu Babiej Góry?
"Kolejny rollercoaster Grzegorza Mirosława! Pieniny, Szczawnica, trzystuletnia legenda Inków i tajemnica, dla której wielu jest w stanie zabić. Po sukcesie Diablaka wydawało się, że wiele więcej nie da się wymyślić. A jednak Eutymia nie tylko zaskakuje, ale także nie pozwala się odłożyć… Serdecznie polecam!" - Agnieszka Lis


"Zaginiona" - Piotr Kościelny

 


Po przeczytaniu poprzedniej książki Pana Piotra Kościelnego pt "Zwierz" od razu wiedziałam ,że będę musiała sięgnąć i po tę! Opis od razu mnie zaintrygował i sprawił, że chciałam ją przeczytać. Jakie mam odczucia po jej przeczytaniu i czy rzeczywiście jest to powieść "z dreszczykiem" - o tym już za chwilę!

Zacznę może od tego, że powieść napisana jest z kilku perspektyw. Ja uwielbiam taki zabieg w książkach i zawsze wtedy lepiej możemy poznać wszystkich bohaterów. Perspektywa jest szersza, a my możemy "wejść w skórę" poszczególnych osób przewijających się przez powieść.

Fani thrillerów psychologicznych możecie być pewni, że autor Was nie oszczędzi! To nie jest lekki kryminał w którym dużo jest psychologii i opisów. Tutaj mamy mrocznie, brutalnie i bardzo realistycznie. Sam główny bohater Tomasz Świderski to postać z wieloma problemami. Nie dość, że niesie za sobą mroczą przeszłość i nie potrafi sobie z nią poradzić, to jeszcze walczy z nałogiem alkoholowym. To właśnie on będzie próbował rozwikłać zagadkę zaginięcia Agnieszki. Czy uda mu się ją odnaleźć żywą?

Powieść jest brutalna! Kartki przepełnione są złem i smutkiem. Tutaj nie ma happy endów i pozytywnych osób, które za wszelką cenę będą walczyły o lepsze jutro. Jeśli macie ochotę na taki właśnie klimat, to w książkach autora odnajdziecie się całkowicie! Oczywiście nie zabrakło tutaj błędów i momentów, które trochę mnie irytowały i psuły całość, ale mimo to uważam, że jest to bardzo dobra powieść! Do tego czyta się ją naprawdę błyskawicznie i już jak zaczniecie, to ciężko się Wam będzie od niej oderwać. Mnie wciągnęła ona od samego początku i co najważniejsze zakończenie mnie zaskoczyło. Mam nadzieję, że tak samo będzie i z Wami!

ZAPOWIEDŹ - "Zaginiona" Piotr Kościelny



Książka, której nie mogę się doczekać! Po ostatniej lekturze autora, już czuje, że to będzie prawdziwe cudeńko! Mocne, trzymajace w napięciu i przerażające. Kto z Was ma w planach lekturę?

Ciekawi opisu? Proszę bardzo! 
" „Wziął ze stolika strzykawkę i pociągnął tłok. Strzykawka wypełniła się powietrzem. Z uśmiechem wbił igłę w żyłę kobiety. Upajał się tą chwilą. Wiedział, że staruszka umrze w ciągu kilku minut. Trudniejsze zadanie czekało go z Antonim.

To było kwadrans temu. Teraz siedział na krześle i obserwował wiszące ciało. Kusiło go, żeby je rozbujać.

– Pobujamy się, dziadziusiu? – spytał, naśladując dziecięcy głosik.

Zaśmiał się, dumny ze swojego żartu.”. 

Drobna sprzeczka narzeczonych zamienia się w burzliwą awanturę. Krzysztof wybiega z domu i… rano budzi się w swoim aucie w nieznanej okolicy. Nie pamięta wydarzeń poprzedniej nocy. Agnieszka natomiast, zdenerwowana reakcją swojego chłopaka, wychodzi o świcie na spacer po lesie. Nie ma pojęcia, że jest obserwowana przez psychopatę…

Kiedy zaniepokojony Krzysztof zgłasza policji zaginięcie Agnieszki, niespodziewanie staje się podejrzanym o jej zamordowanie. Trafia do aresztu, gdzie współosadzeni urządzają mu istne piekło.

Nikt nie wierzy w wyjaśnienia chłopaka, nikt nawet nie sprawdza innych tropów. Nikt poza zesłanym karnie na prowincjonalny posterunek komisarzem Tomaszem Świderskim. Sprawa zaginionej dziewczyny to dla niego szansa na rehabilitację i dźwignięcie się z dna, którego sięgnął kilka lat wcześniej. Rusza więc śladem psychopatycznego porywacza i okrutnego mordercy kobiet.

Czy zdąży, zanim potwór znów postanowi zabić?

„Zaginiona” to dynamiczny, brutalny i trzymający w napięciu kryminał, pełen dramatycznych zwrotów akcji prowadzących do zaskakującego finału. Niepokój nie opuści cię do ostatniej strony…"

Mnie przekonuje! Premiera już 17 lipca! 

"Zwierz" - Piotr Kościelny





Bardzo brutalna książka, która już po pierwszych kartkach całkowicie mnie przeraziła i ciężko mi się było otrząsnąć o tym, co przeczytałam. Genialnie napisana! Wciąga od samego początku i zobaczycie, że mimo mocy, jaką w sobie ma, to czyta się ją błyskawicznie i ciężko się od niej oderwać. Zobaczycie kulisy wielu zbrodni, dosłownie, od tej najgorszej strony! Zobaczycie też, jak działa polska policja i śledczy. 

Książka zaczyna się od tego, co teraz, następnie po kilku stronach i szybkim, mocnym wstępie przeniesiemy się wstecz i zobaczymy, jak to wszystko się odgrywało i kim dokładnie jest tytułowy "Zwierz". Całość ukazana jest od trzech stron i ja bardzo lubię tak pisane książki! Widzimy wszystko z perspektywy mordercy i tutaj naprawdę brutalne sceny, które mrożą krew w żyłach. Ponadto mamy również rozdziały z perspektywy komisarza Mikuna oraz samej ofiary. 

Według mnie jest to naprawdę bardzo dobry polski kryminał, który jest napisany z pomysłem i na pewno rozmachem! Tutaj cały czas się coś dzieje i cały czas wszystko szybko biegnie do przodu. Dla mnie idealnie się on sprawdzi również na prezent dla bliskiej nam osoby, która lubi taki gatunek książek. Tajemnica jest w niej cały czas obecna mimo tego, że można powiedzieć, że już po pierwszych stronach poznajemy jej zakończenie. Postacie są również bardzo dokładnie zbudowane i każdy ma tutaj swoją rolę do odegrania. Mnie do końca trzymała ona w całkowitym napięciu i pokazała trochę od innej perspektywy jak to wszystko działa. Sporo informacji, które na długo pozostaną w mojej pamięci! 

Mocny, męski kryminał, ktory na pewno zyska wierne grono fanów! 

"Zwierz" - PIOTR KOŚCIELNY - Zapowiedź


Znacie? Ja własnie czytam! :) 



„Właściwie zabijałem, odkąd pamiętam. Zaczynałem od zabijania zwierząt. Pierwszą ofiarą był kot sąsiadów. To było u babci na wakacjach. Mieszkała na wsi. Miałem zaledwie siedem lat. Zabiłem go kamieniem. Podchodził do mnie i się łasił. Głaskałem go po plecach, a drugą ręką sięgnąłem po kamień. Potem było więcej zwierząt. Ptaki złapane w siatkę, psy, jeże, najczęściej jednak koty. Człowieka zabiłem pierwszy raz, jak miałem dziesięć lat”.

Zwłoki młodej dziewczyny odkryte we Wrocławiu to dla doświadczonego komisarza Marka Mikulskiego nie pierwszyzna. Jednak gdy po kilku dniach w lesie w okolicach Wołowa znalezione zostają ciała kolejnych dwóch osób, a przy nich tajemniczy list, policjant wie już, że ma do czynienia z seryjnym mordercą.

Psychopatyczny zabójca, który podpisuje się pseudonimem „Zwierz”, ostrzega, że będzie mordował tak długo, aż zostanie złapany. Działa profesjonalnie i z niewiarygodnym okrucieństwem. Nie pozostawia po sobie żadnych śladów i zatacza coraz szersze kręgi.

Kulisy zbrodni doskonałej i brutalna prawda o pracy polskich śledczych. Zaskakująca konstrukcja i mrożące krew w żyłach zwroty akcji. Kim jest „Zwierz”? Jaką grę prowadzi?

"Szczęście dla zuchwałych" - Petra Hülsmann



Zacznę może od samej okładki, która mi od razu rzuciła się w oczy i sprawiła, że chciałam sięgnąć po tę książkę! Od razu skojarzyła mi się z powieściami wydanymi lata temu, dla mnie taki mały powrót do przeszłości, ponieważ obecnie uważam, że rzadko możemy się z takimi spotkać. Lekki klimat retro! Potem oczywiście zobaczyłam opis książki i już byłam pewna, że muszę ją przeczytać. Od razu mi się on spodobał i stwierdziłam, że ta obyczajowa powieść, będzie dla mnie świetnym oderwaniem od kryminałów i thrillerów, których ostatnio czytam dość sporo.

W książce poznajemy Marie, młoda kobieta, która imprezuje, bawi się i totalnie odcięła się od swojej rodziny i przeszłości. Niestety pewnego dnia jej życie zostaje przewrócone o 180 stopni. Dowiaduje się, że jej siostra ma nowotwór i prosi ją, aby na czas terapii zajęła się jej dziećmi. Do tego ma przejąć jej rolę w rodzinnym interesie i pracować w stoczni jachtowej. Na jej głowę spada nagle bardzo dużo problemów, a ona tak naprawdę w jednej chwili ma zacząć martwić się i przejmować czymś, co nie miało dla niej jeszcze niedawno większego znaczenia.

Książkę mimo ponad 500 stron czytało mi się bardzo szybko i dobrze! Widzimy przemianę głównej bohaterki, oraz powoli poznajemy jej przeszłość. Małymi kroczkami, będziemy coraz bardziej wchodzić w jej życie i coraz ciężej będzie nam się z nią rozstać! Książka ta porusza również bardzo dużo problemów, z którymi możemy się na co dzień spotkać i które tak naprawdę mogą przydarzyć się każdemu z nas. Mowa tutaj na przykład o problemach rodzinnych, czy chorobie bliskiej nam osoby. Ja polecam! Lekka, ale z ważnym przesłaniem i refleksyjna powieść, która zostanie w Waszych myślach na długo. 


„Nie chcę znowu wkładać serca w coś,
co później i tak zostanie mi odebrane”




"Szczęście dla zuchwałych" - Petra Hülsmann


A co to za perełka z retro okładką? Ja od razu się w niej zakochałam! Ten weekend planuje spędzić właśnie z nią. Jakie u Was plany czytelnicze na sobotę i niedzielę? 


OPIS 

Imprezy, wolność, beztroska − dla Marie nie ma nic ważniejszego. Wszystko zmienia się, kiedy jej siostra Christine zapada na ciężką chorobę i prosi, by na czas terapii zaopiekować się jej dziećmi. Jakby tego było mało, Marie ma przejąć jej posadę w rodzinnej stoczni jachtowej. Zupełnie nie ma ochoty na nowe wyzwanie, a tym bardziej na nowego szefa, sztywnego nudziarza o imieniu Daniel. Podczas gdy jedna katastrofa goni drugą, a życie staje się chaosem, Marie powoli zaczyna pojmować, że są na świecie rzeczy, o które warto walczyć. I że pewne sytuacje − na przykład nowa miłość − dopadają człowieka wtedy, gdy się tego najmniej spodziewa.

„Szczęście dla zuchwałych” to zabawna i wzruszająca opowieść o kobiecie, która zdecydowała się zawalczyć o własne szczęście.

Petra Hülsmann jest jedną z najbardziej popularnych i poczytnych autorek prozy kobiecej na rynku niemieckim. Pisarka ma na koncie kilkanaście powieści, a każda z nich sprzedaje się w nakładzie minimum 160 tys. egzemplarzy. Petra Hülsmann jest uwielbiana przez kobiety za swoje ogromne poczucie humoru przebijające ze stron każdej jej książki, za barwnych, nietuzinkowych bohaterów oraz chwytające za serce historie, które na długo zapadają w pamięć czytelnika


A na koniec mam jeszcze dla Was dwa linki! Fragment książki i ... przedsprzedaż! :) 

Fragment




Przedsprzedaż




"Gdzie diabeł mówi dobranoc" - Karina Bonowicz



Jeśli już zdarza mi się sięgać po książki z kategorii fantastyka, to zdecydowanie najbardziej uwielbiam te napisane w słowiańskim klimacie! Te wszystkie magiczne istotny, wierzenia, tajemnice i obrzędy są mi bardzo bliskie i uwielbiam dowiadywać się o nich więcej. W tej książce znalazłam to wszystko i cała historia, która wydarzyła się w miasteczku Czarcisław skradła moje serce. 

Alicja jest młodą dziewczyną, która po stracie rodziców musi zamieszkać z ciotką, której nawet nigdy wcześniej nie widziała. Trafia do Czarcisławia, gdzie dzieją się rzeczy, które każdemu było by ciężko zrozumieć! Jej ciotka okazuje się być młodą i wyluzowaną osobą, w której ostatecznie tkwi odrobina magii. Do tego obok niej pojawią się wilkołaki, strzygi, czarownice i różne inne magiczne i słowiańskie postacie! 

Miasteczko oczywiście ma również i swoją legendę i jak się okazuje Alicja jest jej odrobiną. Dotyczy ona jej dalekich przodków i bardzo mocno wpływa na teraźniejsze wydarzenia. Przed dziewczyną pojawia się ciężkie zadanie.  To właśnie ona jest wybraną osobą i tylko od niej będzie zależało to, czy uda się zmienić bieg wydarzeń i zrzucić z jej rodu ciężką klątwę. Musi zobaczyć komu może zaufać, obok kogo może iść, a kogo raczej powinna unikać. Czy na pewno wybierze ona słusznie? Każdy ma wobec niej inne wymagania i próbuje wpłynąć na jej decyzję, która wcale nie jest łatwa i prosta. W tej części jeszcze się nie dowiemy, jak wszystko się zakończy i zdecydowanie po jej zakończeniu chcemy już sięgnąć po kolejny tom przygód Alicji. 

Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron i myślę, że osoby kochające te klimaty i fani serii "Kwiat paproci" będą zachwyceni tą książką. Czyta się ją błyskawicznie i mimo tego, że jest bardzo długa, to ja przeczytałam ją w dwa dni! Do tego jest to dopiero pierwszy tom, a kończy się w takim momencie, że jak najszybciej chcielibyśmy sięgnąć po kolejny. Ja już na niego wyczekuje i mam nadzieję, że szybko pojawi się on na rynku! 

Książka swoją premierę będzie miała już 19 czerwca i ukaże się pod banderą wydawnictwa Initium.
Zamówić ją można już w przedsprzedaży na stronie empiku. :) 

POLECAM!
Idealna na letnie klimaty!

ZAPOWIEDŹ - "Gdzie diabeł mówi dobranoc" - Karina Bonowicz


Dzisiaj przybiegam do Was z malutką zapowiedzą tej perełki! Książka swoją premierę będzie miała już w połowie czerwca, ale można ją zdobyć już w przedsprzedaży na stronie empiku o TUTAJ! Dostępna jest ona oczywiście w promocyjnej cenie. :) 
Ja jestem po przeczytaniu fragmentu książki i od razu przepadłam! 
Zostawiam Wam opis! 

"Fascynująca mieszanina słowiańskich wierzeń, prastarych demonów, niesamowitych eliksirów i współczesności.

Według legendy wiele stuleci temu czwórka przyjaciół została wygnana z rodzinnej wioski, gdyż ludzie lękali się ich czarów. Rozeszli się w cztery strony świata, ale zadziwiającym zbiegiem okoliczności i tak wszyscy dotarli w to samo miejsce – do czarciego kamienia. Tam wywołali diabła i dobili z nim targu... Ich potomkowie przez wieki odczuwali skutki tego paktu i bezskutecznie próbowali się z niego wywikłać. Czy przedstawicielom kolejnego pokolenia uda się wreszcie wrócić do normalności? Jakie przeszkody będą musieli wcześniej pokonać? Z jakimi przeciwnikami się zmierzyć? Jakich sojuszników pozyskać? Małe miasteczko na odludziu stanie się sceną niezwykłych wydarzeń.

Po niespodziewanej śmierci rodziców siedemnastoletnia Alicja trafia pod opiekę ciotki, która mieszka w posępnym miasteczku na Podkarpaciu o mrocznej nazwie Czarcisław. Niezbyt zachwycona wyjazdem z Warszawy dziewczyna nie czuje się dobrze w nowym miejscu, najwyraźniej pełnym dziwaków i kryjącym jakieś ponure sekrety. Zagubiona nastolatka krok po kroku odkrywa, że nikt tu nie jest tym, za kogo się podaje. Sama też musi zmierzyć się z brzemieniem swojej prawdziwej natury i wykonać niebezpieczne zadanie."

Brzmi ciekawie?
Fragment możecie przeczytać o tutaj ! 

Mam nadzieję, że mam tutaj fanów takich klimatów! 

"Pierwszy róg" - Richard Schwartz



Wiem, że mam tutaj sporo fanów fantastyki i mi również zdarza się po niego coraz częściej sięgać. Tej książce odmówić nie mogłam, opis mnie oczarował! Ja właśnie czytam pierwszy tom, a na rynku mamy już trzeci! Wam zostawiam opis, i fragment książki! :) 


"Wszystko ma swój początek w zasypanej śniegiem gospodzie w górach dalekiej Północy. Stary wojownik Havald, zmęczony życiem i wieczną walką, tajemnicza czarodziejka Leandra, niebezpieczny przywódca bandy łupieżców i mroczna elfka o szczególnych upodobaniach seksualnych. Każde szuka czegoś innego. Każde podąża w inną stronę. Kim są naprawdę? Dokąd zmierzają?

Żadne z nich nie wie, że głęboko pod gospodą krzyżują się prastare linie mocy. Kiedy siarczysty mróz i burza śnieżna odcinają podróżnych od świata, wybucha panika: krwawy mord wskazuje na to, że w pobliżu czai się bestia. Czy Havald i Leandra mogą komuś zaufać? Trop prowadzi do legendarnego królestwa Askiru…

Intensywna, gęsta atmosfera, znakomite dialogi i fenomenalnie wykreowani bohaterowie to tylko przedsmak monumentalnego eposu o walce z przepotężnym Imperium Thalaku.

Pierwszy Róg rozpoczyna cykl fantasy, który porwał kilkusettysięczną rzeszę czytelników na całym świecie. Tajemnicza, magiczna przygoda wciąga już od pierwszych stron."

Ciekawi? :) 

"Odwyk" - Adam Widerski



"Odwyk" jest to pierwsza książka Pana Adama Widerskiego, wobec której miałam bardzo duże oczekiwania i zdecydowanie muszę powiedzieć, że nie zawiodłam się na niej ani trochę. 

Książka już od pierwszych stron jest bardzo mocna i szybko nabiera tempa. Na początku zostaje popełnione bardzo brutalne morderstwo w łazience jednej z klinik do leczenia uzależnień. Od razu na pierwszy plan rzuca nam się kilku podejrzanych i w okół nich kręci się cała sprawa. Czy jednak na pewno ktoś z nich jest naprawdę mordercą? 

Akcja szybko się rozkręca, mamy coraz więcej morderstw, mamy również ofiary śledztwa i już na początku dwóch policjantów trafia w stanie krytycznym do szpitala. Do tego jednego z nich mamy również pogrzeb i powiem Wam szczerze, że jest to chyba pierwszy kryminał w którym brałam udział w pogrzebie policjanta i to już na pierwszych stronach książki! Po tym tym bardziej chciałam się dowiedzieć kto jest mordercą. 

Całą sprawą zajmuje się 4 komisariat w Łodzi i na pierwszym planie mamy komisarza Piotra Krzyskiego, który wraz kolegami i partnerką za wszelką cenę stara się jak najszybciej znaleźć osobę, która wydaje się być nieuchwytna. A może jednak istnieje sposób na morderstwo idealne? Na jaw wychodzą kolejne fakty. Okazuje się, że w zbrodnie może być zamieszanych jeszcze więcej osób i to tych bardzo wysoko postawionych. Wszystko cały czas kręci się wokół niepozornej kliniki, której dyrektor może jednak ma coś do ukrycia? 
Do tego dochodzi nam przeszłość komisarza i widzimy co wydarzyło się w latach `80, zdecydowanie bardzo spodobał mi się ten wątek! Czasami lawirujemy między latami i czytając kolejne strony odkrywamy coraz więcej z jego dzieciństwa i młodości. 

W książce autor porusza również bardzo ważny wątek jakim oczywiście są uzależnienia oraz ich wpływ na osoby z otoczenia osoby chorej. Widzimy jak przeszłość oraz dzieciństwo może mocno rzutować na życie dorosłe takiej osoby. Czasami kompletnie możemy się nie spodziewać jaki bagaż doświadczeń i bólu niesie osoba z którą właśnie rozmawiamy. 

Czasu na rozwikłanie sprawy jest jednak coraz mniej. Policjanci są coraz bardziej oczerniani przez prasę i media. Czy zdążą przed końcem swojego czasu? Czy uda im się przerwać te zbrodnie, czy jednam morderca doprowadzi swoją sprawę do końca? 

Czekałam na zakończenie i liczyłam, że będzie WOW - zdecydowanie było! A najbardziej chyba zszokowało mnie ostatnie zdanie, które samej zbrodni tak naprawdę nie dotyczyło! Mam nadzieję, że bohaterów tej książki będę mogła zobaczyć w kolejnych częściach, ponieważ zdecydowanie przez te ponad 600 stron polubiłam się z nimi i bardzo dobrze poznałam! To w takich książkach lubię najbardziej. Kiedy kończąc ją wiem, że postaci będzie mi brakowało. I podobało mi się to, że mężczyźni w tej książce... płaczą! Wiecie, że chyba wcześniej nigdy się z tym nie spotkałam?

Nowy kryminał! "Odwyk" - Adam Widerski


Ja jestem fanką kryminałów i thrillerów i już nie mogę się doczekać aż wezmę się za tę książkę! Od razu mnie bardzo zaciekawiła, a do tego ma ona ponad 600 stron! Ja uwielbiam takie grubaski i wiem, że wiele z Was również. Dzisiaj zostawiam Wam opis i małą niespodziankę na końcu postu! Macie tam fragment książki i to wcale nie krótki! Po nim na pewno będziecie chcieli sięgnąć po całość. 


"W upalnej Łodzi panuje tylko pozorny spokój. W renomowanej klinice leczenia uzależnień
ofiarą zabójcy pada jeden z pacjentów. Dochodzenie prowadzi inspektor Ryszard Walski z czwartego
komisariatu.
Kim jest nieuchwytny sprawca? W kogo uderzy ponownie?
Dlaczego jego celem są ludzie uzależnieni i związani z narkotykowym półświatkiem?
Co oznaczają symbole, które zostawia przy zwłokach?
Czy psychopata prowadzi jakąś przerażającą rozgrywkę z policją?
Śledczy wchodzą do gry, mimo iż nie znają jej reguł. Mnożą się komplikacje, na jaw wychodzą
skrywane sekrety. Kto zatriumfuje w ostatecznym starciu?

W debiutanckiej powieści Adama Widerskiego mieszają się zbrodnie i tajemnice przeszłości,
miłość i korupcyjne układy, bolesne wspomnienia i trudy policyjnej roboty. Wszystko to w łódzkiej
scenerii, dalekiej od pocztówkowego uroku.

„Idealne tempo, mocna akcja, zaskakujące zakończenie. Dodatkowo wielki plus dla autora za
realistyczne odtworzenie miejsca akcji – Łodzi, jakiej nie znają turyści robiący sobie rundkę po
knajpach przy Piotrkowskiej. Jestem pewien, że jeszcze nie raz usłyszymy o Adamie Widerskim!”
– Zbigniew Zborowski"



Obserwatorzy

Copyright © *Wolne Litery*