lipca 27, 2019

"Zniknięcie Annie Thorne" - C.J. Tudor


Wiedziałam, że z tą książką będzie mi pisane zarwać noc i ani trochę tego nie żałuje! Książka autorki słynnego "Kredziarza" i nawet jak go nie czytaliście, to jest to zupełnie oddzielna i niezależna historia, więc śmiało możecie zaczynać od "Zniknięcia Annie Thorne", a uwierzcie mi, że WARTO! 

W tej książce spotkamy Joego. Jako dziecko stracił siostrę i to w całkiem niewyśnionych dla nas okolicznościach. Po latach postanawia wrócić do swojego pozornie spokojnego miasteczka i zostaje nauczycielem w Arnhill. Jak się szybko dowiadujemy ma jakiś plan i nic nie dzieje się tutaj przypadkowo. Joe wie, że jego siostrze stało się coś złego, wie, że to zło wraca i, że powinien mu zapobiec. Czy uda mu się to zrobić? Miasteczko, jak to miasteczko. Każdy się zna, wie o sobie wszystko, każdy coś na kogoś ma, a w swoich rękach całość trzyma osoba, która oczywiście ma kasę i pozycje społeczną. Widzimy kolejne morderstwo, coraz więcej dowiadujemy się o historii i przeszłości Joego i powoli domyślamy się, co tutaj tak naprawdę się dzieje.

Mnie ta książka wciągnęła od pierwszych stron i bardzo podobały mi się rozdziały z przeszłości i przeniesienie się do roku 1992. Całość ZASKAKUJE! Według mnie książka jest o wiele, wiele lepsza od "Kredziarza" i zdecydowanie nie powinniście jej czytać po zmroku. Jest mrocznie, tajemniczo i przerażająco! Arnhill ma swoją tajemnicę, ma swoją złą stronę i historię, która lubi zataczać koło. Chcecie się dowiedzieć co się pod nim kryje?

4 komentarze:

Copyright © 2016 *Wolne Litery* , Blogger