"Opowieści o nadziei" - Heather Morris

 



"Opowieści o nadziei" u mnie okazały się totalnym nieporozumieniem, ale tak to jest jak się sięga po książkę, bez przeczytana najpierw jej opisu i tego, o czym w ogóle ona jest. Sięgnęłam po nią oczywiście dlatego, że czytałam dwie poprzednie książki autorki - wybitne nie były, ale podobały mi się, więc bez zastanowienia wzięłam i tę.

Otworzyłam i.... co to w ogóle jest ?

Książka to tak naprawdę zbiór przemyśleń autorki. Heather Morris mówi nam o tym, że warto, jest słuchać drugą osobę i chce nam pokazać, co z takiego słuchania można wynieść. Przytacza nam kilka swoich rozmów i doświadczeń. I rozumiem cały zamysł autorki i to, co chciała nam przekazać, ale pisać o tym całą książkę? Prawie 400 stron monologu?

Mam wrażenie, że książka niestety, ale powstała tylko i wyłącznie dlatego, że autorka bądź jej wydawnictwo wpadli na pomysł, że jak tak dobrze się sprzedaje obecnie jej nazwisko, to pójdą za "modą" i tak o to mamy to... Trochę wspomnień, trochę rad, trochę przemyśleń i wszystko wrzucone do jednego worka.


Na koniec zostawiam Wam jeszcze jej opis. 

"Każde – najbardziej zwykłe, codzienne spotkanie – może przynieść coś, co zmieni nasze życie.


Kiedy Heather Morris wysłuchała wspomnień Lalego Sokołowa – tatuażysty z Auschwitz – i postanowiła przenieść je na papier, nie spodziewała się, że ta historia porwie miliony osób na świecie: młodych i starych, a jej przyniesie międzynarodową sławę. I że pozwoli opowiedzieć nie mniej ważną historię Cilki – najdzielniejszej osoby, z jaką zetknął się Lale. W swojej najnowszej książce Heather opowiada o serdecznej przyjaźni z Lalem: o tym, jak się poznali i jak zaufali sobie na tyle, by zwierzył się jej z tego, o czym milczał od czasu zakończenia II wojny światowej. I jak zmieniło to ich oboje.


Umiejętność słuchania i dotarcia do drugiej osoby to nie tylko przepis na światowy sukces wydawniczy, ale przede wszystkim ważna życiowa lekcja, której wszyscy potrzebujemy. W serii inspirujących rozdziałów Morris opowiada zarówno o osobach, z którymi pracowała i których historie spisywała, jak i o swojej rodzinie: pełnych miłości relacjach z Dziadziem, ale także ucieczce z domu oraz trudnych kontaktach z matką.


"Opowieści o nadziei" to przede wszystkim pochwała życia i zacieśniania więzi."

"Mistyka kobiecości" - Betty Friedan

 


Dzień Dobry! 

Dzisiaj niedziela, więc witam się z Wami książką, którą z całego serca chciałabym Wam polecić. Lektura niestety nie jest lekka i łatwa, ale mogę Wam obiecać, że warto po nią sięgnąć i wpisać ją na swoją czytelniczą listę. Dla mnie książka "Mistyka Kobiecości" jeszcze miesiąc temu była całkowitą niewiadomą! Mówi się o niej książka legenda, a ja kompletnie nic, a nic o niej nie wiedziałam! Dzieło, które tutaj widzicie, miało swoją premierę w 1963 roku w Stanach Zjednoczonych i zrewolucjonizowało ono myślenie kobiet, oraz ich postrzeganie przez amerykańskie społeczeństwo. 

Tę wydawać by się mogło, niepozorną lekturę napisała Betty Friedan, która była typową Panią domu i jej położenie zaczęło ją w końcu frustrować! Chciała pokazać ona innym kobietom, że mogę one wyjść z domów, mogą zacząć pracować, a co najważniejsze, że istnieje coś takiego jak równość płci. Chciała udowodnić, że każda z nas zasługuje na coś więcej i ,że nasze życie nie powinno ograniczać się tylko do domu. Ta książka w latach '60 pokazała kobietom, że rzeczywiście się da! Gdy w latach'50 zaczynała ona pisać tę książkę, to w Stanach nie było żadnych praw regulujących dyskryminację kobiet. To mężczyźni w 95% byli adwokatami, lekarzami i senatorami. Książka, jako że wpłynęła na myślenie kobiet, to do dnia dzisiejszego budzi wiele kontrowersji i dyskusji, a autorkę nie zawsze postrzega się pozytywnie. Jest to bardzo przełomowa lektura!

 Tą, którą widzicie tutaj, wydało dla nas Wydawnictwo Czarna Owca - książka ma wstęp od Pani Agnieszki Graff. Mamy tutaj prawie 60 stron wytłumaczenia fenomenu tej publikacji oraz pokazania obecnej sytuacji w Polsce! Za to ogromny plus! Cieszę się, że pojawił się tutaj tak ważny rozdział. Jestem bardzo ciekawa czy słyszeliście wcześniej o tej książce?

"Aborcja jest." - Katarzyna Wężyk

 





Niech nie zmyli Was ta piękna, słodka, różowa i cukierkowa okładka! Ta książka ma w sobie piekło-piekło kobiet. Nie raz nawet padają tutaj te słowa i nie, nie są one używane od kilku lat w Polsce, kobiety już setki lat temu się nimi posługiwały, walcząc o równouprawnienie, o wolną wolę i co najważniejsze o DECYDOWANIE o sobie. Walczyły one o prawo, które powinno być podstawowym prawem każdej osoby-prawo do przerywania ciąży.

Publikacja Pani Katarzyny Wężyk zaczyna się od przytoczenia obecnej sytuacji, jaka ma miejsce w naszym kraju. Mamy tutaj wspomnianych kilka, na pewno nam dobrze znanych wystąpień polityków i aktywistek-chyba każdy wie o kim mowa. Mamy pokazane strajki, mamy początek pandemii i decyzje, jaka zapada- wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Mamy słynną już rozprawę z 2020, gdzie praktycznie sami mężczyźni decydowali o tym, kiedy kobieta ma mieć prawo do przerwania ciąży, a najlepiej, żeby nie miała go wcale. Ostatecznie upolityczniony Trybunał Konstytucyjny odebrał nam prawo-podstawowe prawo człowieka...

Książka Pani Katarzyny Wężyk bardzo rzetelnie pokaże nam również, jak wyglądała aborcja oraz prawa kobiet na przestrzeni wieków, zarówno w Polsce, jak i na świecie. To zawsze była walka! Od wieków kobiety , robiąc, czemu znowu do tego wracamy? Ta książka niesie ze sobą wiele historii, wiele bólu, oskarżeń i pytań. Było w niej mnóstwo momentów, których dosłownie nie mogłam czytać! Całe aborcyjne podziemie, różne zabiegi, które były i są wykonywane i ten słynny wieszak, który stał się symbolem protestów. W historii mamy momenty, gdzie ponad połowa kobiet mających aborcje umierała! Te liczby są zatrważające! A PRL? Moment, gdy kobieta bez oceniania, bez ukrywania się mogła legalnie i za darmo zrobić aborcję? Teraz jest to temat tabu, coś, czego nie ma, coś, co nikogo nie dotknęło.

Ten post mogłabym pisać i pisać... jest to na tyle mocny, kontrowersyjny i po prostu smutny temat, który po raz kolejny nie może zostać zamieciony pod dywan. Polecam Wam tę książkę! Ode mnie ma 10/10! 


"Stoicyzm uliczny. Jak oswajać trudne sytuacje." - Marcin Fabjański

 




"Stoicyzm uliczny - czyli jak oswajać trudne sytuacje" to książka od , która po latach wróciła na rynek wydawniczy i jest to jedna z kultowych książek Marcina Fabjańskiego. Jej pierwsze wydanie ukazało się w 2010 roku! 


Jak już możecie się domyślić jest to książka o samorozwoju. Wiecie czym jest stoicki spokój? Czym kierowali się pierwsi myśliciele wprowadzając go do swojego życia? Marcin Fabjański, który jest autorem tego poradnika od lat jest praktykującym stoikiem i swoje doświadczenie przeniósł na kartki tej książki. Jest to idealna publikacja dla osób, które za dużo myślą, które analizują i zamartwiają się niepotrzebnymi sytuacjami oraz wydarzeniami. Pokazuje nam on jak odsunąć od siebie myśli, na czym się skupić i jak bardzo może nam to pomóc. W książce podoba mi się to, że jest ona napisana bardzo praktycznie! Nie mamy tutaj długich wstępów, kawałków starożytnej historii, której i tak pewnie byśmy nie zapamiętali, tylko opisane sytuacje z naszego życia, które zdarzyć się mogą każdego dnia. W książce jest aż 45 momentów, które mogą u nas wywołać stres i zbyt mocno angażować nasze myśli. Mamy np. rozdziały zatytułowane "przeprowadzka", "porażka w zmaganiach", "w przedziale z obcymi", "zgubione klucze" , czy "odrzucone zaloty". Brzmi życiowo? No pewnie! 

Rozdziały są króciutkie, składają się one z krótkiej sentencji, znaczenia oraz oswajania sytuacji. Porady też nie są długie, rozbudowane, są to raczej krótkie rady, które możemy zacząć wprowadzać do swojego życia. Jak dla mnie ta książka to taki przedwstęp dla osób, które stoicyzm chciałyby na co dzień wprowadzić do swojego życia. 

Do tego jest ona przepięknie wydana, więc będzie bardzo dobrym pomysłem na prezent! 

ZAPOWIEDŹ - "Ostatnia wiedźma" - Maya Szymańska

 


Czy macie ją w planach? U mnie czeka na przeczytanie! 


"DZIEŃ PO DNIU STAJE SIĘ KIMŚ INNYM

KIMŚ, KTO JUŻ NIE JEST CZŁOWIEKIEM


Niezwykła opowieść o sztuce samodoskonalenia.


Pozornie zwyczajna dziewczyna, Alicja, wie, że nie jest człowiekiem. Jest ostatnią żyjącą na świecie wiedźmą. Wie też, że jej przeznaczeniem jest umrzeć za kogoś, kogo nigdy nie spotka. Ma talent, który rozwija i możliwości, by zmienić ten podły świat w o wiele lepsze miejsce. Może ratować ludzi z nawiedzonych domów i odsyłać do raju niespokojne dusze, błąkające się po świecie. Może wiele, ale pytanie brzmi, czy tego właśnie chce?


Książka zawiera drastyczne sceny, niecenzuralne słownictwo oraz treści o charakterze erotycznym."


Akredytacja 11/05/2020 Czytam Pierwszy




"F.r.i.e.n.d.s - przyjaciele na zawsze"



Kolejna książka, którą Wydawnictwo SQN wydało z myślą, o fanach serialu F.R.I.E.N.D.S. Czy myślicie, że jest jakiś inny sitcom, który jest od nich popularniejszy? Według mnie zdeklasowali wszystko! U mnie serial leci na okrągło, szczególnie podczas jesieni i zimy, gdy więcej czasu spędzamy w domu, a wieczory są o wiele dłuższe. O samym serialu chyba mówić nie muszę — pewnie każdy z Was wie, o co w nim chodzi i, że zdecydowanie wyznaczył on standardy i sprawił, że inni producenci mogli się na nim wzorować, a niektóre hasła i zwroty do dzisiaj obowiązują w naszej kulturze.

Ta książka przeniesie nas na plan mojej ulubionej produkcji! Przypomni o wyjątkowych odcinkach i pokaże wszystko od podszewki. Na samym początku mamy rozdział, który nas wprowadzi i ujawni nam, skąd w ogóle wziął się pomysł na tę produkcję i jak wyglądały castingi na aktorów. Wiecie, jak to się stało, że Phoebe zagrała Lisa Kudrow, a Chandlera Matthew Perry? Ja również nie wiedziałam. Pamiętacie Marcela? Ja już się dowiedziałam, co się z nim stało, jak zniknął z ekranu. Ta książka to wiele faktów, które jeszcze lepiej pozwalają nam poznać serial i przypomnieć sobie niektóre historie lub zwrócić uwagę na szczegóły, które na ekranie nam umknęły.

Następne rozdziały to przejście przez wszystkie sezony Przyjaciół! Z każdego z nich mamy wybranych około 10 odcinków, które są dokładnie odpisane wraz z komentarzem od wydawcy. Do tego ta książka jest po prostu ucztą dla naszych oczu! Jest przepięknie wydana, pełna ilustracji i zdjęć, które jeszcze lepiej przybliżą nam opisywane sceny i momenty z produkcji. Książka jest w twardej oprawie, z większym formatem i będzie idealnym pomysłem na prezent dla bliskiej na osoby, która jest fanem serialu.

Zdecydowanie ta produkcja przecierała szlaki innym serialom! Wielkie kubki, pomarańczowa sofa i fioletowe drzwi zostaną z nami już na zawsze!







ZAPOWIEDŹ - "F.r.i.e.n.d.s - przyjaciele na zawsze"

 


Zobaczcie tylko co swoją premierę miało 28 października od Wydawnictwa SQN! Prawdziwa ENCYKLOPEDIA dla fanów „Przyjaciół”! 🧡 

„Bogato ilustrowany, autoryzowany przewodnik po odcinkach "Przyjaciół",
wydany z okazji 25-lecia uwielbianego przez widzów serialu, uzupełniony między innymi opowieściami zza kulis, zdjęciami od wytwórni Warner Bros., najnowszymi komentarzami prasowymi twórców serialu, Marty Kauffman i Davida Crane’a, a także scenografa Johna Shaffnera.

"Przyjaciele" – ta produkcja wyznaczyła standardy klasycznego serialu o grupie przyjaciół, stając się inspiracją dla wielu kolejnych
podobnych sitcomów. Jednak żaden serial nie zbliżył się nawet do
poziomu, który pozwala rozpowszechnić na świecie modę na fryzurę "The Rachel" albo podryw na hasło "How you doin’?". Żaden inny nie urósł do rangi takiego fenomenu kulturowego i w tak szybkim tempie nie zapewnił aktorom drogi do statusu wielkich gwiazd. „

A więcej o książce przeczytacie TUTAJ



"Saturnin" - Jakub Małecki

 


Uwielbiam twórczość autora, uwielbiam jego przekaz i uwielbiam to, jak wydawać by się mogło błahe sprawy, codzienność potrafi ubrać w piękne i patetyczne słowa, które na długo pozostają w naszych myślach. To kolejna książka Pana Jakuba Małeckiego, którą można się delektować, którą chce się czytać jak najdłużej i zostawić ze sobą. Kolejna historia o życiu, o umieraniu i o więzach rodzinnych. Do tego w książkę "Saturnin" autor wplótł kawałek swojego własnego życiorysu, więc tym bardziej jest to dla mnie wyjątkowa i piękna książka.


"Saturnin" to historia młodego chłopaka, który wraca do rodzinnego domu w poszukiwaniu swojego dziadka. Będzie to jednak o wiele bardziej wartościowa podróż, która odkryje rodzinne tajemnice i pokaże, jak wyglądała przeszłość rodziny. Powoli odkrywane są przed nami kolejne karty, zdradzane są kolejne tajemnice, a my sami coraz mocniej łączymy się z rodziną oraz z samym Saturninem.


Dla mnie jest to kolejna obowiązkowa lektura od autora. Pełna refleksji, wzruszeń, przemyśleń i każąca nam chwilę przystanąć w tym pędzącym życiu. I z jednej strony jest to prosta i wydawać by się mogło banalna historia, a z drugiej niesie ze sobą ogromny i mocny przekaz. Ja jestem po raz kolejny oczarowana i po raz kolejny powtarzam - to trzeba przeczytać i zanurzyć się samemu w tych słowach i tej wyjątkowej opowieści.


"Wcierki rtęciowe i obcęgi" - Zofia Karaś

 


"Czym było oberwanie i jak należało je leczyć?
Jakie były najczęściej wykorzystywane metody przerywania ciąży?
Jak chłopi stosowali czopki?


Zofia Karaś w porywający i pełen humoru sposób opisuje swoje zmagania z praktyki lekarskiej prowadzonej na początku XX wieku. Przenosi nas do świata pełnego zabobonów, chorób wenerycznych, zabójczych zastrzyków, a także biedy i zbierającej bogate żniwo śmierci."

Dzisiaj rano sięgnęłam po tę książkę i po godzinie już była
przeczytana! Nie dość, że całkowicie mnie wciągnęła, to czyta się ją naprawdę błyskawicznie, rozdziały są bardzo krótkie i wszystko napisane jest bez bez długich opisów i wstępów. Krótko, treściwie i na temat!
Co urzekło mnie w niej najbardziej? Książka, którą widzicie, tak naprawdę po raz pierwszy została wydana pod tytułem "Pamiętniki
lekarzy" w 1939 roku! Została napisana przez dr Zofię Karaś na konkurs organizowany przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych i zdobyła na nim pierwsze miejsce! Po latach doczekała się ona swojego wznowienia i dzięki @wydawnictwo_nawias możemy znowu zagłębić się w problemy lekarzy z dwudziestolecia międzywojennego. Książka jest z serii Klisze Lekarskie i możecie również sięgnąć po inne książki z tej gromady - ja planuję to zrobić! Książka to zbiór historii, anegdot i faktów z którymi w tamtych latach
zderzyć się musiał lekarz. Jak dla mnie każda z tych historii jest
przerażająca i wstrząsająca, nawet te wydawać by się mogło błahe, dla osoby, która pisała to w tamtych latach dla nas obecnie mogą być szokujące. Nie chce Wam przytaczać dokładnych przykładów, a w książce jest ich naprawdę sporo. Dużo tutaj również samej kultury ludzi w
tamtych latach, która dla mnie również była bardzo ciekawa i
interesująca. Polecam!
 


"Piętno" - Przemysław Piotrowski


Jak bardzo jest Was w stanie kupić okładka? Ta zachęca do sięgnięcia po książkę czy wręcz przeciwnie? Od razu rozbudza naszą wyobraźnię i przeraża, a chyba właśnie taki powinien być każdy thriller!

Zacznę od tego, że ta książka ma ponad 450 stron, a jak na ostatnio pojawiające się powieści, to naprawdę sporo! Akcja zaczyna się mocno, mamy brutalne morderstwo i to nie jedno! Mamy śledztwo, kilku podejrzanych i nieubłaganie płynący czas. Czy zdążymy zaradzić całemu złu?

Na początku poznamy Igora Brudnego, warszawskiego policjanta, który niespodziewanie staje się głównym podejrzanym. Musi rozwikłać śledztwo, zanim inni wsadzą go za kratki i stwierdzą, że to on morduje niewinne osoby. Wraca do swojego rodzinnego miasta, musi zmierzyć się z ciężką przeszłością i demonami, które cały czas za nim chodzą. Co takiego strasznego przytrafiło mu się w dzieciństwie, o czym nie chce nikomu mówić. Niestety w końcu trzeba wyłożyć wszystkie karty na stół, aby oczyścić się z zarzutów. Romuald Czarnecki to postać, z którą będzie prowadził, to zawiłe śledztwo i która dzięki swojemu doświadczeniu czuje, że Brudny jest niewinny.

Nie chce zdradzić Wam za dużo, ale musicie uwierzyć, że ten kryminał jest naprawdę bardzo dobry! Jest w nim wszystko, co od możemy wymagać od autora. Genialnie rozbudowane wątki, zawile śledztwo i dobrze skonstruowani główni bohaterowie. Cały czas sami nie mamy pewności, jak wszystko się potoczy i jak skończy się to śledztwo oraz kto jest we wszystko zaplątany. Do tego mamy tutaj poruszony bardzo ważny i kontrowersyjny wątek, jakim jest molestowanie dzieci. Obok takich książek nie da się przejść obojętnie! Również przeleje się tutaj trochę krwi, pojawi kilka przekleństwo i naprawdę będzie się sporo działo. Mamy tutaj również sporo dokładnych opisów, które świetnie pokazują nam całą akcję. Brawa za pomysł i za ubranie tego w słowa! Czekam na więcej!



 

"Złota klatka" - Camilla Lackberg

 



Książka w tamtym roku dosłownie rozlała się po bookstagramie. Wszędzie

było jej pełno i na pewno każdemu z Was gdzieś przez ten czas ona

mignęła. Ja długo jej nie ulegałam, chociaż nie powiem, że cały czas

widniała na ona mojej liście. I tak oto w tym miesiącu premierę miała

jej druga część i już wtedy byłam pewna, że muszę się na nią skusić! A

zanim dotrę do recenzji, to powiem Wam jeszcze, że mnie kupiła też ta

okładka. Prosta, klasyczna i elegancka i taka jest właśnie marka,

którą zbuduje nasza główna bohaterka!

Książka, zaczyna się jak to większość thrillerów psychologicznych.

Mamy niby szczęśliwe małżeństwo, pieniądze i władzę. Wszystko jednak

jest iluzją i tytułową "Złotą klatką". Faye mogła być kobietą sukcesu,

postanowiła jednak całkowicie oddać się rodzinie i ukochanemu

mężczyźnie. Razem z nim buduje mocną markę, a potem ucieka w cień i

zajmuje się ich jedynym dzieckiem Julliene. Pewnego dnia jednak

odkrywa zdradę i wszystko wywraca się o 180 stopni. Tutaj zaczyna się

zemsta! Zdecydowanie podoba mi się siła i moc kobiety. W ciągu kilku

lat tworzy własną markę, która osiąga sukces i pozwala wprowadzić

kobiecie swój plan w życie. Cały czas jednak pojawia się jej ciężka

przeszłość, którą chce przed wszystkimi ukryć i za wszelką cenę nie

dopuścić nikogo do jej odkrycia. Tutaj dużo się dzieje! Widziałam

wiele recenzji, które mówią, że aż za dużo i, że autorkę bardzo

poniosła wyobraźnia. Mi się podobało! Co więcej, jestem bardzo ciekawa

drugiej części i już się za nią biorę, bo ta naprawdę mocno się

kończy! Ktoś z Was już ją przeczytał? Jak wrażenia?


"Czarna ćma" - Steve Liebich

 


Przepiękna! Zacznę może od tego, że ta książka ukazała się tylko w formie e-booka. Ja po taki format książek raczej nie sięgam, wolę te tradycyjne, papierowe, ale tej nie mogłam się oprzeć! Zdecydowanie czasami warto trochę wyjść ze swojej strefy komfortu i sięgnąć po ten "inny" rodzaj czytelnictwa, jeśli czekać tam na nas będzie taka perełka. I może cała historia na początku będzie nam się wydawała infantylna i prosta. W końcu mamy dwoje siedemnastolatków, zakochanych w sobie do szaleństwa. Tak już po kilkunastu stronach przekonamy się, że wcale tak nie jest! Peter i Laura na pewno na długo pozostaną w Waszej pamięci! Książka budzi w nas wiele emocji, jest wesoło i miło, a z drugiej strony mamy ogromny ból i rozpacz. W tej książce życie bohaterów kilka razy odwróci się o 180 stopni, zapewniając nam emocjonalny rollercoaster! Ta powieść na pewno Was nie rozczaruje i na długo zostanie w Waszej pamięci. 

Akredytacja 11/05/2020 Czytam Pierwszy

ZAPOWIEDŹ - "Czarna ćma" - Steve Liebich

 


A niektóre książki pojawiają się nam tylko w formie e-book. Czytacie czy raczej unikacie? Mi się zdarza, rzadko, ale zdarza, a takich tytułów nie można ominąć! :) 

Ciekawi o czym jest książka?
Proszę!

"Nasz świat wypełniony jest bólem, cierpieniem i troskami, z którymi borykamy się każdego dnia. Świat Czarnej Ćmy nie różni się niczym w tym aspekcie, bo jest on odbiciem naszej własnej rzeczywistości. Miłość, śmierć i lawinowe usterki systemu są uniwersalnymi elementami naszego świata, więc zaparz sobie herbatę, usiądź wygodnie i stań się obserwatorem ogromnej machiny wydarzeń Czarnej Ćmy zbudowanej z tych samych elementów, które dobrze wszyscy znamy. Życie większości siedemnastolatków funkcjonuje w normalnym, zachowawczym trybie, ale nie życie Petera Liebsticka, chłopca z Atlanty w stanie Georgia, którego wiara w miłość pisana wielką literą popchnie do czynów nadludzkich i karze zakwestionować nasze człowieczeństwo. W imię Miłości wyruszy on w podróż przez całą długość Stanów Zjednoczonych, aby znaleźć odpowiedzi na pytania, których czasami warto nie zadawać. Wplątany w intrygę, której rozmiar przekracza granice najśmielszych oczekiwań, Peter zmierzy się ze złem wielkim i z prawdą jeszcze bardziej przerażającą. Przygotuj się na przeprawę przez osiem stanów i tysiąc dwieście kilometrów, której towarzyszyć będzie tylko jeden symbol. Symbol, który wielu kosztować będzie najwyższą cenę. Wsłuchaj się w dźwięk trzepoczących skrzydeł czarnej ćmy."


Obserwatorzy

Copyright © *Wolne Litery*